Wszystkie posty

jeszcze więcej do czytania...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jsbach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jsbach. Pokaż wszystkie posty

B!52, Odcinek 80 - Triniatis II

Jutro druga niedziela po Trójcy Świętej. Zachowały się dwie kantaty Bacha na ten dzień: Die Himmel erzählen die Ehre Gottes, BWV 76 oraz Ach Gott, vom Himmel sieh darein, BWV 2. O pierwszej z nich pisałem w zeszłym roku Odcinek 27, Trinitatis II (2017). Dziś kilka słów o drugiej z nich.

Kantata Ach Gott, vom Himmel sieh darein, BWV 2 została wykonana po raz pierwszy 18 czerwca 1724 roku. Jej tekst jest oparty na będącym parafrazą psalmu 12 chorale Marcina Lutra Ach Gott, vom Himmel sieh darein, opublikowanym w 1524 roku w Achtliederbuch, pierwszym luterańskim zbiorze hymnów. Kantata składa się z sześciu części, nieznany autor libretta w przeznaczonych dla chóru częściach pierwszej i ostatniej zachował wiernie tekst krańcowych strof hymnu Lutra, pozostałe strofy zostały przetworzone na potrzeby arii i recytatywów. 

Bach rozpisał kantatę na trzy głosy solowe (alt, tenor, bas), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny: cztery puzony, dwa oboje, dwoje skrzypiec, altówka i basso continuo. 

Kantatę ropoczyna piękna fantazja chorałowa zbudowana w formie motetu, w stylu uważanym w czasach Bacha za przestarzały. John Eliot Gardiner uważa, że kompozytor użył tej formy, by podkreślić surowy charakter tekstu Lutra. O tenorowej arii, do której posłuchania dzisiaj zapraszam, napisał zaś tak:

"Potężna aria tenorowa (nr 5) utrwala powtarzający się wzorzec wznoszących się motywów w smyczkach i obojach przeciwstawionych opadającym figurom w continuo. Bach podchwytuje analogię „srebra oczyszczonego przez ogień” i nawrócenia (albo ponownego nawrócenia) się chrześcijan oczyszczonych przez Krzyż. Aluzja i sposób, w jaki Bach naśladuje ruch ciekłego metalu jest przypomnieniem nie tyle jego własnego zainteresowania metalami szlachetnymi i monetami, ale raczej ówczesnymi poszukiwaniami kamienia filozoficznego przez kolejnych aptekarzy i alchemików działających w drezdeńskim podziemiu dla Augusta II Mocnego, które w rezultacie – zamiast zmieniania innych metali w złoto – odkryły tajemnicę (Arcanum) porcelany."

Durchs Feuer wird das Silber rein,
Durchs Kreuz das Wort bewährt erfunden.
Drum soll ein Christ zu allen Stunden
Im Kreuz und Not geduldig sein.

Przez ogień srebro się oczyszcza,
Przez krzyż umacnia się Słowo.
Tak chrześcijanin w każdej godzinie
W krzyżu i w biedzie ma być cierpliwym.

***

James Gilchrist - tenor
The Monteverdi Choir
The English Baroque Soloists
John Eliot Gardiner - dyrygent


B!52, Odcinek 78 - Trinitatis



Jutro niedziela Trójcy Świętej, Trinitatis. W zeszłym roku pisałem o historii uroczystości Trójcy Świętej, o związanych z nią tradycjach, symbolach, wierzeniach (przypominam: jutro nie wolno używać metalowych narzędzi, w tym igieł, drutów i szydełek!) Odcinek 24 - Trinitatis (2017). Pisałem też o Gelobet sei der Herr, mein Gott, BWV 129, jednej z trzech zachowanych kantat Johanna Sebastiana Bacha na niedzielę Trójcy Świętej. Dziś o kolejnej.

***

W niedzielę, 2 listopada 1723 roku w Störmthal, oddalonej o 15 km od Lipska wsi - posiadłości Statza Hilmara von Fullen, syna i dziedzica radcy wojennego królów Polski i elektorów Saksonii Statza Friedricha von Fullen, odbyło się radosne święto – uroczystość konsekracji nowych organów. Był to pierwszy instrument zbudowany przez organmistrza Zachariasa Hildebrandta po szkoleniu i zatrudnieniu w warsztacie Gottfrieda Silbermanna we Freibergu. 

