Wszystkie posty

jeszcze więcej do czytania...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nfm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nfm. Pokaż wszystkie posty

B!LIVE, NFM - Kantaty mistrzów z Lubeki



Na Narodowe Forum Muzyki i Wrocławską Orkiestrę Barokową zawsze można liczyć. Po niezbyt udanej wizycie w innej wrocławskiej instytucji kultury, zwykle przyjaznej i otwartej, w której tym razem poczuliśmy się jak niedzielni intruzi, w NFM odetchnęliśmy z ulgą. Było przyjaźnie, ciepło, serdecznie. I profesjonalnie. Nie cały Wrocław zwariował.

WrocÅ‚awska Orkiestra Barokowa oraz soliÅ›ci: Joanna Radziszewska, Anna Zawisza, Piotr Olech, Maciej Gocman i Hugo Oliveira, którymi z wielkim wyczuciem i gracjÄ… pokierowaÅ‚ od pozytywu Marcin Szelest, wykonali w czasie niedzielnego koncertu utwory wokalno-instrumentalne kompozytorów zwiÄ…zanych z LubekÄ… – Franza Tundera, Dietricha Buxtehudego oraz Nicolausa Bruhnsa. Program koncertu byÅ‚ bardzo wysmakowany i doskonale skonstruowany. UsÅ‚yszeliÅ›my prawdziwe barokowe pereÅ‚ki; mogliÅ›my też sobie wyobrazić, jak wyglÄ…daÅ‚y sÅ‚ynne Abendmusiken w koÅ›ciele Mariackim w Lubece. Także obsada niedzielnego koncertu byÅ‚a dobrana bez zastrzeżeÅ„.

Najpierw kilka słów o solistkach, bo były naprawdę zjawiskowe.

Od Anny Zawiszy nie mogłem oderwać wzroku. I to wcale nie dlatego, że to sopranistka o wielkim wdzięku i posągowej urodzie. Anna Zawisza nie tylko zaśpiewała swoje partie znakomicie, ale też przekazywała sens tekstu za pomocą mimiki i subtelnych, ale bardzo wyraźnych gestów. Było pięknie.

Joanny Radziszewskiej miaÅ‚em przyjemność sÅ‚uchać prawie dokÅ‚adnie rok temu w Filharmonii Pomorskiej w Bydgoszczy w Pasji wedÅ‚ug Å›w. Marka Jana Sebastiana Bacha. NapisaÅ‚em wtedy, że „zaÅ›piewaÅ‚a punktualnie, precyzyjnie, z odpowiedniÄ… dla Bacha artykulacjÄ…, bez operowej maniery a jednak z nadaniem tekstowi wÅ‚aÅ›ciwego charakteru”. DokÅ‚adnie tak samo byÅ‚o w niedzielÄ™ we WrocÅ‚awiu. JoannÄ™ RadziszewskÄ… zapamiÄ™tam szczególnie z peÅ‚nej emocji sopranowej kantaty Herr, wenn ich nur dich habe, BuxWV 39 Dietricha Buxtehudego. Meines Herzens Trost, mego serca pocieszenie…

Panowie także spisali siÄ™ znakomicie. ÅšpiewajÄ…cy kontratenorem Piotr Olech, którego sÅ‚uchaÅ‚em ostatnio kilka razy, także w repertuarze mi najbliższym, czyli w utworach Jana Sebastiana Bacha (niezapomniana interpretacja arii Gelobet sei der Herr, mein Gott, der ewig lebet z kantaty Gelobet sei der Herr, mein Gott, BWV 129 w czasie ubiegÅ‚orocznych MikoÅ‚owskich Dni Muzyki, albo wystÄ™p w Pasji wedÅ‚ug Å›w. Jana, BWV 245 z Collegium Vocale Gent pod dyrekcjÄ… Philippe Herreweghe w NOSPR w marcu tego roku) to dobry kontratenor Å›piewajÄ…cy z dużym wyczuciem stylu, podobnie zresztÄ… jak bas – Hugo Oliveira. Kantata Da mihi, Domine Franza Tundera w jego wykonaniu byÅ‚a bardzo poruszajÄ…ca. NajwiÄ™kszy aplauz u wrocÅ‚awskiej publicznoÅ›ci – i zasÅ‚użenie – zdobyÅ‚ jednak tenor – Maciej Gocman, którego kreacja w Jauchzet dem Herren alle Welt Nicolausa Bruhnsa byÅ‚a naprawdÄ™ brawurowa.

