Wszystkie posty

jeszcze więcej do czytania...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leipzig. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leipzig. Pokaż wszystkie posty

B!LIVE, Bachfest Leizpig 2019, cz. 1



Znamy to prawie wszyscy. Kościół św. Tomasza z jego charakterystycznym biało-czerwonym sklepieniem, z grobem Jana Sebastiana Bacha przykrytym miedzianą płytą; pomnik kompozytora, który stoi tuż obok; Thomanerchor, chór-instytucję, który działa nieprzerwanie od 807 lat; Bosehaus - w tej chwili centrum bachowskiego wszechświata - budynek naprzeciw bocznego wejścia do Thomaskirche, w którym mieszą się: Bach-Archiv, instytut naukowy dokumentujący i badający życie i twórczość lipskiego kantora oraz Bach-Museum kryjące prawdziwe skarby, między innymi oryginał portretu pędzla Eliasa Gottloba Haussmanna – obrazu, który kształtuje nasze wyobrażenie o tym, jak wyglądał Johann Sebastian Bach.

Lipsk. Bach jest tu na wyciągnięcie ręki. Bliskość Bacha jest tu poruszająca. Świadomość, że znajdujemy się w miejscu, po którym spacerował, gdzie grał, dyrygował, pisał wywołuje uczucia o ogromnym natężeniu. Kiedy pierwszy raz przysiadłem na Thomaskirchhof i patrzyłem z oddali na kościół św. Tomasza i na pomnik Bacha, przez kilkanaście minut nie mogłem powstrzymać łez wzruszenia.

Bach jest w Lipsku wszędobylski. Na każdym kroku miasto przypomina, że Bach to Lipsk a Lipsk to Bach. Przypominanie o tej ważnej relacji to jednak nie epatowanie Bachem. Jest rzucające się w oczy, ale w ogromnej większości skromne, gustowne i eleganckie. Tak było i tak jest. Najstarszy na świecie pomnik Bacha, który w 1843 roku ufundował Felix Mendelssohn Bartholdy, jest piękny, ale tek niepozorny, że idąc przez park przy Dittrichring, można go zwyczajnie nie zauważyć. W kościele św. Mikołaja, drugim z kościołów, w których Bach był odpowiedzialny za muzykę i w którym w 1724 poprowadził prawykonanie Pasji według św. Jana, kompozytora upamiętnia niewielkie białe, marmurowe popiersie, a szacunek kompozytorowi oddaje róża. Jedna. W Muzeum Bacha na honorowym miejscu stoją popiersia Bacha wykonane przez dzieci z surowców wtórnych. Bach z recyclingu. Cudowne.

Moja pierwsza podróż do Lipska, była podróżą do mojego Mistrza i na poświęcony jego muzyce festiwal. Bachfest Leipzig. Festiwale poświęcone Bachowi odbywają się w Lipsku od 1904. Przez długi czas były organizowane nieregularnie i pod różnymi nazwami. Od 1999 roku to największe na świecie święto muzyki Bacha organizowane jest przez Bach-Archiv, od maja 2018 roku kieruje nim Michael Maul. Każdy festiwal skonstruowany jest wokół jednego tematu. Motto Bachfest Leipzig 2019 brzmiało: „Hof-Compositeur” Bach, Kompozytor dworski Bach. 

Johann Sebastian Bach był przez ponad 15 lat był związany z książęcymi dworami. Najpierw u księcia Wilhelma Ernsta w Weimarze, potem jako kapelmistrz księcia Leopolda w Köthen. Już jako kantor św. Tomasza przyjmował od możnych ówczesnego świata honorowe tytuły. W 1729 roku książę Christian von Sachsen- Weißenfels mianował go "książecym kapelmistrzem saksońskiego dworu Weißenfels", „von Haus aus”, czyli jak powiedzielibyśmy teraz, Bach mógł sprawować ten urząd „zdalnie”. W 1736 roku Bach uzyskał także od Augusta III tytuł nadwornego kompozytora króla Polski i elektora Saksonii - „Königlich Polnischer und Kurfürstlich Sächsischer Hof-Compositeur”.

