Wszystkie posty

jeszcze więcej do czytania...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B!Inspired. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą B!Inspired. Pokaż wszystkie posty

Regulamin Rozdania na facebookowej stronie Baroque Goes Nuts!



REGULAMIN ROZDANIA

§ 1

POSTANOWIENIA OGÓLNE

1. Konkurs jest organizowany pod nazwą "Dzielę się muzyką” jest zwany dalej: „Rozdaniem” lub "Konkursem".

2. Organizatorem Rozdania i fundatorem nagród jest Baroque Goes Nuts!

strona internetowa: www.barokowo.pl

3. Rozdanie zostanie przeprowadzone wyłącznie w Internecie, na profilu Facebook Baroque Goes Nuts! w dniach 12 sierpnia - 7 września 2018 roku (do godziny 23:59:59).

4. Ogłoszenie wyników nastąpi w dniu 9 września 2018 roku.


§ 2

WARUNKI I ZASADY UCZESTNICTWA W ROZDANIU

1. Uczestnikiem Rozdania („Uczestnik”) może być każda osoba fizyczna, która:

a) posiada pełną zdolność do czynności prawnych i jest Fanem profilu Baroque Goes Nuts! na Facebooku. Osoby ograniczone w zdolności do czynności prawnych biorą udział w Konkursie za zgodą swojego przedstawiciela ustawowego lub opiekuna prawnego. Przez Fana rozumie się osobę, która kliknęła „Lubię to” na profilu Baroque Goes Nuts! i tym samym zyskała status Fana.


2. Warunkiem uczestnictwa w Rozdaniu jest wyrażenie pod postami konkursowymi zgody na uczestnictwie  w Rozdaniu przez zamieszczenie komentarza z tytułem ulubionego utworu muzyki dawnej i jego autorem. Opublikowanie komentarza jest równoznaczne z akceptacją niniejszego Regulaminu.


§ 3


1. Nagrodami jest 7 płyt CD, które zostały uwidocznione na zdjęciu konkursowym na profilu Facebook Baroque Goes Nuts.

2. Jedną z płyt - wybraną przez siebie - otrzyma osoba, która polubiła stronę Baroque Goes Nuts na Facebooku jako tysięczna, co zostanie ogłoszone na stronie Baroque Goes Nuts na Facebooku.

3. Pozostałych 6 płyt zostanie po zakończeniu Konkursu rozlosowanych wśród uczestników, którzy spełnią warunki Rozdania. Każdy ze Zwycięzców otrzyma jedną płytę przyznaną według kolejności losowania. Wyniki losowania zostaną upublicznione na stronie Baroque Goes Nuts na Facebooku.

2. Zdobywcami nagród w Rozdaniu zostaną Uczestnicy, którzy:

a)      Spełnią warunki uczestnictwa z paragrafu 2;

b)      Zostaną wybrani w drodze losowania spośród wszystkich zgłoszonych do rozdania osób do dnia 31 sierpnia 2018 (23:59:59);

3. Koszt dostarczenia nagród do Zwycięzców (na terenie Polski) ponosi Organizator.

§ 4

DANE OSOBOWE UCZESTNIKÓW ROZDANIA

1. Warunkiem odbioru nagrody jest podanie przez Uczestnika w wiadomości prywatnej po zakończeniu Konkursu danych osobowych, tj.: imienia, nazwiska, adresu konta poczty elektronicznej, numeru tel. kontaktowego oraz danych adresowych niezbędnych do przekazania nagród.

2. Przystępując do Rozdania i akceptując niniejszy regulamin Uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie podanych przez niego danych osobowych zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE.

 3. Dane osobowe będą przetwarzane wyłącznie w celu przeprowadzenia niniejszego Rozdania oraz w związku z wydaniem nagród.

§ 5

POSTANOWIENIA KOŃCOWE

Organizator jest uprawniony do zmiany postanowień niniejszego Regulaminu, o ile nie wpłynie to na pogorszenie warunków uczestnictwa w Rozdaniu. Dotyczy to w szczególności zmian terminów poszczególnych czynności rozdania oraz zmian specyfikacji i liczby nagród. Zmieniony Regulamin obowiązuje od czasu opublikowania go na stronie www.barokowo.pl.

B!FEST, Barok na Spiszu 2018

Dokładnie za tydzień, 15 sierpnia we Frydmanie swoje biblijne opowieści zaczyna snuć festiwal Barok na Spiszu. Na początek Adam i Ewa. Program Spod rajskiej jabłoni do arkadyjskich gajów wykonają Katarzyna Wiwer, Joanna Solecka i Tomasz Ślusarczyk.

18 sierpnia w Łapszach Wyżnych - Florilegium musicum, czyli utwory na obój i organy skrzyniowe w wykonaniu Rafaela Gabriela Przybyły i Dariusza Hajdukiewicza a następnego dnia w Jurgowie - Sonaty Misteryjne Heinricha Ignaza Franza von Bibera (wybór) i Zbigniew Pilch z towarzyszeniem Marty Niedźwieckiej na pozytywie.

Następny koncert - z którego obiecuję relację - odbędzie się 23 sierpnia w Krempachach. Utwory inspirowane Pieśnią nad Pieśniami usłyszymy w interpretacji Hildy Gulyas - sopran, Scepus Baroque (Spisz) i La Nuove Musiche (Słowacja).

Prawdziwa gratka czeka melomanów na zakończenie Festiwalu. 26 sierpnia w Niedzicy w świat Psalmów Dawidowych Salomone Rossiego, włoskiego skrzypka i kompozytora pochodzenia żydowskiego, skomponowanych do oryginalnych tekstów hebrajskich wprowadzi nas Sceptus Baroque w składzie:

Katarzyna Wiwer – sopran
Liliana Pociecha - sopran
Marcin Liweń – alt
Łukasz Wilda – tenor
Andrzej Zawisza – bas
Teresa Piech – skrzypce barokowe
Judyta Tupczyńska – skrzypce barokowe
Marcin Szelest – pozytyw, kierownictwo artystyczne.

Szczegóły wszystkich koncertów oraz wydarzeń towarzyszących można znaleźć na załączonym plakacie oraz na stronie:
http://baroknaspiszu.pl/barok-na-spiszu-2018.html

Zajrzyjcie także do Barokowego Rozkładu Jazdy:
https://tockify.com/barokowyrozkladjazdy/pinboard?search=spisz

B!LIVE, Kromer Biecz Festival 2018




W zielonym wzgórzu
utkali gotykiem
gród
złotników
pasamoników
białoskórników
[…]
Tkali gród na wzgórzu,
tkali gród średniowieczny…


(Miron Białoszewski, "Średniowieczny gobelin o Bieczu")

Dawno, dawno temu bywałem w Bieczu często. Nawet bardzo. Zajmowałem się przemysłem naftowym i obowiązki wzywały mnie regularnie do Rafinerii w Jaśle i Rafinerii Nafty Glimar w Gorlicach. A że Biecz jest mniej więcej w połowie drogi, był zwykle moją bazą. Wstyd przyznać, ale nie miałem wtedy ani czasu, ani szczególnej potrzeby poznawania miasta. Wspomnienia z tamtych czasów jednak pozostały. Różne. I takie mrożące krew w żyłach, jak palenie papierosów z panią Halinką przy działającej instalacji do przerobu ropy w Gorlicach, i przemiłe, jak słoiki z marynowanymi rydzami, które dostawałem w Jaśle od pana Stasia…

Czasoprzestrzeń wykręciła niezłego pirueta i teraz jadę do Biecza zupełnie po coś innego. Bardzo miłym pretekstem do tego wyjazdu stało się zaproszenie od organizatorów Kromer Biecz Festival. W końcu zobaczę od właściwej strony miasto, które jest nazywane małym Krakowem lub polskim Carcassonne; posłucham muzyki we wnętrzach zabytkowych bieckich kościołów; zanurzę się w atmosferę miasteczka; poznam ludzi, którzy tam mieszkają. Po prostu.

