Wszystkie posty

jeszcze więcej do czytania...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chorał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chorał. Pokaż wszystkie posty

B!52, odcinek 26 - Narodzenie św. Jana Chrzciciela



"Od wieków wiecznych wszystkim wiadomo, a szczególniej starym babusiom, które o tem szeroko a dużo opowiadają wieczorem przy kominie, gdy się na nim drewka jasno palą i wesoło potrzaskują, że nocą św. Jana, która najkrótszą jest w całym roku, kwitnie paproć, a kto jej kwiatuszek znajdzie, urwie i schowa, ten wielkie na ziemi szczęście mieć będzie. (...) Dalej jeszcze powiadają, że samego kwiatka w początku rozeznać trudno, bo się wydaje maleńki, brzydki, niepozorny, a dopiero urwany przemienia się w cudownej piękności i jasności kielich. Wiadomo także, iż tylko młody może tego kwiatu dostać i to rękami czystemi. Stary człowiek choćby nań trafił, to mu się w palcach w pruchno rozsypie (...)"

Tak rozpoczyna się bajka Józefa Ignacego Kraszewskiego Kwiat paproci. Pamiętam dobrze tę historię, bo w dzieciństwie często czytała mi ją moja babcia. Jeśli któryś z moich młodszych wiekiem czytelników chciałby pomóc szczęściu, dzisiaj po zmroku rozpocznie się właśnie ta jedna jedyna noc, podczas której zakwitnie ten wyjątkowy kwiat.

Noc Świętojańska to święto obchodzone w nocy z 23 na 24 czerwca w wigilię Świętego Jana Chrzciciela. Datę tę wyznaczono nieprzypadkowo, zbiega się ona bowiem z datą słowiańskich obchodów Nocy Kupały (kupalnocki) związanych z letnim przesileniem Słońca. Wtedy to na leśnych polanach rozpalano sobótki. Uważa się, że nazwa (odnotowana po raz pierwszy w XIII wieku) może pochodzić od imienia świętej góry Ślęży, nazywanej sobótką od rozpalanych na niej ogni obrzędowych. Również z XIII wieku pochodzą wzmianki o rytualnych tańcach kobiet wokół ognisk. Podczas Nocy Świętojańskiej do ognia wrzucano przeróżne rośliny, m.in. czarny bez, łopian, liście i gałązki leszczyny oraz dziurawiec, zwany inaczej zielem Świętego Jana. Dym ze spalonych ziół miał chronić przed złym urokiem, czarami, diabłem i wszelkim innym złem.

Noc Świętojańska odgrywała również rolę podobną do współczesnych Walentynek. Młode dziewczęta plotły wianki z kwiatów i ziół, a następnie rzucały je do wody, natomiast chłopcy usiłowali je wyłowić. Panny wróżyły o zamążpójściu na podstawie tego, czyj wianek kto złowił, czyj utonął, czyj najdalej popłynął. Noc Świętojańska była też porą zalotów, dlatego poszukiwania kwiatu paproci odbywały się często wśród miłosnych wyznań i czułych uścisków. Wyprawa po kwiat paproci stawała się bowiem tylko pretekstem do spacerów po lesie z ukochaną osobą… Teraz wystarczy zerwać pęd paproci i nosić go w portfelu. Podobno także przynosi szczęście.

Także woda tej nocy nabierała szczególnych właściwości. Według wierzeń dopiero od św. Jana można było bezpiecznie się kąpać, zwłaszcza jeśli woda została „ogrzmiana”, tzn. jeśli wcześniej przeszły burze i deszcze zwane świętojańskimi. Poprzez zanurzenie się w wodzie ciało ludzkie stawało się mocne, zdrowe i piękne. Kąpiel zapewniała odwzajemnioną miłość, udane małżeństwo i szczęśliwe macierzyństwo. Stąd też prawdopodobnie jedno ze znaczeń nazwy Kupalnocka – od słów kupało i kupała, które w języku wschodnich Słowian oznaczało kąpiel.