GÅ‚osy solistów brzmiaÅ‚y też bardzo dobrze w ansamblach, najpiÄ™kniej chyba w wokalnej fudze koÅ„czÄ…cej wielkanocnÄ… kantatÄ™, a wÅ‚aÅ›ciwie madrygaÅ‚ (taka nazwa widnieje w zachowanym manuskrypcie) Nicolausa Bruhnsa Hemmt eure Tränenflut. W tym samym utworze piÄ™knie pÅ‚ynęły też w przestrzeni Sali Czerwonej NFM fragmenty instrumentalne. WrocÅ‚awska Orkiestra Barokowa (Zbigniew Pilch i Adam Pastuszka – skrzypce, Piotr Chrapek i Dominika MaÅ‚ecka – altówki, JarosÅ‚aw Thiel – wiolonczela i Marcin Szelest – pozytyw) współbrzmiaÅ‚a zresztÄ… bardzo dobrze z wokalistami w czasie caÅ‚ego koncertu. Jak zawsze.

WÅ›ród wszystkich utworów wykonywanych w czasie wrocÅ‚awskiego Abendmusik najgłębsze emocje wywoÅ‚aÅ‚a kantata Jesu, meines Lebens Leben, BuxWV 62 Dietriecha Buxtehudego. KompozycjÄ™ rozpoczyna krótka, Å‚agodna sinfonia, po której nastÄ™pujÄ… zwrotki arii w różnych ukÅ‚adach gÅ‚osów. RodzielajÄ…cy arie instrumantalny ritornel peÅ‚ni rolÄ™ wyciszajÄ…cego emocje komentarza. CaÅ‚ość jest oparta na basso ostinato w stylu chaconny, który ma podkreÅ›lać anafory użyte w tekÅ›cie oraz koÅ„czÄ…ce każdÄ… zwrotkÄ™ wezwanie: Tausend, tausendmal sei dir; Liebster Jesu, Dank dafür! (TysiÄ…c, tysiÄ…c razy jesteÅ› Ty; Ukochany Jezu, dziÄ™ki za to Ci!). Jesu, meines Lebens Leben w wykonaniu Joanny Radziszewskiej, Piotra Olecha, Macieja Gocmana i Hugo Oliveiry byÅ‚a niezwykÅ‚a, dramatyczna i wzruszajÄ…ca. Emocje, które wzbudziÅ‚a, trwaÅ‚y jeszcze bardzo dÅ‚ugo po koncercie. A jej melodia wraca raz po raz do dzisiaj. 

Wizyta w Narodowym Forum Muzyki to nie tylko koncerty. Tym razem mieliÅ›my okazjÄ™ zwiedzić wystawÄ™ Rezonanse Sztuki VIII, na której na wszystkich dostÄ™pnych dla publicznoÅ›ci poziomach NFM można zobaczyć niezwykÅ‚e rzeźby polskich artystów. WystawÄ™ można oglÄ…dać jeszcze do 30 lipca. 

No i spotkania z ludźmi. Te lubiÄ™ najbardziej. Tym razem byÅ‚o to krótkie, ale bardzo miÅ‚e spotkanie z menedżerkÄ… WrocÅ‚awskiej Orkiestry Barokowej, AnnÄ… GoÅ›ciÅ„skÄ…. Mam nadziejÄ™, że bÄ™dziemy mogli porozmawiać dÅ‚użej nastÄ™pnym razem. A okazja bÄ™dzie już caÅ‚kiem niedÅ‚ugo. 20 maja w Narodowym Forum Muzyki kolejne spotkanie z muzykÄ… dawnÄ… - oratorium Izrael w Egipcie Georga Friedricha Händla w doborowej obsadzie.











Wrocław, Akademia Vivaldiowska




Dużymi krokami zbliża się Akademia Vivaldiowska.

Już w pierwszych dniach marca w Narodowym Forum Muzyki we Wrocławiu będziemy mogli wziąć udział w prawdziwym święcie muzyki Rudego Księdza z Wenecji. To właśnie Vivaldi, po Bachu, Händlu, Mozarcie i Mendelssohnie stanie się bohaterem festiwalu, w czasie którego koncerty łączą się z warsztatami twórczymi.

W czwartek, 1 marca 2018, Giuliano Carmignola wykona razem z WrocÅ‚awskÄ… OrkiestrÄ… BarokowÄ… pod dyrekcjÄ… JarosÅ‚awa Thiela koncerty skrzypcowe Vivaldiego, zabrzmiÄ… też peÅ‚ne pasji sonata i symfonia „Al Santo Sepolcro”.

