Wszystkie posty

jeszcze więcej do czytania...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filharmonia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filharmonia. Pokaż wszystkie posty

Filharmonia Poznańska: Pasja według św. Mateusza


Filharmonia Poznańska,
31 marca 2017, Aula Uniwersytecka

GWIAZDY ÅšWIATOWYCH ESTRAD
PASJA GENIUSZA
PAMIĘCI WOJCIECHA DRABOWICZA - W 10. ROCZNICĘ ŚMIERCI

Johann Sebastian Bach
Matthäuspassion BWV 244 (Pasja wg św. Mateusza)

Regula MÜHLEMANN - sopran
Ingeborg DANZ - alt
Marcel BEEKMAN - tenor (Ewangelista)
Colin BALZER - tenor
Christian IMMLER - bas (Chrystus)
Raimund NOLTE - bas
RIAS Kammerchor
Reinhard GOEBEL - dyrygent
Orkiestra Filharmonii Poznańskiej
Ryszard Daniel GOLIANEK - wprowadzenie słowne do koncertu






Filharmonia Pomorska: 55 lat Capelli Bydgostiensis



Koncert jubileuszowy z okazji 55-lecia Capelli Bydgostiensis
29.03.2017, godz. 19:00 - Filharmonia Pomorska

Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis
Stanisław Gałoński, José Maria Florêncio - dyrygenci
Jerzy Butryn - bas


Antonio Vivaldi (1678 – 1741) – Concerto in La maggiore, RV 158

MikoÅ‚aj ZieleÅ„ski (ok. 1550  – 1611) –  Semel iuravit

Marcin Mielczewski  (ok.1600 – 1651)  – Deus in nomine tuo

Wolfgang Amadeus Mozart (1756 – 1791) – Divertimento D-dur KV 136

Henryk MikoÅ‚aj Górecki  (1933-2010) – Trzy utwory w dawnym stylu

Wojciech Kilar (1932- 2013) – Orawa na orkiestrÄ™ smyczkowÄ… (1986)


24.03.2016 - 24.03.2017, Stabat Mater


Dokładnie rok temu odbył się w Filharmonii Pomorskiej koncert VIA DOLOROSA, w którego programie znalazło się Stabat Mater Giovanniego Battisty Pergolesiego.

Gdyby różowy głośnik dysponował danymi statystycznymi, okazałoby się z pewnością, że Stabat Mater to najpopularniejszy utwór jaki brzmiał w nim w ciągu tego minionego roku.

Jest tak z wielu powodów. To piękna, pełna emocji, wzruszająca muzyka. Taka polifoniczna autostrada do nieba... Nawet mój Mistrz Jan Sebastian był pod takim wrażeniem Stabat Mater, że postanowił wziąć muzykę Pergolesiego dla siebie. Psalm 51 "Tilge, Höchster, meine Sünden" BWV 1083 to tak naprawdę bardzo wierna transkrypcja Stabat Mater.

Ale najważniejszy powód ciągłego wsłuchiwania się w Pergolesiego jest taki, że z tym filharmonicznym wydarzeniem sprzed roku są związane piękne wspomnienia. To właśnie wtedy ostatni element skomplikowanej życiowej układanki zacumował koncertowo na swoim miejscu... I choć kilka puzzli w międzyczasie znów na chwilę wypadło, ten jeden ciągle jest. I niech będzie, bo jest mi z nim dobrze.

PiÄ™knego piÄ…tku i udanego weekendu 


Filharmonia Pomorska: Pasja według św. Marka



Wczoraj uczestniczyłem w niezwykłym muzycznym wydarzeniu. Filharmonia Pomorska im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczypodarowała melomanom w ramach cyklu "Wszystkie kantaty Bacha" rekonstrukcję Pasji według św. Marka, BWV 247. O samej Pasji pisałem już wcześniej (Odcinek 10, Reminiscere) dzisiaj kilka słów o jej wykonaniu...

Kai Bumann czuje muzykę barokową, potrafi wydobyć z dużych form Bacha smaki, o które trudno czasem w dostępnych nagraniach; więcej - na każdym koncercie z cyklu "Wszystkie kanaty Bacha" odkrywają się przede mną takie detale utworów Bacha, które dzięki interpretacji Kaia Bumanna nabierają zupełnie innego znaczenia i charakteru. Czasem ich rola staje się zupełnie niespodziewana. I ważna. Może to trochę magia muzyki wykonywanej na żywo; może to, że język kantat Bacha jest językiem ojczystym Maestro Bumanna; może artyści nadzwyczaj dobrze czytają sygnały dyrygenta; może jeszcze inne czynniki mają w tym udział - nie wiem... w każdym razie muzyczny przekaz jest nieudziwniony, spójny i czytelny.

Kilka elementów wczorajszego koncertu urzekło mnie szczególnie. Kilka razy się najzwyczajniej w świecie poryczałem. Najbardziej na samym początku, z pierwszymi nutami "Geh, Jesu, geh zu Deiner Pein!", której warstwa muzyczna jest zaczerpnięta z przepełnionej emocjami Trauerode.