W tym roku Kromer Biecz Festiwal odbędzie się od 1 do 5 sierpnia. Będziemy mogli usłuszeć na nim: mocne brzmienie historycznych instrumentów dętych w wykonaniu zespołu Oltremontano z Antwerpii; zespół wokalny Triplum; słynny ze swoich interpretacji polifonii renesansowej Huelgas Ensemble; Chór Polskiego Radia i zespół viol renesansowych kierowany przez Agnieszkę Budzińską-Bennet, którzy wykonają Psalmy Mikołaja Gomółki, a także Annę Radziejewską i Royal Baroque Ensemble pod dyrekcją Lilianny Stawarz w przebojowym programie Barocco Amato. Wystąpią też znakomici soliści. Bruno Cocset wykona na dwóch koncertach Suity wiolonczelowe, BWV 1007-1012, Johanna Sebastiana Bacha; Léon Berben zagra na klawesynie i organach kompozycje Jana Pieterszoona Sweelincka, a także utwory pochodzące z Tabulatury Jana z Lublina i Tabulatury Gdańskiej; Anna Zawisza i Anna Wiktoria Swoboda zaprezentują program Miłość niebiańska i Miłość ziemska a Sławomir Zubrzycki zagra na violi organista, instrumencie zrekonstruowanym na podstawie Codice Atlantico Leonarda da Vinci.

Dzięki festiwalowi będzie można też poznać okolice Biecza. W Binarowej,  we wpisanym na listę światowego dziedzictwa UNESCO drewnianym kościele św. Michała Archanioła zagra zespół Musica Graciana, którym od klawesynu zadyryguje Maksymilian Święch. Kościół w Binarowej od zawsze inspiruje artystów. W 1889 roku Stanisław Wyspiański i Józef Mehoffer wykonali wiele szkiców kościoła w czasie wycieczki naukowej ze Szkołą Sztuk Pięknych, a przywołany na początku Miron Białoszewski napisał po spotkaniu z kościółkiem Starą pieśń na Binnarową, przez wielu uważaną za jeden z najpiękniejszych polskich wierszy XX wieku. Coś w tym jest…

[...]
O Anioły-Stróże,
o deski w różnym kolorze
od kaplicy swojej wyjdźcie,
tęczę z drewna nam pokażcie,
w skrzyp cichuśki i lekkuśki
odemknijcie drzwi kościoła.

Otworzyły!
[...]


B!FEST, Barokowe Eksploracje w Szczawnicy


Pierwszy raz w Szczawnicy byłem w maju tego roku. Pojechałem wtedy odwiedzić Agnieszkę Żarską i Baroque Collegium 1685 w czasie prób do koncertu Wielkanoc Jana Sabastiana Bacha.

Szczawnicę znałem już jednak całkiem dobrze. Kiedy byłem dzieckiem babcia opowiadała mi o swoich rodzinnych wakacjach. O Grajcarku, Wąwozie Homole, spływie Dunajcem i sztuczkach flisackich, o Pieninach, Czorsztynie i Niedzicy. Mama dopowiadała całkiem pikantną historię o tym, jak mój tata - wtedy jeszcze narzeczony mamy - wynajął sobie potajemnie kwaterę w Szczawnicy, a kiedy babcia się o tym dowiedziała, kategorycznie kazała z tego zrezygnować i wprowadzić się tacie do nich. Taka z niej była postępowa socjalistka. Lewica z ideałami.

O tym wszystkim przypomniałem sobie, kiedy przejechałem w maju most na Dunajcu. Zakochałem się w Szczawnicy i w Pieninach od pierwszego wejrzenia. Obiecałem też sobie, że kiedyś spędzę tam więcej nic kilka godzin.

Okazja nadarzy się już w sierpniu, kiedy w Szczawnicy odbędą się w ramach Barokowych Eksploracji dwa koncerty:

22 sierpnia - Muzio Scevola, barokowa opera-pasticcio, której autorami są Filippo Amadei, Giovanni Battista Bononcini i Georg Friedrich Händel. Będzie to polska premiera zrekonstruowanej opery, która swoją premierę światową miała w czerwcu w ramach  jednego z najważniejszych festiwali muzyki Händla na świecie - Händel-Festspiele w Halle. Muzio Scevola będzie wystawiony w Dworku Gościnnym w Szczawnicy z udziałem ponad 50 artystów z Czech  i Francji w tym solistów, orkiestry barokowej Musica Florea i zespołu Hartig Ensemble, specjalizującego się w rekonstrukcji dawnego baletu i tańca. Reżyserem przedstawienia jest Lorenzo Charoy a całością zadyryguje Marek Štryncl.

24 sierpnia - kantaty: Ich habe genug, BWV 82; Ach Gott, wie manches Herzeleid, BWV 58 i Meine Seel erhebt den Herren, BWV 10 Johanna Sebastiana Bacha wykonają Ewa Leszczyńska - sopran, Helena Poczykowska - alt, Davide Fior - tenor oraz Baroque Collegium 1685 pod dyrekcją Agnieszki Żarskiej. W roli gwiazdy wystąpi holenderski bas Peter Kooij, który należy do grona najlepszych interpretatorów muzyki J.S.Bacha na świecie.

Jeśli nie macie jeszcze sprecyzowanych planów urlopowych, warto pomyśleć o sierpniowym wypadzie do Szczawnicy. Tym bardziej, że całkiem blisko, tuż po drugiej stronie Dunajca będzie się odbywał w tym samym czasie (na szczęście w inne dni... uff...) inny barokowy festiwal - Barok na Spiszu.

Baroque Goes Nuts ma zaszczyt być partnerem medialnym zarówno Barokowych Eksploracji, jak i Baroku na Spiszu, możecie więc być pewni dalszych zapowiedzi, a potem szczegółowych relacji z koncertów.




B!Inspired, Samson, czyli rzecz o rozumnej rozrywce


Samson, czyli rzecz o racjonalnej rozrywce...

Georg Friedrich Händel (wtedy już George Frideric Handel) wystawił Samsona po raz pierwszy w Covent Garden 18 lutego 1743 roku. Oratorium powstało jednak już w roku 1741, zaraz po Mesjaszu, a pomysł muzycznego opracowania poematu Samson Agonistes (Samson Walczący) Johna Miltona pojawił się jeszcze wcześniej, prawdopodobnie w czasie pewnego wielce kulturalnego spotkania
towarzyskiego u Anthony'ego Ashleya Coopera, 4. hrabiego Shaftesbury.

Tenże hrabia, napisał 24 listopada 1739 roku do swojego kuzyna Jamesa Harrisa:

Żadnego wieczoru nie spędziłem w sposób tak satysfakcjonujący, jak ostatni. Jemmy Noel przeczytał cały poemat Samson Agonistes, a za każdym razem kiedy przerywał dla złapania oddechu, Mr Handel (który był utworem bardziej niż ukontentowany) grał; naprawdę uważam, że lepiej niż kiedykolwiek wcześniej; jego harmonia była idealnie dopasowana do wzniosłości poematu. To była z pewnością - żeby użyć frazy Cibbera na poprzednią okazję - rozumna rozrywka.

Rozumną rozrywką będzie też bez wątpienia spędzenie wieczoru z Samsonem w Krakowie. Już w najbliższą niedzielę...

***
ICE Kraków Congress Centre
8 lipca 2018, 18:00

George Frideric Handel (1685-1759)
Samson, HWV 57

Heidi Stober sopran
Jakub Józef Orliński - Countertenor
Juan Sancho - tenor
Lisandro Abadie - bas

capella cracoviensis chór i orkiestra na historycznych instrumentach

Jan Tomasz Adamus - dyrygent

 


***
Kathleen Battle & Wynton Marsalis - Baroque Duet
Let the Bright Seraphim

Lubię tę płytę...

B!Inspired, G.F. Händel: Il delirio amoroso



Od kilku dni w różowym głośniku (i nowych słuchawkach )częstym gościem jest kantata Georg Friedricha Händla Il delirio amoroso. Postanowiłem się nią z Wami podzielić...