Następnego dnia usłyszymy Cztery pory roku (Le quattro stagioni), które wykonają Christian Danowicz - skrzypce oraz NFM Orkiestra Leopoldinum. Na koncercie posłuchamy także zamówionego przez Narodowe Forum Muzyki utworu Katarzyny Brochockiej Le quattro sonetti, w którym partię sopranu zaśpiewa Marzena Michałowska. Le quattro sonetti to muzyczne rozważania nad poetyckim programem Czterech pór roku. In pricipio erat verbum.

W sobotÄ™ zespół 4 Times Baroque (Jan Nigges – flet prosty, Jonas Zschenderlein – skrzypce, Karl Simko – wiolonczela i Alexander von Heissen – klawesyn) zagra koncerty Vivaldiego zestawione z utworami Händla, Prowo, Corellego, Sammartiniego oraz energetycznÄ… CiacconÄ… Tarquinia Meruli. MÅ‚odość, energia, przeboje, pasja. BÄ™dzie siÄ™ dziaÅ‚o!

Przed koncertem melomani będą mogli także wziąć udział w spotkaniu, które poprowadzą muzycy 4 Times Baroque, a którego gościem będzie sam Rinaldo Alessandrini, założyciel Concerto Italiano.

Rinaldo Alessandrini poprowadzi też wydarzenie finaÅ‚owe Akademii Vivaldiowskiej. W niedzielÄ™ (4 marca) usÅ‚yszymy fragmenty opery Vivaldiego L'Olimpiade RV 725 w wersji koncertowej, które wykonajÄ… WrocÅ‚awska Orkiestra Barokowa, uczestnicy kursu orkiestrowego Akademii oraz soliÅ›ci: Isabel Schicketanz – sopran, Joanna Radziszewska – sopran, Markéta Cukrová – mezzosopran, Sophie Rennert – alt, Wanda Franek – alt, Tomáš Král – baryton, RafaÅ‚ Pawnuk – bas.

Patron tej edycji, Antonio Vivaldi, to jeden z najbardziej rozpoznawanych kompozytorów. – mówi Andrzej Kosendiak, dyrektor Narodowego Forum Muzyki. Znany jest z zaledwie kilku dzieÅ‚, a przecież pozostawiÅ‚ po sobie wielkÄ… spuÅ›ciznÄ™. Dlatego postanowiliÅ›my przygotować koncerty pokazujÄ…ce różne aspekty twórczoÅ›ci Vivaldiego – oczywiÅ›cie nie zabraknie też Czterech pór roku. Mam nadziejÄ™, że wraz z muzykÄ… wenecjanina dotrze do nas wÅ‚oskie sÅ‚oÅ„ce i wiosna, za którÄ…, myÅ›lÄ™, już wszyscy tÄ™sknimy…

Oj tak!

Do zobaczenia we Wrocławiu. Zdaje się, że możemy mieć też jeszcze fajną programową niespodziankę ;)

***

Szczegółowy program Akademii znajdziecie na dedykowanej jej podstronie NFM:
NFM: Akademia Vivaldiowska

oraz w Barokowym Rozkładzie Jazdy:
Barokowy Rozkład Jazdy: Akademia Vivaldiowska

B!LIVE - Wratislavia Cantans | Die Kunst der Fuge



Wratislavia Cantans to prawdziwe Å›wiÄ™to muzyki dawnej, byÅ‚o wiÄ™c jasne, że we wrzeÅ›niu trzeba pojechać do WrocÅ‚awia. Et verbum caro factum est. 

WystarczyÅ‚oby już samo zobaczenie przy pulpicie dyrygenckim Sir Johna Eliota Gardinera, speÅ‚niÅ‚o siÄ™ wtedy jedno z moich muzycznych marzeÅ„. Ale wydarzyÅ‚o siÄ™ wiele wiÄ™cej. Festiwal Wratislavia Cantans byÅ‚ okazjÄ… do spotkaÅ„ z muzycznymi przyjaciółmi, do nawiÄ…zania nowych relacji i posÅ‚uchania muzyki w najlepszym wydaniu. Na dÅ‚ugo pozostanie w pamiÄ™ci nie tylko Il ritorno d’Ulisse in patria Claudia Monteverdiego, ale też jego Nieszpory, które usÅ‚yszeliÅ›my dzieÅ„ później w KoÅ›ciele Uniwersyteckim pw. NajÅ›wiÄ™tszego Imienia Jezus: wzruszajÄ…ce, magiczne, peÅ‚ne emocji wykonanie La Fenice w przepiÄ™knej barokowej scenerii. Po koncercie miaÅ‚em okazjÄ™ porozmawiać z Jeanem Tubéry, nie tylko szefem zespoÅ‚u, ale też znakomitym kornecistÄ…. Wspomnienie tego spotkania też bÄ™dzie trwać. Bien fraternellement!