Budowę instrumentu w nadzorował na zaproszenie sponsora, wspomnianego już Statza Hilmara von Fullena nie kto inny jak Johann Sebastian Bach. Lipski kantor był dziełem Hildebrandta bardziej niż usatysfakcjonowany, skomponował więc na uroczystość konsekracji kantatę, którą wykonał w Störmthal razem z chórem św. Tomasza oraz swoją żoną Anną Magdaleną jako solistką. Uczestnicy uroczystości otrzymali także książeczkę programową z librettem kantaty oraz obszernym tytułem wymieniającym wszystkie funkcje, które sprawował sponsor ich budowy, a także opisującym okoliczności związane z budową instrumentu oraz procesem jego akceptacji przez Johanna Sebastiana Bacha, Hochfürstl Anhalt-Cöthenischen Capell-Meister auch Directore Chori Musici Lipsiensis, und Cantore der Schulen zu St. Thomas (Kapelmistrza księcia Anhaltu-Köthen, dyrygenta chóru muzycznego w Lipsku oraz kantora Szkoły św. Tomasza).

Kantata, o której mowa to Höchsterwünschtes Freudenfest, BWV 194. Badacze uważają, że bazą dla kantaty na konsekrację organów była wcześniejsza świecka kompozycja Bacha z czasów Köthen. W Störmthal Bach wykonał sześć części przed kazaniem i sześć po nim (razem ponad 40 minut muzyki) a rozpisał ją na trzy głosy solowe (sopran, tenor, bas), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny: trzy oboje, fagot, dwoje skrzypiec, altówka i basso continuo.

Bach wykorzystał kantatę ponownie już kilka miesięcy później, na niedzielę Trójcy Świętej 4 czerwca 1724  roku. Wykonano wtedy pierwszych sześć części kończących się wezwaniem do Trójcy Świętej:

Heilger Geist ins Himmels Throne,
Gleicher Gott von Ewigkeit
Mit dem Vater und dem Sohne,
Der Betrübten Trost und Freud!

Duchu Święty, proszę Ciebie, 
Wszak Tyś równy w Trójcy Bóg,
Razem z Ojcem, Synem w niebie,
Pocieszyciel pośród trwóg!

Później Bach wykorzystał kantatę jeszcze co najmniej 2 razy: 6 czerwca 1726 roku (wersja skrócona ze zmienioną kolejnością części) oraz 20 maja 1731 roku w pierwotnej dwunastoczęściowej wersji z inauguracji organów w Störmthal. 

Nieznany autor libretta kantaty złożył je z modlitwy Salomona na konsekrację świątyni, swojej własnej poezji oraz fragmentów hymnów:  Treuer Gott, ich muß dir klagen Johanna Heermanna z 1630 roku oraz Wach auf, mein Herz, und singe Paula Gerhardta z roku 1647.

Zapraszam do posłuchania pierwszej części kantaty Höchsterwünschtes Freudenfest, BWV 194 w wykonaniu Monteverdi Choir i English Baroque Soloists pod dyrekcją Johna Eliota Gardinera. To utrzymany w charakterze francuskiej uwertury uroczysty chór z bardzo rozbudowaną warstwą instrumentalną. W załączonym klipie, oprócz różnych form wizerunku Trójcy Świętej możecie zobaczyć także organy w Störmthal, a także zdjęcia książeczki programowej, która była rozdawana w dniu pierwszego wykonania kantaty. 


Höchsterwünschtes Freudenfest,
Das der Herr zu seinem Ruhme
Im erbauten Heiligtume
Uns vergnügt begehen lässt.
Höchsterwünschtes Freudenfest!

Ach, wytęsknione święto radości,
Gdy dla chwały swojej Pan
W swoim nowym domu nam 
Szczęśliwie pozwala gościć. 
Ach, wytęsknione święto radości!





B!52, Odcinek 77 - Exaudi


Jutro pierwsza niedziela po Wniobowstąpieniu, Exaudi - od pierwszych słów Introitu:

Exaudi, Domine, vocem meam, qua clamavi ad te:
miserere mei, et exaudi me.

Usłysz, Panie, głos mój - wołam: 
zmiłuj się nade mną i wysłuchaj mnie!

W ubiegłorocznym tekście na Exaudi możecie przeczytać miedzy innymi o Niedzieli Róż, dziurze Ducha Świętego, rzymskich Rosaliach i o jednej z kantat Bacha na pierwszą niedzielę po Wniepowstąpieniu - Sie werden euch in den Bann tun, BWV 183.