***

Lata 1706-1710 młody Georg Friedrich Händel spędził we Włoszech. Nauczył się tam mówić płynnie po włosku, pracował ze znakomitymi śpiewakami i instrumentalistami, jego kompozycje zyskały koloryt i polot, który porównuje się czasem do ostatnich utworów Alessandro Scarlattiego czy Francesco Gaspariniego.

Jednym z pierwszych utworów, które powstały we Włoszech – a na pewno pierwszą włoską kantatą świecką – jest Il delirio amoroso, do której tekst dostarczył Händlowi jeden z jego rzymskich mecenasów, kardynał Benedetto Pamphilj.

Kantata opowiada historię Chlorys opłakującej śmierć ukochanego Tyrsisa. Tak naprawdę Tyrsis nigdy nie odwzajemniał miłości Chlorys, więc ta wyobraża sobie w malignie, że Tyrsis trafił do piekła za swoje okrucieństwo. Postanawia wejść do Podziemi i przywrócić go do życia. Z początku jest wściekła, ale w końcu postanawia w akcie współczucia przenieść ukochanego z mrocznej części Hadesu najpierw nad rzekę Lete, czyli do źródła utraty pamięci, a potem na Pola Elizejskie.

Kantata jest sporych rozmiarów. Oprócz czterech arii i pięciu recytatywów składają się na nią także rozbudowane części instrumentalne: Introduzione, Entrée i Minuet. To, że mają charakter taneczny, może być wskazówką, że pierwsze wykonanie kantaty 11 lutego 1707 roku miało prostą formę sceniczną. Händel musiał być ze swojej kompozycji zadowolony, jedną z arii (Un pensiero voli in ciel) wykorzystał potem na zakończenie pierwszego aktu opery Rodrigo i jeszcze raz – poddaną większym zmianom – w pierwszej wersji opery Radamisto.

W sobotę 30 czerwca kantatę Händla będziemy mogli usłyszeć w Pręgowie koło Gdańska na Festiwalu Młoda Muzyka Dawna. Dziś zapraszam do posłuchania arii-lamentu Chlorys z piękną partią wiolonczeli solo. W czasie rzymskiej prapremiery wykonywał partię sopranu wykonywał kastrat Francesco Besci, członek papieskiego chóru Kaplicy Sykstyńskiej a na wiolonczeli grał Giuseppe Perroni, instrumentalista i kompozytor na dworze kardynała Pietro Ottoboniego. Ciekawostka: wokalista zarobił za próbę i występ trzy razy więcej skudów od wiolonczelisty...

Per te lasciai la luce, 
ed or che mi conduce amor per rivederti, tu vuoi partir da me. 
Deh, ferma i passi incerti, 
o pur se vuoi fuggir, dimmi perché? 
Per te lasciai la luce...

Dla Ciebie zostawiłam światło,
A teraz, kiedy miłość prowadzi mnie bym znów Cię zobaczyła, 
ty chcesz mnie opuścić.
Och! Powstrzymaj niepewne kroki,
A jeśli chcesz odejść, powiedz dlaczego?
Dla Ciebie zostawiłam światło…

***

Georg Friedrich Händel (1685-1759)
Il delirio amoroso, HWV 99

Magdalena Kožená - mezzosopran
Marc Minkowski, Les Musiciens du Louvre



B!FEST, Kolbudy: Młoda Muzyka Dawna



Dzieje się na Kaszubach!!!

Dwa następne weekendy będą należały na Kaszubach - a konkretnie w gminie Kolbudy niedaleko Gdańska - do muzyki dawnej i związanych z nią ARTrakcji. Wszystko za sprawą minifestiwalu Młoda Muzyka Dawna.

"Młoda jest określeniem nawiązującym nie tyle do wieku artysty, lecz jego podejścia do sztuki" – piszą organizatorzy festiwalu. "Jakiego podejścia do muzyki szukamy? Szukamy interpretacji, które poruszają. Oddania, naiwnej wiary i kreatywności – cech często charakterystycznych dla młodości. Dalecy od rutyny w odpowiedzialny sposób staramy się przekraczać nasze bariery. Bariery techniczne, emocjonalne czy interpretacyjne. Przy czym używając naszej muzycznej wrażliwości staramy się nie nadużywać przysługującej nam swobody interpretacyjnej…"

Młoda Muzyka Dawna to koncerty, warsztaty dla dzieci, potańcówka, śniadanie z muzykami, spacer po lesie. Prawdziwe świętowanie!

Szczegółów wszystkich wydarzeń szukajcie na stronie organizatorów - Młoda Muzyka Dawna a koncertów także w Barokowym Rozkładzie Jazdy: BRJ: Młoda Muzyka Dawna


Niedługo na Baroque Goes Nuts! relacja z Kaszub. Wybieram się tam w przyszłym tygodniu na potańcówkę i koncert, na którym koreańska sopranistka Eunsoo Jang oraz zespół instrumentów historycznych Modus Consor wykonają Il delirio amoroso, HWV 99 Georga Friedricha Händla oraz jedną z moich ulubionych kantat Bacha - Weichet nur, betrübte Schatten, BWV 202, z której pochodzi cudowna aria-gawot, do której posłuchania Was zapraszam.

Sehet in Zufriedenheit
Tausend helle Wohlfahrtstage,
Dass bald bei der FolgCezeit
Eure Liebe Blumen trage!

(Wyglądajcie w zadowoleniu tysięcy jasnych dni pomyślności,
które wkrótce przyniosą waszej miłości kwiaty)

Troszkę więcej o Weichet nur, betrübte Schatten, najbardziej chyba rozerotyzowanej kantacie Bacha znajdziecie także tutaj: Laetare, Weichet nur 

B!FEST, Barok w Radości



Już w najbliższą niedzielę (17.06) odbędzie się pierwszy koncert tegorocznej edycji festiwalu Barok w Radości, recital mistrzowski Jeremy'ego Westa (cynk).

Następne koncerty zapowiadają się równie interesująco: w niedzielę 24 czerwca zespół La Tempesta zaprezentuje repertuar ze swej najnowszej płyty z muzyką Mikołaja Zieleńskiego, w sobotę 30 czerwca Nieszpory Mikołaja Gomółki zabrzmią w wykonaniu zespołu Sabionetta, a na finał - w niedzielę 8 lipca - usłyszymy arie i duety Jana Sebastiana Bacha pisane w stylu polskim.

Szczegóły wszystkich koncertów można znaleźć na stronach organizatorów: FB Barok w Radości i La Tempesta

oraz w Barokowym Rozkładzie Jazdy: BRJ: Barok w Radości



B!FEST, Nasz Telemann




Dziś rozpoczęła się druga odsłona cyklu Nasz Telemann. W miastach i wsiach Ziemi Lubuskiej, Wielkopolski i Dolnego Śląska odbędzie się w najbliższych 3 tygodniach ponad 30 koncertów poświęconych polskim wątkom w muzyce baroku i renesansu. Usłyszymy nie tylko dzieła bohatera tytułowego festiwalu, ale też kompozycje Johanna Sebastiana Bacha, Georga Friedricha Händla, Antonio Vivaldiego i wielu innych. 

Wśród wykonawców pojawią się międzynarodowa formacja KORE, znakomita klawesynistka Joanna Boślak-Górniok, jeden z najlepszych polskich lutnistów Michał Gondko, fińska skrzypaczka Aira Maria Lehtipuu, szwajcarska flecistka Corina Marti, gambiści Teodoro Baù i Robin Pharo, a także Adam Kaiser grający na... koźle weselnym!