Ostatnim akcentem festiwalowego weekendu byÅ‚ koncert na Zamku Piastów ÅšlÄ…skich w OleÅ›nicy. 

Oleśnica to piękne miasto. Położenie w bliskiej okolicy Wrocławia i sporo zachowanych zabytków mogłoby uczynić z niej dolnośląską perełkę, jednak te atuty wydają się nie być wykorzystywane. Takie przynajmniej odnieśliśmy wrażenie. Pojechaliśmy do Oleśnicy kilka godzin przed koncertem z myślą o zwiedzaniu miasta, poznaniu jego mieszkańców, poczucia jego ducha. Okazało się to niemożliwe. W niedzielne popołudnie wszystkie zabytkowe kościoły były zamknięte na cztery spusty, nigdzie nie znaleźliśmy tez informacji, które mogłyby w jakikolwiek sposób przybliżyć historię i współczesność Oleśnicy. Po Rynku i jego okolicach kręciło się też zdumiewająco mało oleśniczan. Ci, z którymi udało mi się porozmawiać, byli za to bardzo życzliwi.

A jednak miasto żyje. A może raczej odżyło dzięki Wratislavia Cantans. Na półtorej godziny przed koncertem do Zamku Książąt Piastowskich zaczęli napływać mieszkańcy miasta i turyści spragnieni muzycznych emocji. Na pół godziny przed koncertem tłum nie mieścił się już w przedsionku Sali Rycerskiej, a kiedy otworzono salę okazało się, że melomanów jest znacznie więcej niż miejsc siedzących. Muzyka przyciąga. Muzyka dawna także. Dla barokowego maniaka to niesamowita motywacja, najlepszy z możliwych sygnał, że warto - także w formie bloga - muzykę dawną popularyzować.

Accademia Bizantina ma dla Baroque Goes Nuts! szczególne znaczenie. Relacja z wykonanego przez ten wÅ‚aÅ›nie zespół w czasie wielkanocnej edycji gdaÅ„skiego festiwalu Actus Humanus oratorium La Resurrezione Georga Friedricha Händla byÅ‚a tekstem otwierajÄ…cym dziaÅ‚anie bloga. I poczÄ…tkiem caÅ‚ego Å‚aÅ„cucha wspaniaÅ‚ych i szalonych zdarzeÅ„, które przytrafiÅ‚y siÄ™ od tamtego czasu. W niedzielÄ™ w OleÅ›nicy Accademia Bizantina w niewielkim skÅ‚adzie (dwoje skrzypiec, altówka, wiolonczela, klawesyn i pozytyw) prowadzona przez Ottavio Dantone zagraÅ‚a Die Kunst der Fuge, BWV 1080 Johanna Sebastiana Bacha.

Die Kunst der Fuge jest ostatnim utworem Bacha, podsumowaniem caÅ‚ej wiedzy na temat sztuki kontrapunktu i kanonu. Podczas jego pisania Johann Sebastian Bach zmarÅ‚. Jego syn, Carl Philipp Emanuel, napisaÅ‚ na rÄ™kopisie ostatniej fugi: Über dieser Fuge, wo der Name B A C H im Contrasubject angebracht worden, ist der Verfasser gestorben ("Podczas pracy nad tÄ… fugÄ…, gdy w kontratemacie pojawia siÄ™ nazwisko B A C H, kompozytor zmarÅ‚").  

Die Kunst der Fuge nie jest utworem prostym. Ani do wykonywania - to w dużej mierze traktat z zakresu teorii kontrapunktu, Bach nie zaznaczył też nigdzie, na jaki instrument, albo zespół instrumentów jest przeznaczone; ani do słuchania - jest zestawem fug i kanonów opartych na jednym temacie, który w kolejnych częściach nazwanych Contrapunctus, podlega jedynie coraz większym modyfikacjom.

A jednak zdarzają się wykonania, które porywają słuchaczy. Tak było w niedzielę w Oleśnicy. Die Kunst der Fuge w wykonaniu Accademii Bizantina było pełne pasji i prawdy. Fuga zaczęła oddychać...