Podobne zwyczaje, szczególnie te związane z ogniem, były także kultywowane w innych krajach Europy. W krajach niemieckojęzycznych, oprócz zabaw na świeżym powietrzu, najważniejsze są tego dnia ogniska – Sommersonnenwendefeuer. Organizowane są one między innymi na szczytach alpejskich i prezentują się spektakularnie. To niezwykłe widowisko - "Berge in Flammen" (Góry w płomieniach), do którego zużywanych są tony wiórów drzewnych oraz hektolitry oleju rzepakowego zostało w 2010 roku wpisane na listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Jan Chrzciciel to jedyny święty, którego uroczystość obchodzi się w dniu urodzin a nie w dniu śmierci. Według przekazu biblijnego św. Jan Chrzciciel urodził się pół roku przed Jezusem (stąd też data święta - 24 czerwca) w Judei, w mieście Aim Karim leżącym ok. 7 km od Jerozolimy. Był synem żydowskiego kapłana Zachariasza i Elżbiety, która była krewną Maryi. Jego narodzenie i szczególne posłannictwo zwiastował Zachariaszowi archanioł Gabriel, podczas służby, którą kapłan pełnił w świątyni. Niestety, Zachariasz wiedząc, że jego żona jest bezpłodna, nie uwierzył archaniołowi, wskutek czego utracił mowę.

W osiemnastowiecznym Lipsku uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela była niezwykle ważna. Johann Sebastian Bach napisał z tej okazji trzy kantaty: Ihr Menschen, rühmet Gottes Liebe, BWV 167, Christ unser Herr zum Jordan kam, BWV 7, i Freue dich, erlöste Schar, BWV 30. Do dzisiejszego odcinka B!52 wybrałem pierwszą z nich, choć jest najkrótsza i najskromniejsza. Niektórzy badacze uważają, że w związku z tym, że Bach napisał ją w początkowym okresie sprawowania funkcji lipskiego kantora, nie docenił wagi Johannistag dla miasta. 

Kantata Ihr Menschen, rühmet Gottes Liebe (Sławcie Bożą miłość ludy), BWV 167 składa się z pięciu części i została przeznaczona do wykonania przez cztery głosy solowe (sopran, alt, tenor, bas), czterogłosowy chór (w finalowym chorale), basso continuo, obój da caccia, dwoje skrzypiec, altówkę i instrument określony przez Bacha jako "clarino".

Termin "clarino" jest współcześnie używany wymiennie z nazwą trąbki naturalnej. Nie jest to do końca słuszne, ponieważ nazwa ta nigdy nie oznaczała całego instrumentu, a jedynie wysoki rejestr trąbki naturalnej, porównywany często z głosem sopranowym w muzyce wokalnej. Wysoko zapisane rejestry wymagały od trębacza odpowiednich umiejętności zadęciowych, więc z czasem przez pojęcie „clarino” rozumiano specjalną technikę wykonawczą wysokich tonów z górnej skali trąbki. Do dziś wykonywanie partii clarino w dziełach kompozytorów XVII i XVIII wieku jest dla trębaczy wielkim wyzwaniem. Tego trudnego zadania podejmują się tylko nieliczni współcześni instrumentaliści.*

Tekst kantaty opiera się na przekazie biblijnym, poezji nieznanego autora oraz - chorał finałowy - na piątej zwrotce hymnu Johanna Gramanna Nun lob, mein Seel, den Herren z 1549 roku. I własnie ten chorał wybrałem do przygotowanego na dziś filmu.


Sei Lob und Preis mit Ehren

Gott Vater, Sohn, Heiligem Geist!

Der woll in uns vermehren,

Was er uns aus Genad verheißt,

Dass wir ihm fest vertrauen,

Gänzlich verlassn auf ihn,

Von Herzen auf ihn bauen,

Dass unsr Herz, Mut und Sinn

Ihm festiglich anhangen;

Darauf singn wir zur Stund:

Amen, wir werdns erlangen,

Gläubn wir aus Herzens Grund.


Niech dziś ma cześć i chwałę: 

Bóg - Ojciec, Syn i Święty Duch!

Niech w nas rozmnaża dalej, 

Co nam zapewnił z łaski już! 

Zaufać Jemu chcemy

I na Nim oprzeć się, 

Więc serca Mu niesiemy, 

Odwagę , zmysły swe. 

Zaśpiewaj Panu dzisiaj, 

Niech „amen " woła brat! 