Pięknie piszą o cyklu "Nasz Telemann" organizatorzy:

"Pretekstem do ubiegłorocznego lubusko-dolnośląsko-wielkopolskiego spotkania z muzyką Jerzego Filipa Telemanna była 250 rocznica jego śmierci. W tym roku nie możemy się już schować za żadną tego typu okolicznością i chyba wcale tego nie potrzebujemy. Pierwsza edycja projektu potwierdziła tylko nasze przekonanie, że warto o Telemannie, jego twórczości i jego świecie opowiadać, zwłaszcza tam, gdzie sam przebywał lub gdzie przy pewnym zbiegu okoliczności mógł łatwo się znaleźć. Dwa czerwcowe tygodnie pokazały nam też, jak barwne kulturowo są regiony Polski, które odwiedzaliśmy i jak intrygująco przenika się w nich historia i współczesność, jak wiele jest jeszcze tematów do odkrycia i jak ważne jest opowiadanie o nich, także przy pomocy muzyki."
***

NASZ TELEMANN 2018
Ziemia Lubuska – Dolny Śląsk – Wielkopolska

5–24 czerwca 2018

Koncerty na Ziemi Lubuskiej: Brody, Międzyrzecz, Wysoka k. Międzyrzecza, Ochla k. Zielonej Góry, Żagań, Żary

Koncerty na Dolnym Śląsku: Dzierżoniów, Głogów

Koncerty w Wielkopolsce: Grodzisk Wielkopolski, Nowy Tomyśl, Zbąszyń
Szczegóły wszystkich koncertów można znaleźć na stronie organizatorów: http://www.nasztelemann.pl/

oraz w barokowym Rozkładzie Jazdy:

Gdańsk: ORGANy PLUS+ 2018 wiosna



Dzieje się w Gdańsku!!!

W dniach 3-7 czerwca 2018 roku w gdańskim Kościele Świętej Trójcy odbędzie się wiosenna odsłona festiwalu ORGANy PLUS+. To edycja wyjątkowa. Po raz pierwszy usłyszymy bowiem pełne brzmienie niezwykłych barokowych organów.

Stało się. Po siedemdziesięciu pięciu latach od zakończenia drugiej wojny światowej, po piętnastu latach starań i dziesięciu latach wytężonych prac konserwatorskich i organmistrzowskich, po raz pierwszy w tym roku będziemy mogli podziwiać pełne możliwości brzmieniowe zrekonstruowanego instrumentu we franciszkańskim kościele pw. Św. Trójcy na gdańskim Starym Przedmieściu.

Tak się szczęśliwie złożyło, że rok 2018 to także jubileusz czterechsetlecia powstania tych niezwykłych organów. Czwarty już festiwal ORGANy PLUS+ da nam szansę świętowania i posłuchania pięknej muzyki rozbrzmiewającej z jedynego w Polsce muzycznego Lektorium, w niezmienionej od 500 lat gotyckiej akustyce, w sposób nieosiągalny nigdzie indziej (...) - pisze o festiwalu jego dyrektor Andrzej Szadejko.

Szczegóły festiwalowych koncertów można znaleźć na stronie organizatorów: 

oraz w Barokowym Rozkładzie Jazdy: BRJ - ORGANy PLUS+


Kraków: Opera Rara 2018



„Niezmiennie gloryfikujemy najtrudniejszy z instrumentów – ludzki głos. Piękny, prowokujący, przepełniony emocjami. W 2018 roku nie uciekamy także przed rozmaitością form, stylów i epok – program festiwalu obejmuje utwory od końca wieku XVII aż po rok 1986. Jest to tym cenniejsze, że Opera Rara nie tylko pokaże aktualne trendy w operze poza granicami kraju, ale poprzez odważne lokalne produkcje będzie konkurować z ważnymi ośrodkami europejskimi, przyczyniając się do budowy jeszcze silniejszego środowiska artystycznego w Krakowie” – mówi o tegorocznej edycji festiwalu Opera Rara jego dyrektor artystyczny Jan Tomasz Adamus.

Festiwal rozpocznie się już 18 stycznia 2018 roku koncertem, na którym wybitny bas-baryton Stéphane Degout wykona arie Jeana Philippe’a Rameau i Christopha Willibalda Glucka.

Szczegółowy program Festiwalu znajdziecie na www.operarara.pl, a ich omówienie w artykule: Program Festiwalu

Wydarzenia festiwalowe związane z muzyką dawną są także dostępne w Barokowym Rozkładzie Jazdy. 

Festiwal jest organizowany przez Miasto Kraków, Krakowskie Biuro Festiwalowe i Capellę Cracoviensis, przy wsparciu Teatru im. Juliusza Słowackiego.


What passion cannot music raise and quell!



O św. Cecylii nie wiemy prawie nic. Złota legenda Jakuba de Voraigne, w której opowiada o cudzie nawrócenia jej męża Waleriana jest dokładnie tym, na co wskazuje jej tytuł. Legendą.

Patronką muzyki też została przez pomyłkę. Słowo organis z antyfony śpiewanej podczas mszy w dniu św. Cecylii (cantantibus organis, Coecilia virgo in corde suo soli Domino decantabat) utożsamiono z organami; założono też, że Cecylia potrafiła na nich grać. Najstarsze zapisy przekazują jednak wersję candentibus organis, czyli przy płonących instrumentach. Organis w takim razie są raczej płonącymi narzędziami tortur, przy których święta śpiewała w sercu w chwili męczeńskiej śmierci.

Pomyłka – pomyłka;  muzyka – muzyką. Jej patronce dedykowali swoje utwory między innymi  Henry Purcell (Ode to St. Cecilia); Marc-Antoine Charpentier (In honorem Caeciliae, Valeriani et Tiburtij canticum; Caecilia virgo et martyr), czy Benjamin Britten (Hymn to St Cecilia), który zresztą urodził się 22 listopada, w uroczystość świętej Cecylii…

Kantatę na dzień św. Cecylii napisał też Georg Friedrich Händel. Ode for St. Cecilia's Day, HWV 76 powstała do wiersza Johna Drydena i została wykonana po raz pierwszy 22 listopada 1739 roku w Theatre in Lincoln's Inn Fields w Londynie. Tekst koncentruje się wokół pitagorejskiej teorii harmonia mundi, która zakłada między innymi to, że muzyka była jedną z głównych sił biorących udział w dziele stworzenia.

Zapraszam do posłuchania czwartej części ody Händla, arii sopranowej What passion cannot music raise and quell! w wykonaniu Sandrine Piau i Accademii Bizantina pod dyrekcją Stefano Montanariego. Już nie mogę się doczekać wykonania tej niezwykłej arii, a właściwie duetu sopranowo-wiolonczelowego na barokowym koncercie sylwestrowym w Narodowym Forum Muzyki. Zaśpiewa ją Vivica Ganoux a zagra Wrocławska Orkiestra Barokowa pod dyrekcją Jarosława Thiela.

What passion cannot music raise, and quell?
When Jubal struck the chorded shell,
His listening brethren stood 'round.
And wondering on their faces fell,
To worship that celestial sound!
Less than a god they thought there could not dwell
Within the hollow of that shell
That spoke so sweetly and so well.
What passion cannot Music raise and quell?

Jakiej pasji muzyka nie wznieci ni stłumi?
Kiedy Jubal uderzył w muszlę zbrojną w struny,
Wokół wnet stanęli bracia zasłuchani,
Zdumienie natychmiast w twarze ich wstąpiło
I dźwięk ten niebiański jęli wielce chwalić!
Mniejszy ktoś od boga mieszkać przecież nie mógł
W brzmiącym tak cudownie muszli zagłębieniu
Słodko tak i pięknie któż bowiem przemówi…
Jakiej pasji muzyka nie wznieci ni stłumi?



William Byrd, Iustorum animae



William Byrd (1543-1623) był jednym z najważniejsych przedstawicieli angielskiego renesansu w muzyce. Był uczniem, a potem współpracownikiem Thomasa Tallisa, z którym od roku 1572 wspólnie pełnił funkcję organisty w londyńskiej Chapel Royal, od królowej Elżbiety I obaj otrzymali też monopol na druk nut. 

Około roku 1594 Byrd przeszedł na emeryturę (przynajmniej w zakresie obowiązków na dworze królewskim) i przeniósł się wraz z rodziną do Stondon Massey, małej wioski w Essex, gdzie w wynajętej od królowej posiadłości Stondon Place spędził resztę życia. Wiejską sielankę zakłócał ciągnący się około piętnaście lat spór z Jane Shelley o prawa do posiadłości, zakończony dopiero po jej śmierci w roku 1610 ostateczną sprzedażą Byrdowi praw do Stondon Place przez Johna Shelleya.