Ottavio Dantone jest mistrzem w tworzeniu barw. Nawet w tak niewielkim składzie jak w niedzielę. Fugi i kanony były grane w różnych zestawieniach instrumentów - niektóre tylko na klawesynie lub pozytywie, inne przez smyczki z towarzyszeniem basso continuo, jeszcze inne przez skrzypce z klawesynem. Dzięki temu każdy Kontrapunkt nabierał nowego brzmienia. Szczególnie pięknie brzmiało zestawienie pozytywu z wiolonczelą, albo w fugach granych na klawesynie i pozytywie wzmacnianie tematów przez poszczególne instrumenty smyczkowe. Przez półtorej godziny budowania zawiłej polifonicznej konstrukcji publiczność trwała w niezwykłej ciszy, by po kończącym utwór zawieszeniu na B A C H niemalże natychmiast wstać z miejsc i wybuchnąć gromkimi owacjami.

Accademia Bizantina spełniła jeszcze jeden warunek konieczny do zagrania naprawdę dobrego koncertu. Była wiarygodna. Widać było pasję, z którą grali muzycy; radość ze wspólnego muzykowania; zaufanie, którym się obdarzali. Próbowałem zerkać chwilami na Alessandro Tampieriego, ale po chwili musiałem odwracać wzrok, bo kiedy ten znakomity skrzypek siedział i przysłuchiwał się grającym kolegom, jego doświadczanie muzyki było tak intensywne, że zdawało mi się, że wkraczam w jego strefę intymności...

Bardzo dziękuję Narodowemu Forum Muzyki za okazaną życzliwość. I za to, że oddaje tyle przestrzeni dla muzyki dawnej. Bo przecież jest obecna w NFM nie tylko na Wratislavia Cantans. Do zobaczenia!

_____

niedziela, 10 września 2017
Zamek Piastów Śląskich w Oleśnicy

Johann Sebastian Bach (1685-1750)
Die Kunst der Fuge, BWV 1080

Wykonawcy:
Accademia Bizantina
Alessandro Tampieri, Ana Liz Ojeda – skrzypce
Diego Mecca – altówka
Emmanuel Jacques – wiolonczela
Stefano Demicheli – pozytyw
Ottavio Dantone – klawesyn, kierownictwo artystyczne

FORUM MUSICUM 2017 "Al femminile – na kobiecy sposób"



JeÅ›li jest okazja, staram sie podejmować temat kobiet, które tworzyÅ‚y w epoce baroku. PisaÅ‚em już o tym przy okazji koncertu Kerstin Behnke w Filharmonii Pomorskiej, czy postach poÅ›wiÄ™conych Barbarze Strozzi i Isabelli Calegari. Z wielkÄ… przyjemnoÅ›ciÄ… przeczytaÅ‚em wiÄ™c program tegorocznego festiwalu Forum Musicum organizowanego w dniach 16-26 sierpnia 2017 roku przez Narodowe Forum Muzyki pod hasÅ‚em "Al femminile – na kobiecy sposób". Na Festiwalu nie zabraknie baroku, a na jednym z koncertów znalazÅ‚y siÄ™ także utwory moich bohaterek.

"Podczas tegorocznego Festiwalu Forum Musicum spróbujemy poznać dzieÅ‚o i życie kobiet kompozytorek żyjÄ…cych w czasach, w których pozycja spoÅ‚eczna kobiety nie predestynowaÅ‚a jej do zawodów artystycznych. Muzyka w dawnych wiekach byÅ‚a zdecydowanie domenÄ… mężczyzn. PomijajÄ…c bardzo rzadkie postacie kobiet tak wysoko postawionych jak Hildegarda z Bingen, w zasadzie jedynie stan zakonny umożliwiaÅ‚ kobietom uprawianie sztuki muzycznej w szerszym nieco zakresie niż tylko dla rozrywki. Dopiero w pod koniec XVI wieku spotykamy siÄ™ z kobietami uprawiajÄ…cymi zawodowo sztukÄ™ Å›piewu, jednak niezwykle rzadko byÅ‚y wÅ›ród nich kompozytorki. Jeszcze w wiekach  XVII i XVIII kobieta mogÅ‚a być kompozytorkÄ… jedynie dziÄ™ki szczególnym okolicznoÅ›ciom, wszak w owym czasie być kompozytorem nie wystarczaÅ‚o po prostu pisać muzykÄ™. Trzeba byÅ‚o mieć okreÅ›lonÄ… pozycjÄ™ na dworze lub w koÅ›ciele i przede wszystkim publikować. W Å›wiecie zdominowanym caÅ‚kowicie przez mężczyzn niektórym kobietom siÄ™ to udaÅ‚o." (http://www.nfm.wroclaw.pl/)

Dla miłośników muzyki dawnej obiecująco zapowiadają się wszystkie festiwalowe propozycje:

18 sierpnia 2017 roku w kolegiacie Świętego Krzyża i św. Bartłomieja we Wrocławiu usłyszymy w wykonaniu zespołu Ensemble Peregrina z Bazylei muzykę z żeńskich klasztorów napisaną na cześć świętych kobiet od XII do XV wieku.