„Praca Bacha na dworach i dla władców zaowocowała dużą liczbą bardzo zróżnicowanych kompozycji – wspaniałą muzyką na dworskie uroczystości, błyskotliwymi wirtuozowskimi utworami instrumentalnymi w stylach i gatunkach, jakie tylko możemy sobie wyobrazić, a także nowatorskią muzyką kościelną. W skrócie: tym, co czyni muzykę Bacha jako kompozytora dworskiego tak atrakcyjną, jest jej ogromna rozpiętość form – doskonały materiał do zbudowania bardzo zróżnicowanego programu festiwalu.” (cyt: książka programowa Bachfest Leipzig 2019)

Festiwal Bachowski w Lipsku to oprócz doskonałych koncertów także inne wydarzenia: spektakle, koncerty plenerowe, wykłady, spacery, panele dyskusyjne, wycieczki, kolacje z artystami. W tym roku organizatorzy zaproponowali gościom festiwalu ponad 150 wydarzeń. Festiwal odwiedziło ponad 73 tysiące melomanów z ponad 40 krajów. To wielkie wyzwanie organizacyjne, wyzwanie, któremu organizatorzy w pełni sprostali.

Bachfest Leipzig widać na ulicach. W centrum miasta w sporym namiocie ulokowane jest biuro festiwalowe, w którym można zdobyć wszystkie informacje związane z festiwalem, kupić albo po prostu zabrać ze sobą festiwalowe gadżety, książki, płyty; w okolicach miejsc, w których odbywają się koncerty i inne wydarzenia zawsze widać ubranych w czarne festiwalowe koszulki pracowników i wolontariuszy; banery festiwalowe rozstawione są w wielu punktach miasta. Największy, który widziałem był ustawiony w głównej hali dworca głównego, który jest zresztą sam w sobie budowlą imponującą. To największy dworzec czołowy w Europie – 23 perony, 83 tysiące metrów kwadratowych powierzchni, ponad 150 tysięcy pasażerów dziennie. Bach to w Lipsku cały przemysł. Cukierniczy, gastronomiczny, wydawniczy, zabawkarski, odzieżowy… Udało się jednak zachować w tym wszystkim umiar, nie popaść w tandetę i komercję.

Dzięki Bachfest można także poznać znajdujące się w okolicach Lipska miejsca związane z Bachem. W tym roku autokary podstawione pod kościół św. Tomasza pojechały między innymi do Köthen, gdzie Bach pracował bezpośrednio przed przyjazdem do Lipska, do Freibergu, zamku w Burgk, Naumburga z wpisaną na listę światowego dziedzictwa UNESCO katedrą, Zschortau, gdzie Bach nadzorował budowę organów i Pomßen, gdzie można było posłuchać koncertu wykonanego na najstarszych zachowanych organach w Saksonii, tych samych na których Bach grał w lutym 1727 roku na ceremonii pogrzebowej. 

Mi udało się odbyć razem z Bachfest podróż do Weißenfels, do zamku Neu-Augustusburg, dla którego księcia, Christiana von Sachsen-Weißenfels Johann Sebastian Bach napisał między innymi Kantatę myśliwską (Jagdkantate), Kantatę pasterską (Schäferkantate) i O angenehme Melodei. Kaplica zamkowa wywiera ogromne wrażenie. Ma stosunkowo niewielką powierzchnię, ale jest bardzo wysoka. W czasie koncertu, który był głównym punktem wizyty w Weißenfels, Ricercar Consort wykonywał kantaty Bacha z najwyższej empory, dało to w rezultacie niezwykłe wrażenie akustyczne – muzykę spływającą na słuchaczy z nieba. Dzięki temu wszystkiemu można było wyobrazić sobie sytuację akustyczną innej kaplicy, w której brzmiały kościelne kantaty Bacha, a która nie dotrwała do naszych czasów, kaplicy zamku w Weimarze, która była nazywana Himmelsburgiem, Niebiańskim Zamkiem.

