Wszystkie posty

jeszcze więcej do czytania...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasqualini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pasqualini. Pokaż wszystkie posty

25.04.2017, Marc'Antonio Pasqualini














403 lata temu urodził się włoski śpiewak i kompozytor Marc'Antonio Pasqualini (1614-1691). Bardzo wcześnie zauważono muzyczny talent chłopca a 1 kwietnia 1623 roku jego matka i starszy brat podpisali z Vincenzo Ugolinim, dyrygentem chóru watykańskiej Cappella Giulia umowę na kształcenie chłopięcego sopranu Marc'Antonia w rzymskim Kolegium św. Ludwika Króla Francji. Umowa z jednej strony otworzyła przed chłopcem drzwi do kariery śpiewaka, z drugiej zamknęła wiele innych życiowych możliwości, ponieważ Marc'Antonio został wykastrowany...

Kastracja to barbarzyÅ„stwo, które przez obowiÄ…zujÄ…cy w latach 1588-1793 papieski zakaz publicznych wystÄ™pów kobiet w operach, zebraÅ‚o ogromne żniwo. Co roku okoÅ‚o 4 tysiÄ…com chÅ‚opców w wieku 8-10 lat, czyli jeszcze przed wejÅ›ciem przez nich w okres dojrzewania, w chirurgiczny sposób obcinano jÄ…dra, wskutek czego w ich dalszym rozwoju powiÄ™kszaÅ‚y siÄ™ klatka piersiowa i przepona, natomiast krtaÅ„ pozostawaÅ‚a zbliżona do rozmiaru krtani dziecka. GÅ‚os kastratów byÅ‚ wysoki i delikatny, ale dużo mocniejszy od sopranu kobiecego, wiÄ™c nawet po cofniÄ™ciu papieskiego zakazu praktyka ta byÅ‚a potajemnie kontynuowana; także w Watykanie, gdzie aż do 1903 roku kastraci Å›piewali w papieskich chórach. Ostatni znany kastrat to Rzymski AnioÅ‚ – Alessandro Moreschi, który zmarÅ‚ w roku 1922 i którego gÅ‚osu można sÅ‚uchać do dzisiaj dziÄ™ki temu, że zostaÅ‚ nagrany. Mimo, że przez stulecia wykastrowano kilkadziesiÄ…t tysiÄ™cy chÅ‚opców, wielkÄ… karierÄ™ zrobili tylko nieliczni.

ZaliczaÅ‚ siÄ™ do nich miÄ™dzy innymi nasz dzisiejszy bohater Marc'Antonio Pasqualini, jeden z najsÅ‚ynniejszych Å›piewaków swoich czasów.  Malagigi, bo tak - od imienia bohatera wÅ‚oskich eposów – nazywali współczeÅ›ni Pasqualiniego, wstÄ…piÅ‚ w 1629 na sÅ‚użbÄ™ kardynaÅ‚a Antonio Barberiniego i dziÄ™ki jego protekcji już od 1631 roku mógÅ‚ Å›piewać w chórze Kaplicy SykstyÅ„skiej - najważniejszym zespole wokalnym tamtych czasów, którego mistrzem zostaÅ‚ w roku 1655.

Przez caÅ‚e swoje życie Marc'Antonio Pasqualini cieszyÅ‚ siÄ™ opiekÄ… kardynaÅ‚a Barberiniego. Już za jego życia pojawiÅ‚y siÄ™ pogÅ‚oski, że “żywÄ… pasjÄ… KardynaÅ‚ obdarzaÅ‚ nie tylko cudowny gÅ‚os Pasqualiniego”. O tym, jak byÅ‚ dla niego ważny może Å›wiadczyć miÄ™dzy innymi to, że kiedy w marcu 1637 roku kareta, w której Malagigi wracaÅ‚ do domu zostaÅ‚a podpalona, a Å›piewak z powodu odniesionych obrażeÅ„ musiaÅ‚ czasowo wycofać siÄ™ z dziaÅ‚alnoÅ›ci, KardynaÅ‚ wyznaczyÅ‚ niebotycznÄ… jak na owe czasy nagrodÄ™ 600 skudów za zdobycie informacji o winowajcy. ZamówiÅ‚ też w 1641 roku u innego swojego protegowanego – Andrei Sacchiego – obraz przedstawiajÄ…cy jego ukochanego Å›piewaka. 

Ten obraz, który wisi dzisiaj w Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku to Ukoronowanie Marcantonia Pasqualiniego przez Apollina. Na obrazie widzimy trzech bohaterów i trzy instrumenty muzyczne. Centralną postacią jest nagi bóg sztuki wzorowany na antycznej rzeźbie dłuta Leocharesa (Apollo Belwederski), w jednej ręce trzymający lirę, a w drugiej wieniec laurowy, którym koronuje Pasqualiniego. Odświętnie ubrany śpiewak stoi przy klawesynie, którego umocowane pionowo struny przypominają lirę. Jest jeszcze trzecia postać - Marsjasz. Namalowany z zampogną, włoskim ludowym instrumentem muzycznym, wielki przegrany mitycznego pojedynku muzycznego z Apollinem, przywiązany po porażce do sosny i obdarty ze skóry... Symbol goni symbol...

Chłopiec, któremu w brutalny sposób przedłużono trwanie jego słowiczego głosu i który został ukoronowany przez Apollina po jeszcze bardziej drastycznym ukaraniu Marsjasza, przypomniały mi o jeszcze jednym słowiku. Skamieniałym.

Nie wiem, czy Zbigniew Herbert widziaÅ‚ obraz Sacchiego; nie wiem, czy znaÅ‚ postać Marc'Antonia Pasqualiniego, ale dla mnie jego wiersz Apollo i Marsjasz jest piÄ™knym podsumowaniem historii o sÅ‚awnym, choć skrzywdzonym Å›piewaku...


(...) żwirowÄ… alejÄ… 
wysadzanÄ… bukszpanem 
odchodzi zwyciÄ™zca 
zastanawiajÄ…c siÄ™ 
czy z wycia Marsjasza 
nie powstanie z czasem 
nowa gałąź 
sztuki - powiedzmy - konkretnej 

nagle 
pod nogi upada mu 
skamieniaÅ‚y sÅ‚owik 

odwraca gÅ‚owÄ™ 
i widzi 
że drzewo do którego przywiÄ…zany byÅ‚ Marsjasz 
jest siwe 

zupełnie

Marc'Antonio Pasqualini skomponowaÅ‚ kilkaset utworów, które dostÄ™pne źródÅ‚a opisujÄ… jako „wymagajÄ…ce i zróżnicowane rytmicznie, peÅ‚ne dysonansów harmonicznych, nagÅ‚ych skoków i wyrafinowanych efektów prozodycznych”. Szkoda, że tak niewiele z nich nagrano. PosÅ‚uchajcie piÄ™knej arii Pasqualiniego “Si ch’io voglio sperare” (Tak, chce mieć nadziejÄ™) w wykonaniu Le Jardin Secret.