Dziś o drugiej z zachowanych kantat na Exaudi, wykonanej po raz pierwszy 21 maja 1724 roku kantacie Sie werden euch in den Bann tun, BWV 44. Jej tytuł „Wyłączać was będą z synagog” pochodzi podobnie jak w przypadku BWV 183 z Ewangelii według św. Jana, której fragment – dotyczący zapowiedzi zesłania Ducha Prawdy oraz nadchodzących prześladowań chrześcijan - czytano w kościołach w niedzielę po Wniebowstąpieniu.

Nieznany autor libretta oprócz własnej poezji oraz wspomnianego cytatu z Biblii wykorzystał także pierwszą strofę hymnu Martina Mollera Ach Gott, wie manches Herzeleid oraz ostatnią strofę hymnu Paula Fleminga In allen meinen Taten, którego melodia pochodzi z renesansowej pieśni Innsbruck, ich muss dich lassen ("Innsbrucku, muszę cię opuścić") franko-flamandzkiego kompozytora Heinricha Isaaca (1450–1517). Bach wykorzystał tę samą melodię także w kantatach Meine Seufzer, meine Tränen, BWV 13 oraz In allen meinen Taten, BWV 97.

Kantata Sie werden euch in den Bann tun, BWV 44 składa się z siedmiu części i została rozpisana na cztery głosy solowe (sopran, alt, tenor, bas), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny: dwa oboje, dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo.

Zapraszam dziś do posłuchania szóstej części kantaty, arii sopranowej Es ist und bleibt der Christen Trost w wykonaniu Barbary Schlick i Collegium Vocale Gent pod dyrekcją Philippe Herreweghe. Bach łączy w niej charakter pieśni i tańca, aby uchwycić arkadyjską metaforę – śmiejącego się po burzy słońca radości.

Es ist und bleibt der Christen Trost,
Dass Gott vor seine Kirche wacht.
Denn wenn sich gleich die Wetter türmen,
So hat doch nach den Trübsalstürmen
Die Freudensonne bald gelacht.

Pociechą chrześcijan to zostaje: 
Strzeżony Kościół jest przez Boga.
Bo kiedy nawet sztorm szaleje, 
To gdy przeminie zla pogoda, 
Radości słońce znów się śmieje.


B!52, Odcinek 73 - Jubilate

Jutro trzecia niedziela po Wielkanocy, nazywana Jubilate - od zaczerpniętych z Psalmu 66 słów przewidzianego na nią Introitu:
  Jubilate Deo, omnis terra;
psalmum dicite nomini ejus;
date gloriam laudi ejus.

Radośnie wysławiajcie Boga wszystkie ziemie!
Opiewajcie chwałę jego imienia, 
Śpiewajcie mu pieśń pochwalną!

Niedziela Jubilate tradycyjnie wyznaczała początek Ostermesse, wielkanocnego targu, podczas którego przez trzy tygodnie do miasta zjeżdżały rzesze rzemieślników, handlowców z całego świata, wydawców, artystów ulicznych, nie wspomnając o domokrążcach i pospolitych rabusiach. Źródła podają, że w czasie targu ludność miasta wzrastała czasami do ponad 30 tysięcy. Była to dla Bacha dobra okazja, by zaprezentować swoje kompozycje przyjezdnym, tym bardziej, że handel w niedzielę był zabroniony i goście mieli czas, żeby odwiedzić główne kościoły i posłuchać muzyki.

Kantaty, które Bach skomponował na niedzielę Jubilate są więc bardzo uroczyste. Zachowały się trzy: Weinen, Klagen, Sorgen, Zagen, BWV 12, o której pisałem w zeszłym roku; Ihr werdet weinen und heulen, BWV 103 oraz Wir müssen durch viel Trübsal, BWV 146.

Ostatnia z nich, kantata Wir müssen durch viel Trübsal, BWV 146 zachowała się tylko w odpisach i to sporządzonych już po śmierci Bacha. Najstarszy pochodzi ze sporządzonego przez Johanna Friedricha Agricolę zbioru Kirchenmusikstück auf den Sonntag | Jubilate. | vom Hrn. | J. S. Bach. Tekst nieznanego autora odnosi się do czytanego w niedzielę Jubilate fragmentu Ewangelii według św. Jana, w którym Jezus zapowiada:

“Będziecie płakać i narzekać, a świat się będzie weselił; będziecie smutni, lecz wasz smutek zamieni się w radość” (J 16, 20)

Nie wiemy z całą pewnością, kiedy kantata została wykonana po raz pierwszy. Było to albo 12 maja 1726 roku albo 18 kwietnia 1728 roku.