W czasie podróży do Lipska najważniejsze było jednak dla mnie obcowanie z muzyką. 










B!LIVE, Bachfest Leipzig 2019, erster Teil (Deutsche Textfassung)



Wir kennen sie fast alle. Die Thomaskirche, mit ihrer charakteristischen weißen und roten Gewölbe; mit dem mit einer Kupferplatte bedeckten Grab von Johann Sebastian Bach, mit Thomanerchor, einer bereits seit 807 Jahren ununterbrochen arbeitenden Chorinstitution. Und weiter draußen, dazugehörend: das Denkmal des Komponisten direkt daneben, und das Gebäude gegenüber: Bosehaus - heutzutage das Zentrum vom Bachs Universum, Sitz und Zuhause vom Bach-Archiv (wissenschaftlichem Institut zu Studien und Dokumentation von Leben und Werk des Leipziger Kantors) sowie auch vom Bach-Museum, das wahre Schätze verbirgt, einschließlich des Originals von meist bekanntem und mehrmals kopiertem Porträt von Elias Gottlob Haussmann, dem Gemälde, das unsere Vorstellung vom Bachs äußerem Erscheinungsbild prägt.

Leipzig. Bach ist hier an Ihren Fingerspitzen. Die Nähe von Bach ist echt und bewegend. Das Bewusstsein, an demselben Ort zu stehen, wo er schlenderte, spielte, dirigierte und schuf, rieft Gefühle von ungeheurer Intensität hervor. Als ich zum ersten Mal auf dem Thomaskirchhof saß und die Thomaskirche und Bachs Denkmal von weitem betrachtete, war ich für einige Minuten nicht zustande, Trän der Gefühle aufzuhalten.

In Leipzig ist Bach allgegenwärtig. Bei jedem Schritt erinnert die Stadt daran, dass Bach ist Leipzig und Leipzig ist Bach. Man wird an diese wichtige Beziehung erinnert, ohne jedoch geblendet zu werden. Bachs Rückrufe sind auffällig aber in den allermeisten Fällen auch bescheiden, geschmackvoll und elegant. So war es und bleibt es weiter. Das älteste Bach-Denkmal in der Welt, von Felix Mendelssohn Bartholdy im Jahre 1843 gestiftet, ist sehr schön, aber so unauffällig, dass man es beim Spaziergang durch den Park am Dittrichring unbemerkt verpassen kann.

In der Nikolauskirche, der zweiten, in der Bach für die Musik verantwortlich war und in der er 1724 die Uraufführung der Johannespassion leitete, nur eine kleine weiße Marmorbüste gedenkt an den Komponisten, und eine Rose ehrt ihn da. Eine. Im Bach-Museum stehen seine von Kindern aus wiederverwertbaren Materialien gebasteltete Büsten auf dem Ehrenplatz. Bach aus dem Recycling. Wunderbar.

Meine erste Reise nach Leipzig war eine Reise zu meinem Meister und zum Festival seiner Musik . Bachfest Leipzig. Bach gewidmete Feste finden seit 1904 in Leipzig statt. Für lange Zeit wurden sie unregelmäßig und unter verschiedenen Namen veranstaltet. Seit 1999 wird das größte Bach-Musikfest der Welt von Bach-Archiv organisiert, ab 2018 unter der Leitung von Michael Maul. Jedes Fest wird nach einem bestimmten Thema aufgebaut. Das Motto des Bachfestes Leipzig 2019 lautete »›Hof-Compositeur.‹ Bach.« 

Johann Sebastian Bach war über 15 Jahre mit fürstlichen und königlichen Höfen verbunden. Zuerst beim Herzog Wilhelm Ernst in Weimar, dann als Kapellmeister beim Fürst Leopold in Köthen. Schon als Kantor der Thomaskirche nahm er Ehrentitel von den Adligen zeitgenössischer Welt an. Herzog Christian von Sachsen-Weissenfels ernannte ihn 1729 „Fürstlich sächsisch-weißenfelsischen Hofkapellmeister von Haus aus“, also - wie wir jetzt sagen würden - konnte Bach das Amt aus der Ferne ausüben. 1736 erhielt Bach wiederum von Augustus III den Titel "Königlich Polnischer und Kurfürstlich Sächsischer Hof-Compositeur".