19 sierpnia 2017 roku w Oratorium Marianum zespół Filatura di Musica zagra sonaty fletowe i klawesynowe Anny Bon, włoskiej przedstawicielki muzycznego rokoka.

24 sierpnia 2017 w ewangelicko-augsburskim koÅ›ciele OpatrznoÅ›ci Bożej bÄ™dzie okazja do posÅ‚uchania Iwony LeÅ›niowskiej-Lubowicz, Lilianny Stawarz, Karoliny Zych, Henryka Kasperczaka, Grzegorza Lalka i Tomasza PokrzywiÅ„skiego w sonatach skrzypcowych oraz kantatch Élisabeth Jacquet de la Guerre, o której Le Parnasse Français napisaÅ‚ w 1732 roku, że "ma cudownÄ… zdolność do wyciagania swoich preludiów i fantazji jak z rÄ™kawa.  Czasami improwizuje jeden utwór przez godzinÄ™, drugi przez pół godziny z tak wielkim bogactwem melodii i harmonii i z takim smakiem, że zdaje siÄ™ czarować sÅ‚uchaczy".

25 sierpnia 2017 w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza polski zespół Ars Cantus zaprezentuje czterogłosowe madrygały, które w XVI wieku napisała Maddalena Casulana - kompozytorka, śpiewaczka i lutnistką, która jako pierwsza kobieta w historii wydała swoje madrygały drukiem.

Na zakoÅ„czenie Festiwalu, 26 sierpnia 2017, w cudownej scenerii Oratorium Marianum bÄ™dÄ… siÄ™ dziaÅ‚y prawdziwe cuda! Zespół Contrasto Armonico wykona utwory barokowych komopozytorek z WÅ‚och, w tym Frencesci Caccini, Claudii Rusca, Antonii Padoani Bembo i wspomnianych już Barbary Strozzi i Isabelli Leonardy. "O che nuovo stupor! Co za cuda nowe!"

Zapraszam do zapoznania siÄ™ ze szczegółowym programem tegorocznej edycji festiwalu Forum Musicum na stronie Forum Musicum 2017. Szczegóły wszystkich koncertów zostaÅ‚y także wpisane do Barokowego RozkÅ‚adu Jazdy: barokowyrozkladjazdy.pl: Forum Musicum 2017



NFM - Bach: następne pokolenie


ZupeÅ‚nie nieoczekiwanie wsiadÅ‚em w niedzielÄ™ do pociÄ…gu i pojechaÅ‚em do wrocÅ‚awskiego Narodowego Forum Muzyki, żeby posÅ‚uchać kompozycji synów Johanna Sebastiana Bacha w wykonaniu Å›wietnych solistów i WrocÅ‚awskiej Orkiestry Barokowej. Ostatnio byÅ‚o fantastycznie, nie tylko dlatego, że speÅ‚niÅ‚o siÄ™ wtedy jedno z moich muzycznych marzeÅ„ (NFM: Koncerty brandenburskie). Nadzieje byÅ‚y wiÄ™c ogromne. Powiem krótko: ByÅ‚o warto!

NieczÄ™sto gram na altówce. Prawie w ogóle. JeÅ›li już, sprawdzam po prostu, czy coÅ› jeszcze zostaÅ‚o „pod palcami”. Dla niektórych moich przyjaciół jest to trochÄ™ niezrozumiaÅ‚e, dla mnie zawsze byÅ‚o oczywistÄ… oczywistoÅ›ciÄ…. I niedzielny koncert znowu daÅ‚ jasnÄ… odpowiedź dlaczego tak wÅ‚aÅ›nie jest. Tak, jak koncertowaÅ‚ sobie z pianoforte Dominik DÄ™bski w Koncercie podwójnym na pianoforte i altówkÄ™ Es-dur BR C44 Johanna Christopha Friedricha Bacha, a potem - już na drugim planie, ale wcale nie mniej wyjÄ…tkowo - Marcin Stefaniuk z fagotem w Grand Ouverture D-dur op. 18 nr 3 Johanna Christiana Bacha, nie graÅ‚em nigdy i nie byÅ‚o żadnych perspektyw na to, że kiedyÅ› siÄ™ to zmieni... 

Tyle w temacie altówek. Teraz rogi. Naturalne 😄.