Kantata składa się z ośmiu części i została rozpisana na cztery głosy solowe (sopran, alt, tenor, bas), czterogłosowy chór, oraz zespół instrumentalny: flet traverso, dwa oboje d’amore, taille, organy, dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo.

Otwierające kantatę sinfonia i chór to transkrypcje pierwszej i drugiej części zaginionego koncertu instrumentalnego skomponowanego przez Bacha około roku 1715 w Weimarze. Ten sam koncert był także podstawą innej tranksrypcji – Koncertu klawesynowego d-moll, BWV 1052. Powszechnie uważa się, że zaginiony koncert był przeznaczony na skrzypce, przede wszystkim z powodu charakterystycznych dla tego instrumentu figuracji. W Wir müssen durch viel Trübsal, BWV 146 rolę instrument solowego Bach powierzył organom. Ten swoisty organowy cykl koncertowy zamyka sinfonia z kantaty Ich habe meine Zuversicht, BWV 188, która jest trankrypcją trzeciej części zaginionego koncertu.

Dzisiaj zapraszam jednak do posłuchania siódmej części kantaty - mniej znanej, ale pięknej i nasyconej dużą dawką pozytywnych emocji arii tenorowo-basowej Wie will ich mich freuen.  To w istocie napisana przez Bacha w stylu passapied apoteoza radości, któr bardzo przypominaja świeckie kompozycje z czasów Köthen.

Wie will ich mich freuen, wie will ich mich laben,
Wenn alle vergängliche Trübsal vorbei!
Da glänz ich wie Sterne und leuchte wie Sonne,
Da störet die himmlische selige Wonne
Kein Trauern, Heulen und Geschrei.

Jak będę się cieszył, jak będę radował.
Gdy smutki doczesne odejdą już w dal!
Zabłysnę jak gwiazdy, zaświecę jak słońca,
Niebiańskim rozkoszom nie będzie już końca.
Nie przerwie ich nigdy ni rozpacz, ni żal.


B!52, Odcinek 72 - Misericordia Domini


Jutro druga niedziela po Wielkanocy, od pierwszych słów przewidzianego na nią Introitu nazywana Misericordia Domini:

Misericordia Domini plena est terra, verbo Domini cæli firmati sunt, alleluia.
Miłosierdzia Pańskiego pełna jest ziemia, słowem Pana niebiosa zostały uczynione, Alleluja! (Ps 33 (32), 5-6)

W niektórych częściach świata niedziela ta jest także nazywana Niedzielą Dobrego Pasterza, to właśnie tego dnia czyta się bowiem fragment z Ewangelii według św. Jana:

Ego sum pastor bonus. Bonus pastor animam suam dat pro ovibus suis.
Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz oddaje życie za swoje owce. (J 10, 11)

Chrystus – dobry pasterz jest jednym z najstarszych motywów w chrześcijańskiej ikonografii. Najpierw niosący owcę Jezus był młodzieńcem bez brody, z czasem zaczął być przedstawiany z brodą, dodano mu także inne atrybuty: płaszcz, laskę, torbę, flet albo naczynie z mlekiem. Tak jak pod opieką pasterza, który kocha i troszczy się o swoje stado, owce czują się bezpieczne, tak ci którzy uznają Jezusa za swojego pasterza mogą czuć się pewnie i szczęśliwie. Taki właśnie pastoralny i idylliczny temat mają wszystkie kantaty napisane przez Jana Sebastiana Bacha na Misericordia Domini (BWV 104, 85 i 112).

W zeszłym roku pisałem o kantacie Der Herr ist mein getreuer Hirt, BWV 85; dzisiaj kilka słów o wykonanej po raz pierwszy 23 kwietnia 1724 roku kantacie Du Hirte Israel, höre, BWV 104.

Nieznany autor libretta zestawił je z  cytatu z Psalmu 80, hymnu Corneliusa Beckera Der Herr ist mein getreuer Hirt z roku 1598 oraz własnej poezji inspirowanej Biblią (Lamentacje 3, 23-25; I List do Koryntian 10, 13, Ewangelia według św. Jana 10, 11-16).