„Bachs Wirken an den Höfen und für die Regenten führte zu vielen und vor allem vielseitigen Kompositionen: prachtvolle Festmusiken, virtuose Instrumentalwerke in den unterschiedlichsten Stilen und Gattungen und innovative Kirchenmusik. Kurz: Die Werke des »Hof-Compositeurs« Bach bestechen durch ein ausgesprochen breites Spektrum Material, um daraus ein vielfältiges Bachfest-Programm an Formen ideales zu formen"(Zitat: Programmheft Bachfest Leipzig 2019)

Zum Bachfest in Leipzig gehören neben hervorragenden Konzerten auch andere Veranstaltungen: Performances, Konzerte im Freien, Vorträge, Spaziergänge, Diskussionsrunden, Führungen, Abendessen mit Künstlern. In diesem Jahr haben die Veranstalter den Festivalgästen über 150 Veranstaltungen angeboten. Das Festival wurde von über 73.000 Musikliebhabern aus über 40 Ländern besucht. Dies ist eine große organisatorische Herausforderung, die die Organisatoren voll und ganz gemeistert haben.

Das Bachfest Leipzig ist auf den Straßen präsent und sichtbar. In der Innenstadt, in einem großen Zelt, befindet sich ein Festivalbüro, in dem man alle Informationen zum Festival erhalten und Gadgets, Bücher, CDs kaufen beziehungsweise gratis mitnehmen kann. In der Nähe von den  Konzert- und Veranstaltungsorten sind immer Festmitarbeiter und Freiwilligen in schwarzen Festival-Shirts zu sehen. Festivalbanner sind in vielen Teilen der Stadt verteilt. Das größte, das ich gesehen habe, befand sich in der Haupthalle des Hauptbahnhofs, der selbst ein beeindruckendes Bauwerk darstellt. Es ist die größte Kopfstation in Europa - 23 Bahnsteige, 83.000 Quadratmeter, mehr als 150.000 Passagiere pro Tag. In Leipzig ist Bachname zu einem echten Industriezweig geworden: Süßwaren, Gastronomie, Verlagswesen, Spielzeug, Bekleidung ... Es ist jedoch gelungen, die Mäßigung zu bewahren und nicht in Kitsch, Billigkeit und Kommerzialisierung zu verfallen.

Bachfest Leipzig bietet auch die beste Gelegenheit, umgebende Orte kennenzulernen, mit denen der Komponisten verbunden war. Dieses Jahr brachten Sonderbusse Festgäste von der Thomaskirche unter anderen nach Freiberg, Burgk, dann nach Köthen, wo Bach unmittelbar vor seiner Ankunft nach Leipzig arbeitete; nach Naumburg mit dem auf UNESCO-Liste des Kulturerbes eingetragenen Dom; nach Zschortau, wo Bach den Orgelbau beaufsichtigte; nach Pomßen, wo man sich ein Konzert auf den ältesten erhaltenen Orgel Sachsens anhören konnte, auf der Bach bei einer Trauerfeier im Februar 1727 spielte.