Daniele Bolzonella i Jiří Tarantík dali w niedzielę pokaz waltorniowych fajerwerków. I to zarówno w mistrzowskich pianach w Koncercie na dwa klawesyny Es-dur Wilhelma Friedmanna Bacha (bezbłędne i czyste piano na rogach naturalnych... to dopiero Sztuka!), jak i w mocnych partiach wspomnianej już Grand Ouverture D-dur Johanna Christiana Bacha. Nie mogłem oderwać oczu, a uszy były zachwycone! I nawet nie brakowało mi trąbek i kotłów, bo wzmocnione partyturą Williama Forstera partie rogów zabrzmiały naprawdę nieziemsko.

Wiele było jeszcze pięknych punktów niedzielnego programu. Dużo by pisać...

Niesamowity byÅ‚ Marcin ÅšwiÄ…tkiewicz, który przeżywaÅ‚ muzykÄ™ z takÄ… radoÅ›ciÄ…, że zdawaÅ‚ siÄ™ taÅ„czyć przy klawesynie i który nawet strony w nutach odwracaÅ‚ z tanecznym wdziÄ™kiem, a Aleksandra RupociÅ„ska towarzyszyÅ‚a mu w Koncercie podwójnym Es-dur Wilhelma Friedmanna Bacha z równÄ… gracjÄ… i wirtuozeriÄ…. Oj, byÅ‚o gÄ™sto!    W koncercie Johanna Christopha Friedricha Bacha z altówkami piÄ™knie współbrzmiaÅ‚o - i za sprawÄ… samego instrumentu, i dziÄ™ki krajÄ…cej na nim Katarzyny Drogosz - pianoforte.  Zarówno altówka, jak i pianoforte majÄ… pastelowe, nieco przytÅ‚umione i ciemne barwy, w przerwie koncertu nazwaÅ‚em je „nieoczywistymi”, a kiedy zagraÅ‚y razem, wyczarowaÅ‚y w Sali Czerwonej NFM atmosferÄ™ tajemniczÄ… i intymnÄ…... ByÅ‚y i bezbłędne oboje, które stopione barwÄ… z orkiestrÄ…, nadaÅ‚y jej brzmieniu otwartoÅ›ci i peÅ‚ni. I byÅ‚a wreszcie niezrównana orkiestra. W pierwszych trzech utworach zespół kierowany przez JarosÅ‚awa Thiela zostawiÅ‚ pole do popisu solistom. W Grand Ouverture D-dur Johanna Christiana Bacha koncertowaÅ‚ już caÅ‚y zespół. ByÅ‚o charakternie i z pazurem. 

Nie jest tak, że Baroque Goes Nuts! lubi wszystko i wszystko mu siÄ™ podoba. I dobrze. To zresztÄ… istotna przewaga żywej muzyki nad studyjnymi nagraniami i powód, dla którego wyłączam czasem Różowy GÅ‚oÅ›nik (a nawet zdrowy rozsÄ…dek) i gnam na koncerty, czasem w miejsca bardzo oddalone i niespodziewane. Atmosfera sali koncertowej, możliwość zostania chociaż na chwilÄ™ częściÄ… muzycznego przedstawienia i przeżywania razem z wykonawcami wielkich emocji, które towarzyszÄ… muzyce to wartoÅ›ci bezcenne. Tak byÅ‚o i tym razem. Nie zrozumiaÅ‚em do koÅ„ca pomysÅ‚u na wykonanie rozpoczynajÄ…cej program symfonii Johanna Christiana Bacha, ale w najmniejszym stopniu nie odebraÅ‚o to niedzielnemu koncertowi magii. Koncerty WrocÅ‚awskiej Orkiestry Barokowej to zawsze gwarancja wielkich emocji, dobrego grania, cudownego nastroju. 

ChcÄ™ jeszcze!

PS. Jeżeli bÄ™dziecie chcieli dowiedzieć siÄ™ wiÄ™cej o bohaterach niedzielnego koncertu (kompozytorach, wykonawcach, utworach), zapraszam do przeczytania bardzo dobrego omówienia koncertu autorstwa Krzysztofa Komarnickiego (Bach: nastÄ™pne pokolenie). 
________________

Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu
niedziela, 30 kwietnia 2017

Bach: następne pokolenie

Wykonawcy:
JarosÅ‚aw Thiel – wiolonczela, kierownictwo artystyczne
Zbigniew Pilch – skrzypce
Dominik DÄ™bski – altówka
Katarzyna Drogosz – pianoforte
Aleksandra RupociÅ„ska – klawesyn
Marcin ÅšwiÄ…tkiewicz – klawesyn
Wrocławska Orkiestra Barokowa

