B!52, Odcinek 81 - Trinitatis III



Jutro trzecia niedziela po Trójcy Świętej. Zachowały się dwie kantaty Bacha na ten dzień: Ich hatte viel Bekümmernis, BWV 21 oraz Ach Herr, mich armen Sünder, BWV 135.

Z okolicznościami powstania kantaty Ich hatte viel Bekümmernis (Liczne miałem utrapienia), BWV 21 jest sporo kłopotu. Bach wystawił ją co prawda w trzecią niedzielę po Trójcy Świętej, 17 czerwca 1714 roku, ale istnieje zgodna opinia, że kantata powstała wcześniej; tym bardziej, że na manuskrypcie kantaty Bach dopisał per ogni tempo (na każdy czas), a główną okolicznością wystawienia kantaty w czerwcu 1714 roku było pożegnanie opuszczającego Weimar śmiertelnie chorego księcia Johanna Ernsta.

Bach mógł załączyć Ich hatte viel Bekümmernis w grudniu 1713 roku do swojej aplikacji na stanowisko kantora Kościoła Mariackiego (Liebfrauenkirche) w Halle. Kilka części kompozycji powstało zapewne jeszcze wcześniej, na pogrzeb Aemilie Marie Harress, żony byłego premiera Księstwa Schwarzburg-Rudolstadt. Także w późniejszych okresach Bach wykorzystywał kantatę wielokrotnie, na przykład w listopadzie 1720 roku, kiedy ubiegał się z nią o stanowisko organisty w kościele św. Jakuba w Hamburgu. Być może właśnie to wykonanie było asumptem do mocnego zaatakowania kompozycji przez Johanna Matthesona. Kantata – po dokonaniu zmian w orkiestracji - została zaprezentowana także przynajmniej kilkukrotnie mieszkańcom Lipska, po raz pierwszy 13 czerwca 1723 roku.

Tekst kantaty jest uniwersalny. Nieznany poeta (niektórzy badacze wskazują na Solomona Francka) w wykonywanej przed kazaniem części kantaty (1-6) skupia się na smutku, łzach, troskach, cierpieniu, śmierci i bólu. Część druga (7-11) przywraca nadzieję na pocieszenie i radość, które można osiągnąć dzięki Jezusowi. Poeta włączył do tekstu dwie strofy (2 i 5) hymnu Wer nur den lieben Gott lässt walten Georga Neumarka oraz cytaty z Biblii: Psalmu 94, 42 i 116 odpowiednio w częściach 2, 6 i 9 oraz – w finałowym chórze – z piątego rozdziału Apokalipsy św. Jana: 

Baranek zabity jest godzien wziąć potęgę i bogactwo, i mądrość, i moc, i cześć, i chwałę, i błogosławieństwo,

tego samego tekstu, którego użył potem Georg Friedrich Händel w finałowym chórze Mesjasza (Worthy is the Lamb).

Jedenastoczęściowa kantata została rozpisana na trzy głosy solowe (sopran, tenor i bas), czterogłosowy chór oraz niezwykle uroczysty zespół instrumentalny: trzy trąbki, kotły, obój, dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo z fagotem i organami. W Lipsku Bach dołączył jeszcze do zespołu trzy puzony.

Warto posłuchać całej - choć długiej na około 45 minut - kantaty. Jest niezwykła, wzruszająca, dotykająca bardzo mocno ludzkich emocji. Co tydzień wybieram do posłuchania jedną część kantaty, o której piszę. Dziś było to niezwykle trudne, bo każda część Ich hatte viel Bekümmernis jest piękna:  cudowna Sinfonia w stylu wolnej części koncertu instrumentalnego, tutaj obojowego; uroczysty chór początkowy (który tak zirytował Matthesona); sopranowa aria-lament Seufzer, Tränen, Kummer, Not; czy kończący kantatę chór, który wytrzymuje próby porównywania z Mesjaszem.Wybrałem jednak część piątą, tenorową arię Bäche von gesalznen Zähren, która intensywnie płynie potokami słonych łez...

Bäche von gesalznen Zähren,
Fluten rauschen stets einher.
Sturm und Wellen mich versehren,
Und dies trübsalsvolle Meer
Will mir Geist und Leben schwächen,
Mast und Anker wollen brechen,
Hier versink ich in den Grund,
Dort seh ins der Hölle Schlund.

Rwą potoki słonych łez,
Topię się w smutku powodzi.
Sztorm i fale chcą mi szkodzić.
Morze żałością wzburzone
Chce mojego ducha zgnębić.
Maszt się łamie, kotwica nie trzyma.
Tutaj utonąć muszę na głębi,
Tam otchłań piekieł mam przed oczyma.

***

Johann Sebastian Bach (1685-1750)

Kantata Ich hatte viel Bekümmernis, BWV 21
5. Aria (tenor) Bäche von gesalznen Zähren

Vernon Kirk - tenor 
English Baroque Soloists
John Eliot Gardiner 



0 komentarze:

Publikowanie komentarza