Wieś zapewniała Williamowi Byrdowi możliwość praktykowania katolicyzmu w anglikańskim królestwie. Kompozytor mógł między innymi uczestniczyć w prywatnych nabożeństwach sprawowanych w domu Sir Johna Petre. Prawdopodobnie wtedy właśnie powstało 109 motetów wydanych w 1605 i 1607 roku jako Gradualia ac cantiones sacrae. Ich publikacja wyrażała nadzieje odmawiającej podporządkowania się wspólnocie katolickiej na lepszy los pod rządami Jerzego I, którego matka, Maria I Stuart, królowa Szkotów była katoliczką. Dedykując swój zbiór patronowi, Johnowi Petre, Byrd napisał: "to kwiaty zebrane w Twoim ogrodzie i dlatego należne Ci z tytułu dziesięciny". Pięknie.

Pod numerem 31 kryje się intymny i pełen pasji motet Iustorum animae in manu Dei sunt, offertorium na uroczystość Wszystkich Świętych oparty na cytacie z Księgi Mądrości:

Iustorum animae in manu Dei sunt,
et non tanget illos tormentum mortis.
Visi sunt oculis insipientium mori,
illi autem sunt in pace

A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga 
i nie dosięgnie ich męka.
Zdało się oczom głupich, że pomarli,  
a oni trwają w pokoju.




FORUM MUSICUM 2017 "Al femminile – na kobiecy sposób"



Jeśli jest okazja, staram sie podejmować temat kobiet, które tworzyły w epoce baroku. Pisałem już o tym przy okazji koncertu Kerstin Behnke w Filharmonii Pomorskiej, czy postach poświęconych Barbarze Strozzi i Isabelli Calegari. Z wielką przyjemnością przeczytałem więc program tegorocznego festiwalu Forum Musicum organizowanego w dniach 16-26 sierpnia 2017 roku przez Narodowe Forum Muzyki pod hasłem "Al femminile – na kobiecy sposób". Na Festiwalu nie zabraknie baroku, a na jednym z koncertów znalazły się także utwory moich bohaterek.

"Podczas tegorocznego Festiwalu Forum Musicum spróbujemy poznać dzieło i życie kobiet kompozytorek żyjących w czasach, w których pozycja społeczna kobiety nie predestynowała jej do zawodów artystycznych. Muzyka w dawnych wiekach była zdecydowanie domeną mężczyzn. Pomijając bardzo rzadkie postacie kobiet tak wysoko postawionych jak Hildegarda z Bingen, w zasadzie jedynie stan zakonny umożliwiał kobietom uprawianie sztuki muzycznej w szerszym nieco zakresie niż tylko dla rozrywki. Dopiero w pod koniec XVI wieku spotykamy się z kobietami uprawiającymi zawodowo sztukę śpiewu, jednak niezwykle rzadko były wśród nich kompozytorki. Jeszcze w wiekach  XVII i XVIII kobieta mogła być kompozytorką jedynie dzięki szczególnym okolicznościom, wszak w owym czasie być kompozytorem nie wystarczało po prostu pisać muzykę. Trzeba było mieć określoną pozycję na dworze lub w kościele i przede wszystkim publikować. W świecie zdominowanym całkowicie przez mężczyzn niektórym kobietom się to udało." (http://www.nfm.wroclaw.pl/)

Dla miłośników muzyki dawnej obiecująco zapowiadają się wszystkie festiwalowe propozycje:

18 sierpnia 2017 roku w kolegiacie Świętego Krzyża i św. Bartłomieja we Wrocławiu usłyszymy w wykonaniu zespołu Ensemble Peregrina z Bazylei muzykę z żeńskich klasztorów napisaną na cześć świętych kobiet od XII do XV wieku.

19 sierpnia 2017 roku w Oratorium Marianum zespół Filatura di Musica zagra sonaty fletowe i klawesynowe Anny Bon, włoskiej przedstawicielki muzycznego rokoka.

24 sierpnia 2017 w ewangelicko-augsburskim kościele Opatrzności Bożej będzie okazja do posłuchania Iwony Leśniowskiej-Lubowicz, Lilianny Stawarz, Karoliny Zych, Henryka Kasperczaka, Grzegorza Lalka i Tomasza Pokrzywińskiego w sonatach skrzypcowych oraz kantatch Élisabeth Jacquet de la Guerre, o której Le Parnasse Français napisał w 1732 roku, że "ma cudowną zdolność do wyciagania swoich preludiów i fantazji jak z rękawa.  Czasami improwizuje jeden utwór przez godzinę, drugi przez pół godziny z tak wielkim bogactwem melodii i harmonii i z takim smakiem, że zdaje się czarować słuchaczy".

25 sierpnia 2017 w Sali Wielkiej wrocławskiego Ratusza polski zespół Ars Cantus zaprezentuje czterogłosowe madrygały, które w XVI wieku napisała Maddalena Casulana - kompozytorka, śpiewaczka i lutnistką, która jako pierwsza kobieta w historii wydała swoje madrygały drukiem.

Na zakończenie Festiwalu, 26 sierpnia 2017, w cudownej scenerii Oratorium Marianum będą się działy prawdziwe cuda! Zespół Contrasto Armonico wykona utwory barokowych komopozytorek z Włoch, w tym Frencesci Caccini, Claudii Rusca, Antonii Padoani Bembo i wspomnianych już Barbary Strozzi i Isabelli Leonardy. "O che nuovo stupor! Co za cuda nowe!"

Zapraszam do zapoznania się ze szczegółowym programem tegorocznej edycji festiwalu Forum Musicum na stronie Forum Musicum 2017. Szczegóły wszystkich koncertów zostały także wpisane do Barokowego Rozkładu Jazdy: barokowyrozkladjazdy.pl: Forum Musicum 2017



KRÓTKA HISTORIA RÓŻOWEGO GŁOŚNIKA













Jakiś czas temu, po jednym z koncertów podszedł do mnie czytelnik Baroque Goes Nuts! i zapytał nieśmiało:

- Panie Michale, co to jest ten Różowy Głośnik???

Jako, że zawsze mam go przy sobie, pokazałem i zademonstrowałem 😀. Z Różowego Głośnika zaczyna odpadać lakier i wkrótce pewnie przestanie być różowy, przyszedł więc czas, żeby go w końcu pokazać.

Głośnik wygrałem w konkursie. Miał być czerwony, przyszedł różowy. Ani organizator konkursu, ani producent nie chcieli go wymienić, zostałem więc z różowym. Na początku wmawiałem sobie, że jest wrzosowy, ale jest różowy i już.

Mam go od ponad dwóch lat i przez ten czas nigdy mnie nie zawiódł. Trochę częściej trzeba go teraz ładować, ale i tak po naładowaniu starcza na kilka godzin słuchania. Sprawdza się w pokoju, w kuchni przy gotowaniu, w łazience, w podróży, nawet na plaży. Wszędzie 😀.

A brzmienie? Jestem dość wymagający, więc trochę się bałem, że dźwięk w takim mikrogłośniku będzie kiepskiej jakości. Niepotrzebnie. Jest dobrze 😀. I potrafi być naprawdę głośno! Pewnie, że to nie to samo, co superhipernowoczesne kolumny, ale do mojego barokowego słuchania w zupełności wystarczy.

Tak więc wszystko jasne. Różowy Głośnik to mały, okrągły, wszędobylski głośnik JBL Micro Wireless. I proszę, niech jeszcze jakiś czas wytrzyma... Trochę we mnie wrósł 😍.

