Tubicinatores Gedanenses


Dostałem ostatnio płytę. Kiedy zapytany o pierwsze wrażenia po jej przesłuchaniu odpowiedziałem, że to muzyka "kojąca", usłyszałem:

- Ale przecież to hałas!

Może i hałas, ale za to jaki!


Tubicinatores Gedanenses to zespół gdańskich trębaczy, który propaguje muzykę dawną wykonywaną na historycznych trąbkach naturalnych. Ale poszukiwania Zespołu nie dotyczą jedynie historycznych instrumentów, stara się on bowiem stawiać wykonywaną przez siebie muzykę w szerszym kontekście kulturowym. Stąd badanie gdańskich archiwów w poszukiwaniu dawnych tabulatur, czy koncerty wykonywane w takich warunkach, w jakich były wykonywane przed wiekami. Przy wtórze carillonów na miejskich wieżach i we wnętrzach zabytkowych kościołów.

Tubicinatores Gedanenses to także tytuł pierwszej płyty nagranej przez zespół. Nie chcę w tym miejscu poddawać jakiejś szczegółowej analizie muzyki, która została nagrana. Ta, uwierzcie, z pewnością obroni się sama. Jest piękna, czysta, wysmakowana. I choć rzeczywiście trąbki do cichych instrumentów nie należą, muzyka Tubicinatores Gedanenses jest kojąca.

Chciałbym napisać jednak o wrażeniu, jakie płyta na mnie wywarła. Tubicinatores Gedanenses to dla mnie opowieść o Gdańsku. O tym, co dla miasta i jego mieszkańców było ważne, o tym czym żyli, czym się zajmowali, jak spędzali swój czas. Opowieść, która została wyśpiewana z perspektywy gdańskich wież i wnętrz muzyką trąbek, organów i carillonu w sposób niezwykły i niemal tak fabularny, że kiedy jej słuchałem z zamkniętym oczami, czułem się, jakbym był na spacerze po dawnym Gdańsku.

Zresztą posłuchajcie jej sami. Zamknijcie oczy, a może wypatrzycie gdzieś wysoko na wieży gdańskiego piszczka; może piękna gdańska mieszczka - niczym syrena - skusi was swoją miłosną pieśnią na Mariacką, może zobaczycie pokaz musztry paradnej straży miejskiej przed Dworem Artusa, może zajrzycie też na chwilę do Kościoła św. Trójcy, zwabieni dźwiękiem najpiękniejszych w Gdańsku organów i trębacza wtórującego im z zawieszonego nad nawą lektorium; może poczujecie jaką siłę dawała dawnym mieszkańcom Gdańska wiara luterańska; może słuchając będącego osią płyty hymnu "Ein feste Burg ist unser Gott" poczujecie jak ważny i piękny był ich Gdańsk.

Jeśli macie ochotę na taki spacer po dawnym Gdańsku, płyta Tubicinatores Gedanenses Was z pewnością nie zawiedzie. Dla mnie jedno jest pewne. Kiedy następnym razem będę w Gdańsku obok Kościoła Mariackiego, Ratusza Głównego Miasta albo Kościoła św. Katarzyny, podniosę głowę w kierunku wieży z nadzieją, że może zabrzmi z niej trąbka któregoś z gdańskich piszczków...
___________________________

TUBICINATORES GEDANENSES
Anonim, Tabulatura vietoris saeculi z XVII wieku, nr 309 i 310
+ mały carillonowy bunusik

Cała płyta jest dostępna także na platformach Spotify i Deezer. To te, o których wiem.
Spotify: Tubicinatores Gedanenses
Deezer: Tubicinatores Gedanenses


0 komentarze:

Publikowanie komentarza