Dojedziemy celu życia 

W tej wierze w nowy świat.


*na podstawie tekstu Klaudiusza Lisonia "Złoty wiek trąbki naturalnej"

 __________

Johann Sebastian Bach (1685 - 1750)
Kantata Ihr Menschen, rühmet Gottes Liebe, BWV 167
5. Chorał Sei Lob und Preis mit Ehren

Ton Koopman
Amsterdam Baroque Orchestra







Historia jednego chorału, część 2



Historia jednego chorału, część 2

Na początku była pieśń miłosna Hansa Leo Haßlera "Mein G’müt ist mir verwirret" (Historia jednego chorału - Początek), którą w roku 1656 przejął upraszczając rytmicznie Johann Crüger (1598–1662) w swojej redakcji hymnu "O Haupt voll Blut und Wunden".

Hymn bazuje na przypisywanym dawniej św. Bernardowi z Clairvaux a obecnie Arnulfowi z Louvain (zm. 1250) łacińskim poemacie "Salve mundi salutare", którego zwrotki odnoszą się do poszczególnych części ciała wiszącego na krzyżu Jezusa: stóp, kolan, rąk, przebitego boku, piersi, serca i na końcu do głowy:

"Salve, caput cruentatum,
Totum spinis coronatum,
Conquassatum, vulneratum, 
Arundine sic verberatum."

(Bądź pochwalona głowo skrwawiona,
ukoronowana cierniem, pobita,
zraniona, uderzona)

To właśnie ta część została przetłumaczona na niemiecki przez Paula Gerhardta (1607-1676) i wraz z transkrypcją muzyki Haßlera dokonaną przez Crügera, stała się najbardziej chyba popularnym luterańskim hymnem pasyjnym.

Jednym z wielu kompozytorów, którzy opracowywali tę pieśń był Jan Sebastian Bach. Jej melodia aż pięć razy pojawia się w Pasji według św. Mateusza, słychać ją także w znacznej większości rekonstrukcji Pasji według św. Marka. Melodia hymnu została wykorzystana przez Bacha kilkanaście razy, także w Oratorium na Boże Narodzenie czy kantacie "Sehet, wir gehn hinauf gen Jerusalem", BWV 159.

W ten sposób linia melodyczna niemieckiej miłosnej piosenki "Słodkie dziewczę spokój mego serca zburzyło" stała się chorałowym hitem, dotyczącym materii zupełnie odmiennej... O jego dalszej karierze napiszę w kolejnym odcinku, dzisiaj zapraszam do przesłuchania dwóch zwrotek "O Haupt voll Blut und Wunden" z Pasji według św. Mateusza, której już jutro będzie można posłuchać w Filharmonia Poznańska. W gwiazdorskiej obsadzie.
_______________________

Johann Sebastian Bach, Pasja według św. Mateusza BWV 244
chorał "O Haupt voll Blut und Wunden"

"O Haupt voll Blut und Wunden,
Voll Schmerz und voller Hohn,
O Haupt, zu Spott gebunden
Mit einer Dornenkron (...)"

O głowo, coś zraniona, zhańbiona, zlana krwią
I cierniem uwieńczona, złoczyńcy Ciebie lżą.
O głowo, coś jaśniała odblaskiem Bożej czci,
Lecz teraz wynędzniała, bądź pozdrowiona mi!
O chwały pełne lice, przed którym światy drżą, 
Zaświaty w proch padają, kto Cię tak zelżył, kto? 
Kto sprawił, że Twych oczu nadziemski cudny blask, 
Co gasił słońc tysiące, załamał się i zgasł?


Historia jednego chorału - początek


Wszystko zaczęło się od pieśni o nieszczęśliwej miłości ("Mein G’müt ist mir verwirret"), która ukazała się w 1601 roku w zbiorze "Lustgarten neuer deutscher Gesäng". Piękną melodię napisał do słów nieznanego autora Hans Leo Haßler von Roseneck (1564-1612), niemiecki organista i kompozytor. Studia muzyczne odbył w Wenecji u Andrei Gabrielego, duży wpływ wywarły na nim także polichóralne dzieła Orlanda di Lassa. Dzięki smykałce do interesów został dworzaninem Rudolfa II, od którego otrzymał szlachecki tytuł Roseneck, jednak kiedy stracił majątek na spekulacjach, został zmuszony do przyjęcia posady organisty a potem kapelmistrza u książąt-elektorów saskich.