Mir selbst ist es gelungen, zusammen mit dem Bachfest einen Ausflug nach Weißenfels zu unternehmen, zum Neu-Augustusburg, für dessen Herzog Christian von Sachsen-Weißenfels Johann Sebastian Bach unter anderem die Jagdkantate, die Schäferkantate und »O angenehme Melodei«  geschrieben hat. Die Schlosskapelle macht einen großen Eindruck. Sie ist sehr hoch bei einer relativ kleinen Fläche. Während des Konzerts, das der Hauptpunkt des Besuchs in Weißenfels war,  durchführte Ricercar Consort Bach-Kantaten aus der höchsten Empore und konnte dadurch  einen ungewöhnlichen akustischen Eindruck erschaffen - Bachs Musik floss auf die Zuhörer vom Himmel. Man müßte sich dann gleich in Vorstellung zu einer anderen, sehr ähnlich gebaute Kapelle hinziehen, in welcher Bachs Kirchenkantaten tatsächlich erklangen, die aber bis heute nicht erhalten ist: die Schlosskapelle in Weimar, wegen ihrer akustischen Bedingungen  »Himmelsburg« genannt wurde.

Immerhin, am wichtigsten waren mir  während meiner Reise nach Leipzig Konnektivität und Kommunikation mit der Musik, wie immer. 









Bachfest Leipzig. Podróż wymarzona | Eine Traumreise.



Bachfest Leipzig. Podróż wymarzona | Eine Traumreise.

(Deutsche Textfassung finden Sie nachfolgend)

Marzenia nie spełniają się same. Można ja zrealizować tylko wtedy, gdy zamienimy je w plan. Plan precyzyjny, jasny i konkretny. Sporo marzeń zdołałem już zrealizować. Sporo czeka w kolejce. Są też takie, które właśnie się spełniają…

O podróży do Lipska marzyłem od dawna. Bo Lipsk to miasto Johanna Sebastiana Bacha. Mojego przyjaciela i mojego Mistrza. Mawiam o nim czasem, że jest jedynym człowiekiem na świecie na którym nigdy się nie zawiodłem. Zawsze mogłem na niego liczyć. Kiedy było źle, wystarczyły pierwsze nuty III Koncertu brandenburskiego i zły nastrój mijał a problemy wydawały się znacznie mniejsze. Bach wypełniał moje życie już od dzieciństwa, kiedy nieśmiało grałem jego skrzypcowe partity a później - na fortepianie - proste preludia. Kiedy miałem okazję zadyrygować koncertem Bacha orkiestrą, moja pasja zmieniła się w bezgraniczną namiętność...

Muzyka Bacha zawsze dawała mi dużo pozytywnej, nieziemskiej energii. Działała na wszystkie moje zmysły, pozwalała odpłynąć w niezwykłe rejony świadomości. Szwajcarski teolog, Karl Barth powiedział, że "muzyką, która obowiązuje w niebie jest muzyka Bacha". I ja, kiedy jej słuchałem, czułem się jak w niebie.

Ale pewnego dnia Bach przestał grać. Przestałem odczuwać potrzebę wyłapywania wszystkich głosów zawiłej polifonicznej konstrukcji... Pustka, próżnia, beznadzieja. Może Bach postanowił nie uczestniczyć w festiwalu pomyłek, użalania się nad sobą, marnotrawienia czasu i energii na rzeczy zupełnie nieistotne...

Kiedy po latach znów byłem gotowy; kiedy ostatnie życiowe puzzle zaczęły trafiać we właściwe miejsca; kiedy hierarchia wartości przestała być w końcu antyhierarchią – Bach zapukał. Nieśmiało. Podsunął mi program koncertu z okazji swoich 330-tych urodzin. Program? Znałem niemal na pamięć każdą nutę z tego koncertu. Skorzystałem z zaproszenia i Bach wrócił. Z wielką mocą. I z siłą swojej polifonii.