Capella Bydgosiensis, która utwory barokowe wykonuje zazwyczaj z wykorzystaniem przede wszystkim współczesnego instrumentarium, została wzmocniona o dwie viole da gamba (niestety nie znam nazwisk gambistek, ale Panie grały niesamowicie), które nadały brzmieniu orkiestry niezwykłego ducha dawnej muzyki. Kiedy w "Falsche Welt, dein schmeichelnd Küssen" została do tego dodana surowa artykulacja pozostałych smyczków miałem wrażenie, że słucham zespołu historycznego. Piękna była ta aria. A viole da gamba brzmiały popisowo w całej Pasji i trochę w tym kontekście żałuję, że zamiast współczesnych fletów poprzecznych nie obsadzono w składzie barokowych fletów traverso o pięknym, pastelowym i aksamitnym dźwięku. To by dopiero było "fusion"!

Byłem bardzo ciekawy, jak zostaną wykonane recytatywy, do których znany jest jedynie tekst zaczerpnięty z Ewangelii wg św. Marka, bo muzyka Bacha do tych części zaginęła bezpowrotnie. Przekaz biblijny deklamowany po polsku przez Mieczysława Franaszka był wprowadzany przez arpeggia wykonywane na klawesynie przez Dorotę Zimną. Stylowo i perfekcyjnie. Klawesyn kończył też recytacje i wprowadzał modulacjami następne części, dzięki czemu Pasja nie była poszatkowana, jak w wielu nagraniach, których ostatnio słuchałem. To było bardzo duże, bardzo pozytywne zaskoczenie.

Ciepłe słowa należą się także solistom. Joanna Radziszewska zaśpiewała punktualnie, precyzyjnie, z odpowiednią dla Bacha artykulacją, bez operowej maniery a jednak z nadaniem tekstowi właściwego charakteru. Kiedy zabrzmiało "Er kommt, er kommt, er ist vorhanden", zdawało się, że Judasz zbliża się naprawdę. Wykonująca partie altu Dorota Lachowicz to artystka o posągowej urodzie, bardzo lubię patrzeć na nią w utworach oratoryjno-kantatowych. Ale przede wszystkim słuchać. We wspomnianej już arii "Falsche Welt, dein schmeichelnd Küssen" poryczałem się centralnie... Aria "Mein Tröster ist nicht mehr bei" w wykonaniu Sylwestra Smulczyńskiego była liryczna, ale jednocześnie zdecydowana, pełna ciekawych akcentów, zaśpiewana odważnie i z charakterem.

No i chór Astrolabium przygotowany przez Kingę Litowską. Pięknie to wszystko brzmiało. Czysto, dokładnie, głosy śpiewaków idealnie w siebie wtopione. Ach... Pamiętam Astrolabium z dwudniowego bożonarodzeniowego maratonu w 2015 roku. Ten toruński chór to niezmiennie klasa sama w sobie...

Wczorajszy muzyczny wieczór nie zakończył się jednak owacjami na stojąco, którymi filharmoniczna publiczność podziękowała Artystom za Pasję według św. Marka. Wieczór skończył się w bydgoskim kościele garnizonowym, w którym w scenografii subtelnie iluminowanego wnętrza zabrzmiał pasyjny chorał gregoriański. Nie mogło być lepszego dopełnienia muzycznych (i nie tylko) emocji. Męski Zespół Chorałowy - ośmiu wokalistów dysponujących głosami o ciekawej barwie, które razem składają się na niezwykłe brzmienie... Na długo pozostaną w głowie dźwięki "Ierusalem, Ierusalem, convertere ad Dominum Deum tuum" z Lamentacji Proroka Jeremiasza napisanych na wielkoczwartkową ciemną jutrznię (tenebrae) przez Thomasa Tallisa (ok. 1505-1585). I nieznana mi wersja "Tristis est anima mea"; utworu który tak często brzmi w różowym głośniku z nutami Marca Antoine'a de Charpentiera...

A dzisiaj... Händel, Scarlatti i Caldara. Będzie się działo. Wiem, bo byłem na próbach :).
_________________________

Filharmonia Pomorska im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy
niedziela, 19.03.2017

Johann Sebastian Bach (1685-1750) – Pasja wedÅ‚ug Å›w. Marka, BWV 247

Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis
Chór Astrolabium
Kai Bumann, dyrygent
Joanna Radziszewska, sopran
Dorota Lachowicz, alt
Sylwester Smulczyński, tenor
Mieczysław Franaszek, recytacja
Kinga Litowska, przygotowanie chóru



Przedkoncertowo


Niemiecki barok w czystej postaci.

Johann Bernhard Bach (1676 – 1749)

IV Suita orkiestrowa D-dur
I. Ouverture
II. Caprice I
III. Marche
IV. Passepieds I & II
V. Caprice II
VI. Air
VII. La Joye
VIII. Caprice III

DziÅ› w Filharmonii Pomorskiej im. Ignacego Jana Paderewskiego w Bydgoszczy w wykonaniu Capelli Bydgostiensis.