Hans Leo Haßler pisał muzykę świecką i religijną, opracowywał pieśni biesiadne i tańce, w tym polskie, jednak jest najbardziej znany z chorałów luterańskich, z których wiele jest śpiewanych do dzisiaj. Jednym z nich jest chorał, dla którego muzycznym wzorem była pieśń "Mein G’müt ist mir verwirret" i który zrobił (i do dziś robi) oszałamiającą karierę. O tym w kolejnym tekście, tymczasem zapraszam do posłuchania miłosnej pieśni, pieśni od której wszystko się zaczęło...

Pogubiłem się z powodu delikatnego dziewczęcia,
Nie wiem dokąd podążam a moje serce jest rozdarte.
Nie mogę zaznać spokoju we dnie i w nocy;
Zawodzę, wzdycham i płaczę bez ustanku.
Rozpaczam i cierpię...
(...)
Lecz muszę się poddać i na zawsze pozostać smutnym,
jakbym wcale nie miał życia...
Moim największym bólem jest to, że jestem dla niej zbyt nędzny,
że wcale nie zwraca na mnie uwagi.
Taka już widać wola boża, bym cierpiał.


odcinek 8, Dies Cinerum


Jutro Dies Cinerum (Środa Popielcowa), zaczyna się Quadragesima, czyli Wielki Post. Czterdziestodniowy czas pokuty, który przygotowuje chrześcijan do Wielkanocy.

Tak naprawdę okres Wielkiego Postu nie trwa 40 dni 😉. Możecie policzyć, jeśli nie wierzycie. Na Wschodzie, gdzie nie poszczono w soboty i niedziele trwał 8 tygodni. W Rzymie (od VI wieku) post rozpoczynał się 6 tygodni przed Wielkanocą. Jeśli jednak odliczyć niedziele, w które nigdy nie poszczono, post trwał właściwie tylko 36 dni. Dlatego w wieku VII dodano brakujące dni i wyznaczono jako początek Wielkiego Postu Środę Popielcową. Ostatecznie środa jako początek Wielkiego Postu weszła na stałe do tradycji rzymskiego kościoła w 1570 roku. Tyle w kwestii wyjaśnienia konfuzji odnośnie liczby dni postu. Kwestię ruchomej daty Środy Popielcowej, która jest zależna od daty pierwszej wiosennej pełni księżyca (😉😛) wyjaśnię przy innej okazji.

W każdym razie w czasach Bacha Wielki Post był czasem zakazanym, czy raczej zgodnie z tradycją luterańską "tempus clausum" ("czas zamknięty", "geschlossene Zeit"). W wymiarze praktycznym oznaczało to przede wszystkim zakaz wykonywania muzyki figuralnej (kontrapunktycznej) a do takiej zaliczały się pisane przez Bacha na niedziele kantaty. Czyli Bach mógł iść na urlop 😀.

Jan Sebastian był jednak bardzo pracowity, więc nie odpoczywał. Pisał w tym czasie inne utwory, na przykład wykonywane w czasie Wielkiego Piątku pasje...

Z Pasji według św. Jana pochodzi dzisiejszy fragment muzyczny. Siła, ekspresja, emocje. Moc. Bach.

Jan Sebastian Bach, Pasja według Świętego Jana, BWV 245
Chorał "Herr, unser Herrscher"

Kantorei Bach-Collegium Stuttgart Helmuth Rilling, dyrygent

"Herr, unser Herrscher, dessen Ruhm
In allen Landen herrlich ist!
Zeig uns durch deine Passion,
Dass du, der wahre Gottessohn,
Zu aller Zeit,
Auch in der größten Niedrigkeit,
Verherrlicht worden bist!"

Panie, nasz Władco, którego sława jest tak wspaniała we wszystkich krajach!
Ukaż nam przez Swoją Mękę, żeś jest prawdziwym Synem Bożym.
Nawet w największym upadku, będziesz przez cały czas uwielbiony.