Monofoniczny facet dążący do celu zawsze jedyną i zawsze słuszną drogą; facet, który dawał dojść do głosu tylko przyjemnym uczuciom; facet dla, którego wszystko inne i wszyscy inni byli tylko życiowym akompaniamentem odkrył moc tej barokowej polifonii. I odkrył, że on także jest polifoniczny. Że może mieć myśli, pragnienia, uczucia, marzenia; że fajnie jest nie być idealnym (!!!); że można być jednocześnie dumnym i pokornym; że można pomagać, ale i czerpać radość z przyjmowania pomocy; że można być jednocześnie dzieckiem cieszącym się z najmniejszego drobiazgu, jak i rozsądnym szefem; że zdrowy jest śmiech, ale ważne są też łzy; że te rozmaite myśli, uczucia, zachowania, postawy, doświadczenia są tak samo ważne.

I tak Bach trwa. Dzień za dniem, miesiąc za miesiącem, rok za rokiem. A ja stałem się gotowy do podróży marzeń.

Bachfest Leipzig 2019. Odliczam dni, godziny, minuty…

***

Träume werden nicht von sich selbst wahr. Die können erst dann verwirklicht werden, wenn man sie in einen Plan verwandelt: einen präzisen, klaren und spezifischen Plan. Es ist mir schon gelungen, viele von meinen Träumen zu verwirklichen. Mehrere warten immer noch, bis sie an ihre Reihe kommen. Es gibt auch solche, die gerade in diesem Moment in Erfüllung gehen...

Ich habe schon immer davon geträumt, nach Leipzig zu reisen. Denn Leipzig ist die Stadt von meinem Freund und meinem Meister: Johann Sebastian Bach. Ich sage manchmal, dass er der einzige Mensch auf der ganzen Welt ist, der mich noch nie enttäuscht hat. Ich konnte mich immer auf ihn verlassen. Wenn es schlecht war, reichten die ersten Töne des dritten Brandenburgischen Konzerts, und die schlechte Laune ging sofort vorbei, und all die Probleme schienen auf einmal viel kleiner zu sein. Bach beeinflusst mein Leben seit meiner Kindheit, als ich schüchtern seine Violinpartiten spielte und später einfache Präludien – auf dem Klavier. Als sich später für mich die Gelegenheit ergab, Bachs Orchesterkonzert zu dirigieren, wurde meine Leidenschaft zu einer grenzenlosen Passion.

Bachs Musik hat mir immer viel positive, wahnsinnige Energie gegeben. Sie wirkte auf alle meine Sinne und ließ außergewöhnliche Bewusstseinszustände zu erreichen. Man sagt nach dem Theologen Karl Barth, dass “wenn die Engel für Gott spielen, so spielen sie Bach”. Das gilt sicherlich für mich: jedes Mal, wenn ich seine Musik hörte, fühlte ich mich wie im Himmel.

Doch eines Tages hörte Bach auf für mich zu spielen. Auf einmal fühlte ichdas Bedürfnis nicht mehr, alle Stimmen aus den komplizierten polyfonen Strukturen zu verfolgen und zu erkennen. Sie sind von Leere, Vakuum, Hoffnungslosigkeit verdrängt worden. Vielleicht hat mein Bach beschlossen, er wolle an meinen Festspielen der Fehler und Selbstmitlastgefühle nicht teilnehmen, an meiner Zeit- und Energieverschwendung an völlig irrelevante Dinge?

Als ich nach vielen Jahren wieder fertig war; als die letzten Puzzleteile begannen die richtigen Stellen zu treffen; als sich meine Antihierarchie schließlich in richtige Wertehierarchie verwandelt hat, klopfte Bach wieder. Erst ganz schüchtern. Er hat mir nämlich Konzertprogramm zu seinem 330. Geburtstag zugeschoben. Das Programm, von dem ich fast jede Note auswendig wusste. Ich habe die Einladung angenommen und so kam Bach zurück in mein Leben. Mit großer Kraft. Und mit der Kraft seiner Polyfonie.