XVIII Festiwal Bachowski w Świdnicy



Dokładnie za miesiąc, 27 lipca 2017 roku, rozpoczyna się XVIII Festiwal Bachowski w Świdnicy. Słowo "festiwal" ma w przypadku świdnickiego wydarzenia właściwe sobie znaczenie, bo to nie po prostu cykl koncertów o wspólnej nazwie, to prawdziwe świętowanie. Festiwal Bachowski stwarza okazję do poznawania regionu, nawiązywania relacji między uczestnikami, miłego spędzania czasu na organizowanych piknikach, śniadaniach na trawie, do wędrowania razem z muzyką przez miasto, do dzielenia się swoimi emocjami, przeżyciami, doświadczeniami, talentem, nawet tak prostymi sprawami, jak miejsce w samochodzie w ramach ridesharingu i tak pięknymi, jak ciepło swojego domu, bo mieszkańcy Świdnicy zapewniają także miejsca noclegowe dla artystów. A to wszystko przy dźwiękach cudownej muzyki wykonywanej przez znakomitych solistów i najlepsze zespoły. A także przez samych siebie, bo jeśli ktoś ma ochotę, może wystąpić - zagrać na instrumencie w ramach open stage, albo zaśpiewać w społecznym chórze (w tym roku w operze Wolfganga Amadeusza Mozarta Così fan tutte - ależ mnie to kusi ;) ). 

Festiwal Bachowski w Świdnicy powstał w 2000 roku niejako przy okazji obchodów 250. rocznicy śmierci Johanna Sebastiana Bacha. Powodem powołania do istnienia tej imprezy była również historia i bogate tradycje muzyczne świdnickiego Kościoła Pokoju, a także osoba urodzonego w Biedrzychowicach (niem. Friedersdorf) Christopha Gottloba Weckera, w latach 1723-1728 ucznia Bacha, który dzięki rekomendacji swojego mistrza został w 1729 roku kantorem w Świdnicy. Osoba Weckera jest bardzo interesująca, między innymi dlatego, że wiemy z pewnością, że Bach i Wecker prowadzili korespondencję i dzielili sie muzyką - w myśl zasady, która przyświeca także organizatorom świdnickiego festiwalu: Do ut des – Daję, abyś dał; zapomnianej już trochę w naszych czasach starej rzymskiej reguły, którą warto jednak propagować, bo jest jednym z fundamentów naszej cywilizacji...

W czasie swoich 17 już edycji festiwal gościł takich artystów jak Vincent Dumestre, Roberta Invernizzi, Edin Karamazov, Simone Kermes, Emma Kirkby, Matteo Messori, Peter Holtslag, Mark Padmore, Cameron Carpenter, Marcin Świątkiewicz, Michaela Koudelková, Tomasz Pokrzywiński czy Marek Toporowski oraz takie zespoły jak Akademie für alte Musik Berlin, Arte Dei Suonatori, Orlando Consort, Café Zimmermann, The Hilliard Ensemble, L’Arpeggiata, La Venexiana, Le Poème Harmonique, Alta Capella, Les Talens Lyriques, Cantus Polonicus, {oh!} Orkiestra Historyczna i Capella Cracoviensis.

Tegoroczna edycja wydarzenia, którego mottem są słowa „w poszukiwaniu wyrazu naszych dni” odbędzie się w dniach 27 lipca - 6 sierpnia w Świdnicy, Strzegomiu, Bielawie, Pożarzysku i Siedlimowicach. Gośćmi Festiwalu będą między innymi Paul Goodwin, Kristian Bezuidenhout, Ralph Rousseau, Konrad Junghänel, Marcin Masecki, Michele Pasotti, Robert Hollingworth, Cantus Cölln, La Fonte Musica, I Fagiolini, Capella Cracoviensis. Szczegóły wydarzeń festiwalowych można już znaleźć na stronie festiwalu: bach.pl, są także wpisane do Barokowego Razkładu Jazdy. Baroque Goes Nuts! będzie na bieżąco relacjonować przynajmniej cztery ostatnie dni Festiwalu. Już się nie mogę doczekać...

Na koniec słowa Jana Tomasza Adamus, dyrektora artystycznego Festiwalu Bachowskiego w Świdnicy, które znalazłem w ubiegłorocznej książce programowej, ale które zawierają przesłanie uniwersalne, odzwierciedlają też moje osobiste przekonania na temat relacji z ludźmi i ze światem; słowa, które dają siłę i odwagę; słowa o których powinniśmy pamiętać "w poszukiwaniu wyrazu naszych dni":

Życzmy sobie ciekawości świata, ciekawości człowieka. Otacza nas piękno, fascynujący ludzie, wartościowe idee. Wystarczy wyjść z domu, rozejrzeć się wokół siebie, mówić „dzień dobry” obcym i patrzeć im woczy. Nie chodzi o Bacha. Chodzi o twórczą sytuację społeczną. Chodzi o abstrakcyjne piękno. Wielu ludzi ukrywa swą prawdziwą twarz, swą wartościową wrażliwość za jakąś hałaśliwą zasłoną, za wbrew sobie odgrywaną komedią. Sztuka pomaga dostrzec i docenić samych siebie. Sztuka potrafi zmienić życie.

Do zobaczenia w Świdnicy!



V Międzynarodowy Konkurs i Festiwal Chóralny im. M. Kopernika PER MUSICAM AD ASTRA



Już w ten weekend rozpoczyna się V Międzynarodowy Konkurs i Festiwal Chóralny im. M. Kopernika PER MUSICAM AD ASTRA. Zainteresowałem się nim dzięki toruńskiemu chórowi Astrolabium, którego słuchałem wielokrotnie i za każdym razem byłem pod dużym wrażeniem jego klasy. Nie każdy zespół poradziłby sobie z maratonem koncertowym, jakim jest wykonanie wszystkich sześciu kantat Oratorium na Boże Narodzenie Johanna Sebastiana Bacha, nie każdy sprostałby bardzo wymagającej Pasji według św. Marka. A Astrolabium poradziło sobie znakomicie (Pasja według św. Marka).

I właśnie koncerty chóru Astrolabium rozpoczną tegoroczną edycję festiwalu PER MUSICAM AD ASTRA. W sobotę 24 czerwca w Bazylice Konkatedralnej w Chełmży i w niedzielę 25 czerwca w Dworze Artusa w Toruniu usłyszymy Tango Gloria i Tango Credo Martina Palmeriego. Podstawę twórczości tego kompozytora stanowi tango argentyńskie, wzbogacone elementami jazzu i folkloru argentyńskiego, czyli rozpropagowane przez Astora Piazzollę tango nuevo. Wykonawcami koncertów „Tango Project” będą oprócz Astrolabium także Mario Stefano Pietrodarchi (bandoneon), Aleksandra Turalska (sopran), Agata Schmidt (mezzosopran), Łukasz Klimczak (baryton) i Orkiestra Kameralna Capella Bydgostiensis. Na fortepianie zagra sam kompozytor a całością pokieruje Kinga Litowska.

Interesująco zapowiada się także koncert "Dźwięki Północy” zaproszonego na festiwal Chóru Kameralnego „441 Hz” z Gdańska, który odbędzie się w toruńskim Dworze Artusa w poniedziałek 26 czerwca. Usłyszymy na nim utwory kompozytorów skandynawskich: zarówno kompozycje bardziej nostalgiczne i kontemplacyjne, jak i te oparte o żywiołowy folklor Północy. W ostatnim czasie chór z Gdańska nagrywał płytę z tym właśnie repertuarem, o czym na swojej stronie na Facebooku pisze tak:

Jesteśmy właśnie po nagraniu kolejnej płyty: cztery dni ciężkiej pracy, litry wypitej herbaty i masa pięknych dźwięków! :) Poruszaliśmy się po obszarach północnych. Odkrywaliśmy muzykę inspirowaną kulturą ludu Sami, skandynawski zaśpiew przywołujący gęsi i krowy czy innuicką pieśń. Języki: szwedzki, norweski i fiński mamy już wyćwiczone. Śpiewanie w wymyślonym języku także nie jest nam obce. 

Koniecznie trzeba to usłyszeć na żywo w Toruniu!