Kantata składa się z sześciu części I została rozpisana na dwa głosy solowe (tenor i bas), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny: dwa oboje d’amore, taille, dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo.

Zapraszam do posłuchania otwierającego kantatę chóru, o którym Sir John Eliot Gardiner pisze tak:

"Kantatę otwiera pierwszym wersem Psalmu 80 subtelny chóralny taniec. Jego nastrój jest łagodny i przesycony delikatnym liryzmem. (…) Nie ma tu banalnej i dosłownej sielanki, w której struchlałe stadko podąża posłusznie za pasterzem. Cel jest alegoryczny: wołanie przez wspólnotę wiernych do Jezusa, aby nasłuchiwał i rozjaśniał drogę."

Du Hirte Israel,
höre der du Joseph hütest wie der Schafe,
erscheine, der du sitzest über Cherubim.

Pasterzu Izraela, słuchaj!
Ty, który prowadzisz Józefa jak trzodę,
Który zasiadasz na cherubach,
Ukaż się!


B!52, odcinek 71A - Quasimodogeniti


„Klaudiusz ochrzcił swoje przysposobione dziecko i nazwał je Quasimodo; może chciał przez to upamiętnić dzień, w którym je znalazł, a może chciał wyrazić tym imieniem, do jakiego stopnia to małe, nieszczęsne stworzenie było niecałkowite i zaledwie naszkicowane. Rzeczywiście Quasimodo, ślepy na jedno oko, garbaty, koślawy, był tylko ‘jak gdyby’ człowiekiem.” (fragment powieści Wiktora Hugo „Katedra Marii Panny w Paryżu”)

Kim jest Quasimodo, wiemy prawie wszyscy. W 1996 roku na podstawie książki Wiktora Hugo wytwórnia Walta Disneya nakręciła film animowany „Dzwonnik z Notre-Dame”, a postać garbatego i kulawego dzwonnika stała się słynniejsza niż sama powieść. Rzadko kto wie jednak, skąd się wzięło jego imię, jaki dzień upamiętnia. A sprawa jest prosta. Czteroletni Quasimodo, porzucony przez rodziców, został odnaleziony przez Klaudiusza Frollo pod bramą paryskiej Katedry w pierwszą niedzielę po Wielkanocy; niedzielę, która w starym kalendarzu liturgicznym nazywała się Quasimodogeniti, stąd właśnie imię bohatera, którego wszyscy znamy z animacji Disneya...

Łacińska nazwa pierwszej niedzieli po Wielkanocy, która kończy uroczysty czas ośmiodniowego świętowania Zmartwychwstania (Oktawa Wielkanocna), wzięła się od pierwszych słów przewidzianego na nią Introitu:

"Quasi modo geniti infantes, rationabile, sine dolo lac concupiscite ut in eo crescatis in salutem si gustastis quoniam dulcis Dominus"

(Jak niedawno narodzone niemowlęta pragnijcie duchowego, niesfałszowanego mleka, abyście dzięki niemu wzrastali ku zbawieniu, jeżeli tylko zasmakowaliście, że słodki jest Pan.)

Johann Sebastian Bach napisał na niedzielę Quasimodo dwie kantaty. O jednej z nich, Halt im Gedächtnis Jesum Christ, BWV 67 pisałem rok temu. W ubiegłorocznym tekście jest także ciekawa historia o Fiesta de Cuasimodo i kowbojach z Chile, o zakręconym rogu i corno da tirarsi. (http://baroque-goes-nuts.blogspot.com/2017/04/b52-odcinek-17-quasimodogeniti.html)

Dzisiaj o drugiej z kantat na pierwszą niedzielę po Wielkanocy - Am Abend aber desselbigen Sabbats, BWV 42, którą Bach przedstawił mieszkańcom Lipska po raz pierwszy 8 kwietnia 1725 roku, a potem jeszcze dwa razy – w roku 1731 i w roku 1742 lub 1743.