Program:
Johann Christian Bach - Symfonia koncertujÄ…ca na skrzypce i wiolonczelÄ™ A-dur W. C34
Johann Christoph Friedrich Bach - Koncert podwójny na pianoforte i altówkę Es-dur BR C44
***
Wilhelm Friedmann Bach - Koncert na dwa klawesyny Es-dur F-46
Johann Chrisitan Bach - Grand Ouverture D-dur (Symfonia na podwójną orkiestrę) op. 18 nr 3

NFM, Wrocław: J.S. Bach, Koncerty Brandenburskie BWV 1046-1051


Narodowe Forum Muzyki im. Witolda Lutosławskiego
niedziela, 15 stycznia 2017 roku
Jan Sebastian Bach, Koncerty brandenburskie BWV 1046-1051
Wrocławska Orkiestra Barokowa
JarosÅ‚aw Thiel – kierownictwo artystyczne

Kiedyś, w większym tekście napisałem, że Koncerty brandenburskie Bacha towarzyszyły mi przez całe życie. Nawet kiedy działo się gorzej dawały mi dużo potrzebnej, pozytywnej energii; wprowadzały w takie rejony świadomości, których istnienia czasami nie byłem świadomy... Trudno więc napisać krótko i bez emocji o koncercie, na którym mogłem w końcu - pierwszy raz w życiu - usłyszeć je na żywo wszystkie naraz...

Narodowe Forum Muzyki we WrocÅ‚awiu to miejsce magiczne. Nowoczesna, peÅ‚na ciekawych rozwiÄ…zaÅ„ architektura tworzy niesamowitÄ… ramÄ™ dla tego, co w tym miejscu ma mieć swojÄ… agorÄ™. Dla muzyki. Miejsce nie ustÄ™puje w niczym powstajÄ…cym teraz na caÅ‚ym Å›wiecie zjawiskowym salom muzycznym. ByÅ‚em w grudniu na Purcell Festival w osÅ‚awionym L'Auditori w Barcelonie. Porównanie wypada zdecydowanie na korzyść WrocÅ‚awia.

Ale w niedzielę najważniejsza była muzyka. Wrocławskie wykonanie Koncertów brandenburskich Bacha to jedno z najlepszych wykonań, jakie słyszałem. Dopracowana koncepcja; wysmakowana, czasem pozytywnie zaskakująca dynamika; bardzo dobre tempa; ciekawe brzmienia historycznych instrumentów. Nie będę pisać o wszystkim, co usłyszeliśmy w niedzielny wieczór. Wspomnę przynajmniej o tym, co na długo pozostanie w głowie. O VI Koncercie brandenburskim - cudownie ciemnym i nadzwyczaj ciepłym, którego końcowe Allegro było zagrane z precyzją i gracją, jakiej jeszcze nie słyszałem (i z jaką go na pewno ponad dwadzieścia lat temu nie zagrałem, kiedy próbowałem w szkole muzycznej grać na altówce). O III Koncercie brandenburskim, który był z wielu powodów wzruszający i który dzięki pięknej kadencji zagranej brawurowo przez Zbigniewa Pilcha nabrał niepowtarzalnego charakteru.

I o zagranym na zakoÅ„czenie IV Koncercie brandenburskim... Nigdy nie myÅ›laÅ‚em o Koncertach brandenburskich jak o koncertach wirtuozowskich. Ale od niedzieli tak już bÄ™dzie, bo tego co WrocÅ‚awska Orkiestra Barokowa pokazaÅ‚a na koniec inaczej siÄ™ okreÅ›lić nie da.

Trudno byłoby wymienić nazwiska wszystkich muzyków, którzy zagrali w niedzielę. Wszyscy byli znakomici. Ale o dwóch postaciach wspomnieć należy. Jarosław Thiel - poprowadził na wiolonczeli z maestrią nie tylko basso continuo, ale cały zespół. I Michaela Koudelková. Nie tylko dla mnie (potwierdzone) - gwiazda wieczoru. Od niej samej i od jej tańczącego w powietrzu fletu nie mogłem oderwać wzroku. Z pewnością jeszcze dużo o tej bardzo młodej artystce usłyszymy. Bo to, proszę Państwa, Słowik.
Na koniec najważniejsze. Nie mógÅ‚bym być na tym koncercie, gdyby nie ogromna uprzejmość Narodowe Forum Muzyki. Bardzo, bardzo dziÄ™kujÄ™.

A już niedługo będę mógł posłuchać przynajmniej niektórych bohaterów minionej niedzieli na koncercie polskiej muzyki barkowej (tak, jest i taka) - Bartłomiej Pękiel i Wrocław Baroque Ensemble. Już się nie mogę doczekać...