W tym roku udział w konkursie chóralnym PER MUSICAM AD ASTRA oprocz zespołów polskich zgłosiły także chóry z Węgier, Norwegii, Portugalii, Finlandii, Czech, Łotwy i Hongkongu. Chóry będą się zmagały w przesłuchaniach konkursowych, a także występowały na Festiwalowych Koncertach przed publicznością w Toruniu, Chełmży, Lubiczu i Inowrocławiu. Szczegóły dotyczące wszystkich wydarzeń Festiwalu można znaleźć na załączonym afiszu, na stronie internetowej PER MUSICAM AD ASTRA oraz na Facebooku.




Philippe Beaussant, "Przejścia. Z Renesansu do Baroku"



Odbyłem ostatnio długą podróż - po głębokich zakamarkach swoich emocji, po meandrach swojej wrażliwości, po tym wreszcie, jak odbieram świat, który mnie otacza i jak reaguję na sztukę, na którą patrzę, i której słucham. A wszystko dzięki książce fascynującej i genialnej. To Przejścia. Z Renesansu do Baroku Philippe'a Beaussanta.

Philippe Beaussant, francuski pisarz i muzykolog, zafascynowany muzyką barokową, stara się znaleźć odpowiedź (a właściwie może próbuje nam jedynie podpowiedzieć), co takiego było w malarstwie Tintoretta, Veronese i Caravaggia, w kompozycjach Monteverdiego i poezji Tassa, co czyni niemożliwym jednoznaczne zakwalifikowanie ich albo do renesansu, albo do baroku; co stawia ich twórczość w tytułowym „przejściu” pomiędzy tymi dwiema epokami. Byłoby to jednak zbyt proste, bo autor – czasem między wierszami – mówi, że sztuka, obojętnie kiedy by nie powstawała, zawsze znajduje się w swego rodzaju przejściu, a wyznaczanie jakichkolwiek sztywnych granic jest nie tylko niemożliwe, ale wręcz zakłóca nam możliwość odbierania kultury. Bo czy Tintoretto, Monteverdi, Tasso i wszyscy inni wielcy twórcy zdawali sobie sprawę z tego, że byli w jakimkolwiek przejściu między nazwanymi epokami? A czy wizjonerzy tworzący w szczytowych nawet momentach tych już tak czy inaczej nazwanych epok przykładali do tego wielką miarę? Dla nich wszystkich najistotniejszy był przecież sam akt tworzenia. Dla nas też przecież nie jest najistotniejsze to, jak następne pokolenia nazwą czasy, w których przyszło nam żyć. Żyjemy tu i teraz. W naszym własnym przejściu...

Książka Beaussanta nie jest zwyczajnym opisaniem obrazów, madrygałów i poezji. To wędrówka po tym, co jest w nich ważne dla autora; po szczegółach, które wydają się być istotne, żeby zrozumieć, jak dane dzieło wymyka się zasadom i zwyczajom obowiązującym w renesansie, i co zbliża je do tych, które wyznaczą ramy baroku. Na szczęście autor nie dokonuje całkowitego rozbioru dzieł sztuki na czynniki pierwsze, tylko zostawia pole do własnych interpretacji, do znajdowania przez czytelników innych punktów zaczepienia, wreszcie do wykroczenia poza materię książki i poszukiwania innych dzieł sztuki, innych kompozycji i innych utworów literackich, które dla czytelnika są mostami między różnymi czasami i różnymi epokami. Nie tylko zresztą między renesansem i barokiem.

Przejścia to proza bardzo erudycyjna, ale te wszystkie używane przez autora tytuły, cytaty, obco brzmiące określenia nie onieśmielają. Jeśli czytelnik ma ochotę, sięgnie do źródeł. Musi to jednak być decyzja autonomiczna, ponieważ w książce praktycznie nie ma przypisów. To czytelnik ma zdecydować, czy wyjaśnienie jest mu do czegoś potrzebne i czy naprawdę musi wiedzieć, co znaczy każdy łaciński cytat czy włoska definicja, albo jak wygląda w szczegółach każdy obraz wspominany przez autora. 

Polskie tłumaczenie Przejść jest bardzo eleganckie, lekkie i barwne, jednak niekonsekwencja w tłumaczeniu kilku konkretnych fragmentów tekstu cytowanego przez autora, zaburza chwilami odbiór książki i wprowadza sporo zamieszania. Inną słabą stroną polskiego wydania Przejść jest brak dołączonej płyty z nagraniami utworów muzycznych, których dotyczą eseje. Sam Philippe Beaussant pisze, że jego „zamysłem było napisanie książki do jednoczesnego czytania, oglądania i słuchania”. Według informacji uzyskanej od polskiego wydawcy koszt zakupu praw autorskich do nagrań uczyniłby książkę niedostępną dla polskich czyteników, dlatego pozostaje mieć nadzieję, że dzięki szczegołowej dyskografii zamieszczonej w książce, dotrą oni do wartościowych nagrań. Polskie wydanie zostało także opatrzone czarno-białymi fotografiami, które nie są najlepszą ilustracją barwnego stylu Beaussanta, szczególnie tych fragmentów, w których to kolor właśnie jest jednym z przedmiotów eseju. 

Mimo wskazanych przeze mnie słabości Przejścia. Z Renesansu do Baroku Philippe'a Beaussanta to zbiór esejów, które czyta się z wypiekami na twarzy, nie można się doczekać następnego rozdziału; czeka się z napięciem na to, co Beaussant napisał na temat następnego szczegółu na obrazie, następnej frazy muzycznej. Książką można delektować się niczym smakołykiem; można przeczytać wszystko od razu, ale można też zostawić odrobinę na koniec, żeby za książką tęsknić i z odrobiną niecierpliwości czekać za zakończeniem. Duże uznanie należy się wydawnictwu KLE za wydanie książki, która wydaje się być na pozór pozycją niszową, dotyka jednak spraw, które są istotne w odbieraniu sztuki każdej z epok, także sztuki współczesnej i która pomaga w zrozumieniu tego wszystkiego, co w sztuce było i jest nowe oraz wizjonerskie. A dla kogoś rozkochanego w malarstwie, muzyce i literaturze dawnych epok Przejścia są pozycją obowiązkową.

___________


Philippe Beaussant
Przejścia. Z Renesansu do Baroku
Tłumaczenie: Wanda Klenczon
KLE, Warszawa 2017

Tytuł oryginału: Passages, de la Renaissance au baroque
Librairie Arthème Fayard, 2006



Bach i Mikołowskie Dni Muzyki



Cykl o festiwalach barokowych miał rozpocząć wpis o Festiwalu Bachowskim w Świdnicy; tym, na który nie udało mi się pojechać w zeszłym roku, a który jest fascynujący i niezwykły nie tylko z uwagi na osobę jego patrona. Stanie się jednak inaczej. Tekst o Festiwalu Bachowskim ukaże się już wkrótce, a dzisiaj kilka słów o festiwalu, w którym będę uczestniczył zupełnie niespodziewanie. To XXVII Mikołowskie Dni Muzyki.

Mikołowskie Dnie Muzyki to festiwal, który nie jest skoncentrowany na muzyce barokowej, jego oferta jest bardzo szeroka i składają się na nią koncerty orkiestrowe, organowe, kameralne i solowe, na których prezentowane są utwory różnych epok. Festiwal już od 1991 roku popularyzuje na Śląsku muzykę klasyczną i gościł przez ten czas takich światowej sławy artystów i zespoły, jak Krzysztof Penderecki, Ewa Podleś, Jerzy Maksymiuk, Kaja Danczowska, Narodowa Orkiestra Symfoniczna Polskiego Radia, Ensemble Phoenix z Monachium, Budapest Strings Chamber Orchestra, Sinfonia Varsovia i wielu innych. Festiwalowe koncerty odbywają się w mikołowskich kościołach oraz w salach Domu Kultury i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Mikołowie, a także w salach koncertowych Akademii Muzycznej w Katowicach i Filharmonii Śląskiej. Jednym z inicjatorów i dyrektorem artystycznym Mikołowskich Dni Muzyki jest prof. Władysław Szymański, a kierownikiem organizacyjnym Artur Malke, na co dzień także manager {oh!} Orkiestry Historycznej. To nazwiska, które gwarantują wysoki poziom artystyczny i organizacyjny tego wydarzenia.