Der monofone Typ, der seine Ziele immer auf seine einzig richtige Weise erreichen wollte; der nur angenehme Gefühle in den Vordergrund zu treten ließ; der alles Andere und alle Anderen nur als eine Lebensbegleitung betrachtet hat; der Typ entdeckte endlich die Kraft dieser barocken Polyfonie. Und er lernte auch, er ist selber polyfonisch. Dass er Gedanken, Wünsche, Gefühle, Träume haben kann; dass es cool ist, nicht perfekt zu sein (!!!); dass man zugleich stolz und fügsam sein kann; dass man hilfsbereit bleiben kann, aber zugleich Freude finden darf, selbst geholfen zu werden. Ich wusste auf einmal ein Kind zu bleiben und Glück in kleinsten Kleinigkeiten des Lebens zu finden, ohne es zu vergessen, ein vernünftiger Chef zu bleiben. Dass Lachen gesund ist, aber Tränen ebenso wichtig sind; dass diese verschiedenen Gedanken, Gefühle, Verhaltensweisen, Einstellungen und Erfahrungen von genau derselben Geltung sind.

Und so bleibt Bach bei mir. Tag für Tag, Monat für Monat, Jahr für Jahr. Und ich bin auch genug gereift dazu, meine Traumreise endlich zu unternehmen: Bachfest Leipzig 2019. Ich zähle Tage, Stunden, Minuten…

4 powozy i 2 karoce, czyli Bach w Lipsku







fot. Thomaskirchhof, w głębi Szkoła św. Tomasza


Dokładnie 295 lat temu, 1 czerwca 1723 roku Johann Sebastian Bach objął oficjalnie stanowisko kantora w kościele św. Tomasza. Jego przyjazd do Lipska wzbudzał wielkie zainteresowanie, był więc relacjonowany przez gazety, nawet w odległym Hamburgu. 4 czerwca 1723 roku tygodnik Staats- und Gelehrte Zeitung Des Hollsteinische unpartheyische Correspondent wydrukował taką oto relację:

„W minioną sobotę w południe zajechały z Köthen cztery powozy wyładowane sprzętami domowymi; należały do byłego książęcego kapelmistrza, teraz wezwanego do Lipska jako Cantor Figurali. On sam i jego rodzina przybyli o drugiej w dwie karoce i wprowadzili się do dopiero co odnowionego mieszkania przy Szkole św. Tomasza.”

B!52, Odcinek 65 - Estomihi


Jutro ostatnia niedziela przed Środą Popielcową, Quinquagesima, czyli Niedziela Pięćdziesiątnicy. Jest także nazywana Estomihi od słów Introitu na tę niedzielę:

Esto mihi in Deum protectorem, et in locum refugii, ut salvum me facias
Bądź mi Boże schronieniem i zamkiem warownym, aby mnie ocalić (Ps 71, 3)

W Lipsku w czasach Bacha Niedziela Pięćdziesiętnicy miała szczególnie uroczystą oprawę muzyczną, była bowiem ostatnią niedzielą przed obowiązującym w czasie Wielkiego Postu tempus clausum, czasem zakazanym, w którym nie można było wykonywać w kościołach muzyki figuralnej.

Estomihi stała się także punktem zwrotnym w karierze Bacha. To właśnie w tę niedzielę, 7 lutego 1723 roku Bach zaprezentował mieszkańcom i Radzie Miejskiej Lipska swoje dwie kantaty aplikcyjne na stanowisko kantora kościoła św. Tomasza. Relacja „specjalnego korespondenta“ o tym wydarzeniu ukazała się nawet w odległym Hamburgu. 15 lutego 1723 roku w Hamburger Relationscourier napisano:.

"W niewyraźne niedzielne przedpołudnie, Pan Bach, kapelmistrz książęcy z Cöthen, dał próbę w kościele św. Tomasza, z powodu ciągle nie obsadzonego stanowiska kantora. Muzyka była przy tej okazji chwalona przez wszystkich, którzy mieli możliwość jej słuchać."

Dla porządku należy dodać, że są badacze, którzy uważają, że tym „specjalnym korespondentem” był Mr. Bach we własnej osobie. Taką soczystą tezę stawia na przykład Peter Williams w swojej książce The Life of Bach. W każdym razie kompozytor otrzymał stanowisko w Lipsku, choć tego wyboru wcale nie uznawano tam wtedy za najlepszy. Kiedy po odpadli z wyścigu Graupner i Telemann, na posiedzeniu Rady Miejskiej radny Abraham Christoph Platz powiedział między innymi w kontekście Bacha:

"Z ważnych przyczyn poddaję pod rozwagę, że skoro na tę chwilę nie możemy dostać najlepszego, trzeba by wziąć średniego, o którym niegdyś tyle dobrego mówiło się w Pirnie..."

O jednej z kantat, którymi Bach aplikował do Lipska, Jesus nahm zu sich die Zwölfe, BWV 22  pisałem w zeszłym roku. Dziś kilka słów o drugiej z nich - Du wahrer Gott und Davids Sohn, BWV 23.

W przeciwieństwie do BWV 22, która powstała prawdopodobnie już w Lipsku na krótko przed prezentacją, BWV 23, a przynajmniej jej pierwsze trzy części, została przygotowana w Köthen. Podobnie jak w przypadku Jesus nahm zu sich die Zwölfe, autor tekstu kantaty Du wahrer Gott und Davids Sohn nie jest znany. Pierwsze trzy części opierają się na tekście Ewangelii według św. Łukasza (18, 35-43) opowiadającym o uzdrowieniu niewidomego z Jerycha; tym samym, który był czytany w kościołach w Niedzielę Pięćdziesiątnicy. Zarówno tekst, jak i melodia kończącego kantatę chorału pochodzi z luterańskiego hymnu Christe, du Lamm Gottes, nazywanego niemieckim Agnus Dei. Uważa się powszechnie, że ta część kantaty jest najstarsza i pochodzi z zaginionej Weimarer Passion, wykonanej na dworze w Gotha w roku 1717.

Du wahrer Gott und Davids Sohn, BWV 23 składa się z czterech części a podczas przesłuchania 7 lutego 1723 wykonali ją soliści (sopran, alt, tenor), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny złożony z 2 obojów, 2 skrzypiec, altówki i basso continuo. Podczas kolejnego wykonania, 20 lutego 1724 roku Bach zmienił tonację z c-moll na h-moll, zamienił oboje na oboje d’amore oraz dodał w ostatniej części kornet oraz 3 puzony, które wzmocniły głosy chóru. Kantata została wykonana jeszcze raz, w wersji pierwotnej, pomiędzy rokiem 1728 a 1731.

Zapraszam do posłuchania trzeciej części kantaty, chóru Aller Augen warten, Herr, o którym Julian Mincham z portalu www.jsbachcantatas.com pisze:

"Tonacja durowa i charakter tańca podnoszą jego nastrój. I choć to ciągle prośba o przywrócenie wzroku, siłę i wsparcie, czujemy, że nie jest ona składana na próżno; że przecież człowiek nie jest osamotniony…"


Aller Augen warten, Herr,
Du allmächtger Gott, auf dich,
Und die meinen sonderlich.
Gib denselben Kraft und Licht,
Lass sie nicht
Immerdar in Finsternissen!
Künftig soll dein Wink allein
Der geliebte Mittelpunkt
Aller ihrer Werke sein,
Bis du sie einst durch den Tod
Wiederum gedenkst zu schließen.

Wszystkich oczy patrzą wżdy
Twej wszechmocy Boże tak
A nadzieję mają w nim.
Daj im światło, siłę z nim
Nie zwól im pozostawać wciąż w ciemnościach.
Tym w przyszłości Twójże znak
Jednym ma wskazaniem być
Wszystkich czynów pilnuj ich
Aż je kiedyś przeze śmierć
Postanowisz zamknąć znowu.

***

Johann Sebastian Bach (1685-1750)
Du wahrer Gott und Davids Sohn, BWV 23
3. Aller Augen warten, Herr

Stiftsbarock Stuttgart
Kay Johannsen, dyrygent