A gdzie w tym wszystkim barok? Na mikołowski festiwal zwróciłem uwagę śledząc program koncertowy wspomnianej już {oh!} Orkiestry Historycznej - zespołu, który poznałem w ubiegłym roku na Bydgoskim Festiwalu Muzycznym i od tamtego czasu mam ogromny apetyt na jej koncerty. Niestety na koncert {oh!} Orkiestry Historycznej do Mikołowa pojechać nie mogłem, za to znalazłem w programie XXVII Mikołowskich Dni Muzyki koncert, w którym wziąć udział muszę. I chcę :)

7 czerwca 2017 roku w mikołowskiej bazylice św. Wojciecha wystąpi Czech Ensemble Baroque, zespół który specjalizuje się w wykonywaniu repertuaru barokowego i klasycystycznego. Dyrygentem i szefem zespołu jest od początku jego istnienia Roman Válek, a koncertmistrzem Peter Zajíček. Jutro zagrają i zaśpiewają Bacha. I wszystko stało się jasne.

W programie koncertu znajdą się kantata Ihr werdet weinen und heulen (Będziecie płakac i narzekać) BWV 103, napisana przez Bacha na niedzielę Jubilate; pełna brawurowych - nie tylko w słynnej Badinerie - partii fletu Suita orkiestrowa h-moll, BWV 106 oraz kantata Gelobet sei der Herr, mein Gott  (Święty jest Pan, nasz Bóg) BWV 129 - utwór, na który czekam najbardziej. Dlaczego? To jedna z najbardziej uroczystych kantat Bacha a jej mikołowskie wykonanie odbędzie się prawie dokładnie w 290. rocznicę jej wykonania pierwszego, które miało miejsce 8 czerwca 1727 roku w Lipsku, w uroczystość Świętej Trójcy, która zrządzeniem losu przypada w tym roku właśnie w najbliższą niedzielę.

Tekst kantaty opiera się w całości na słowach hymnu Gelobet sei der Herr, mein Gott, napisanego w 1665 roku przez Johanna Oleariusa i dotyczy Świętej Trójcy. Utwór składa się z pięciu części i został przeznaczony na trzy głosy solowe (sopran, alt i bass), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny w składzie, który był przez Bacha używany tylko na szczególnie świąteczne okazje: trzy trąbki, kotły, flet traverso, dwa oboje, dwa oboje d'amore, dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo.

John Eliot Gardiner napisał o Gelobet sei der Herr, mein Gott tak: 

W kantacie nie ma ani recytatywów, ani arii da capo, za to jest w niej wielka różnorodność: od poruszającej fantazji chorałowej, która otwiera dzieło – z fletem, dwoma obojami, trzema trąbkami i bębnami, które zostały dodane do zespołu smyczkowego, do trzech arii: basowej arii z ritornelem ku chwale Syna, arii sopranowej z fletem i niskim skrzypcowym obligato adresowanej do Duch Świętego i najpiękniejszej – pastoralnego tańca dla altu i oboju d'amore (…). To jedna z najwspanialszych melodii napisanych przez kogokolwiek i kiedykolwiek (i jedna z tych, które towarzyszyły mi przez całe moje życie odkąd usłyszałem ją śpiewaną przez moją matkę, gdy byłem dzieckiem). Kantata kończy się chorałem; dokładnie takim, jak ten, który kończy Oratorium na Boże Narodzenie, podkreślonym przez trąbki i fanfary orkiestry.

I właśnie ten ostatni chorał wybrałem do przygotowanego na dziś krótkiego filmu. Zapraszam do posłuchania. A jeśli któryś z moich czytelników będzie jutro w okolicach Mikołowa, zapraszam na koncert. Będzie Moc! 

Dem wir das Heilig itzt
Mit Freuden lassen klingen
Und mit der Engel Schar
Das Heilig, Heilig singen,
Den herzlich lobt und preist
Die ganze Christenheit:
Gelobet sei mein Gott
In alle Ewigkeit!
Trzykrotnie Jemu: Świety!
Z radością śpiewać chcemy
I z aniołami tu
Uwielbiać Go będziemy.
Serdecznie cały świat
Dziś wznosi to śpiewanie:
Pochwalon od nas bądź
Na wieczność całą, Panie!


____________________

XXVII Mikołowskie Dni Muzyki

Mikołów
Bazylika św. Wojciecha
7 czerwca 2017

Czech Ensemble Baroque
Romana Válek – dyrygent
Tereza Valkova – przygotowanie chóru

Jan Sebastian Bach
Kantata Ihr werdet weinen und heulen, BWV 103
Suita orkiestrowa h-moll, BWV 1067
Kantata Gelobet sei der Herr, mein Gott, BWV 129



Historia jednego chorału, część 2



Historia jednego chorału, część 2

Na początku była pieśń miłosna Hansa Leo Haßlera "Mein G’müt ist mir verwirret" (Historia jednego chorału - Początek), którą w roku 1656 przejął upraszczając rytmicznie Johann Crüger (1598–1662) w swojej redakcji hymnu "O Haupt voll Blut und Wunden".

Hymn bazuje na przypisywanym dawniej św. Bernardowi z Clairvaux a obecnie Arnulfowi z Louvain (zm. 1250) łacińskim poemacie "Salve mundi salutare", którego zwrotki odnoszą się do poszczególnych części ciała wiszącego na krzyżu Jezusa: stóp, kolan, rąk, przebitego boku, piersi, serca i na końcu do głowy:

"Salve, caput cruentatum,
Totum spinis coronatum,
Conquassatum, vulneratum, 
Arundine sic verberatum."

(Bądź pochwalona głowo skrwawiona,
ukoronowana cierniem, pobita,
zraniona, uderzona)

To właśnie ta część została przetłumaczona na niemiecki przez Paula Gerhardta (1607-1676) i wraz z transkrypcją muzyki Haßlera dokonaną przez Crügera, stała się najbardziej chyba popularnym luterańskim hymnem pasyjnym.

Jednym z wielu kompozytorów, którzy opracowywali tę pieśń był Jan Sebastian Bach. Jej melodia aż pięć razy pojawia się w Pasji według św. Mateusza, słychać ją także w znacznej większości rekonstrukcji Pasji według św. Marka. Melodia hymnu została wykorzystana przez Bacha kilkanaście razy, także w Oratorium na Boże Narodzenie czy kantacie "Sehet, wir gehn hinauf gen Jerusalem", BWV 159.

W ten sposób linia melodyczna niemieckiej miłosnej piosenki "Słodkie dziewczę spokój mego serca zburzyło" stała się chorałowym hitem, dotyczącym materii zupełnie odmiennej... O jego dalszej karierze napiszę w kolejnym odcinku, dzisiaj zapraszam do przesłuchania dwóch zwrotek "O Haupt voll Blut und Wunden" z Pasji według św. Mateusza, której już jutro będzie można posłuchać w Filharmonia Poznańska. W gwiazdorskiej obsadzie.
_______________________

Johann Sebastian Bach, Pasja według św. Mateusza BWV 244
chorał "O Haupt voll Blut und Wunden"

"O Haupt voll Blut und Wunden,
Voll Schmerz und voller Hohn,
O Haupt, zu Spott gebunden
Mit einer Dornenkron (...)"

O głowo, coś zraniona, zhańbiona, zlana krwią
I cierniem uwieńczona, złoczyńcy Ciebie lżą.
O głowo, coś jaśniała odblaskiem Bożej czci,
Lecz teraz wynędzniała, bądź pozdrowiona mi!
O chwały pełne lice, przed którym światy drżą, 
Zaświaty w proch padają, kto Cię tak zelżył, kto? 
Kto sprawił, że Twych oczu nadziemski cudny blask, 
Co gasił słońc tysiące, załamał się i zgasł?