W niedzielę Quasimodo w kościołach czytano między innymi fragment 20. rozdziału Ewangelii według św. Jana o ukazaniu się zmartwychwstałego Jezusa uczniom. Nieznany autor libretta kantaty zestawił je z własnej poezji, cytatu ze wspomnianego fragmentu Ewangelii, a także pierwszej strofy chorału "Verzage nicht, o Häuflein klein" Jakoba Fabriciusa z roku 1632 oraz – w ostatnim chorale – dwóch zwrotek dodanych do hymnu Marcina Lutra "Erhalt uns, Herr, bei deinem Wort": "Verleih uns Frieden gnädiglich", niemieckiej wersji antyfony Da pacem Domine i modlitwy o pokój "Gib unsern Fürsten und all'r Obrigkeit” Johanna Waltera.
Kantata składa się z siedmiu części i została rozpisana na cztery głosy solowe (sopran, alt, tenor, bas), czterogłosowy chór w kończącym kantatę chorale oraz zespół instrumentalny: dwa oboje, fagot, dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo.

Zapraszam do posłuchania rozpoczynającej kantatę sinfonii. Powszechna jest opinia, że Bach użył w niej materiału muzycznego z jednej ze swoich starszych kompozycji. Utwór ten się jednak nie zachował, dlatego badacze wysuwają wiele hipotez na jej temat. Alfred Dürr sugeruje, że mogła nią być serenata z okresu Cöthen, jednak bardziej popularna jest opinia, że to pierwsza część zaginionego koncertu instrumentalnego. 

B!52, Odcinek 71 - Dominica Palmarum



Jutro ostatnia niedziela Wielkiego Postu na całym świecie nazywana Niedzielą Palmową (Dominica in Palmis de passione Domini, Dominica Palmarum). To jedno z najstarszych świąt chrześcijańskich. Pierwsze zapisy dotyczące procesji z palmami sięgają już IV wieku. Wraz z ich rozprzestrzenianiem się z Jerozolimy na coraz zimniejsze strefy klimatyczne zmieniały się też "palmy". Te prawdziwe zostały zastąpione przez gałązki oliwne, cis, bukszpan czy nasze wierzbowe bazie.

W polskiej, ale nie tylko, tradycji ludowej zakorzeniły się zwyczaje związane z przygotowywaniem udekorowanych kwiatami i innymi ozdobami palemek, które są symbolem odradzającego się życia. Największe palmy powstają w małopolskiej Lipnicy Murowanej, najwyższe z nich sięgają ponad 35 metrów a ich konstrukcja oparta jest jedynie na wiklinie. Z palemkami z bazi związane są też ludowe przesądy. Kiedyś uważano, że połknięcie wierzbowego kotka pomaga na ból głowy i gardła; jeszcze wcześniej, że wspomaga płodność. Nie wolno też było trzymać palemek do góry nogami, żeby się krowy nie gziły 😂.

W wielu kościołach przechowuje się palemki prawie cały rok i pali w ogniskach we wtorek przed Środą Popielcową a palemkowego popiołu używa do posypywania głów. Z prochu powstałeś w proch się obrócisz...
Oprócz palemek, bardzo popularnym symbolem towarzyszącym obchodom Niedzieli Palmowej jest osiołek. W Polsce, Austrii i w Niemczech popularne były procesje z Jezuskiem Palmowym - drewnianą figurą Jezusa na osiołku, który był ciągnięty w procesji dla uczczenia triumfalnego wjazdu do Jerozolimy. Zwyczaj ten zachował się w Tokarni i w Szydłowcu oraz w Austrii w okolicach Insbrucku. W Rosji procesja z osiołkiem była bardziej dostojna. W Nowgorodzie a potem w Moskwie, Patriarcha Moskwy i Wszechrusi, reprezentujący Chrystusa jechał na ośle (a właściwie na koniu ubranym w białą szatę) a bosy car pokornie prowadził procesję.

A co u Bacha?

W Niedzielę Palmową obowiązywał jeszcze w Lipsku wielkopostny zakaz wykonywania muzyki figuratywnej. Był jednak wyjątek od tej reguły. Jeśli 25 marca, czyli Zwiastowanie Pańskie wypadało jeszcze w czasie Wielkiego Postu, uroczystość przekładano właśnie na Niedzielę Palmową i zdejmowano obowiązujące postne zakazy. Dość skomplikowane...

Zachowały się dwie kantaty skomponowane i wykorzystywane przez Bacha na taką podwójną uroczystość. "Wie schön leuchtet der Morgenstern" BWV 1, skomponowana w roku 1725 oraz jedna z najpiękniejszych kantat Bacha - "Himmelskönig, sei willkommen" BWV 182. Kantata ta powstała jeszcze w Weimarze, gdzie wielkopostny czas zakazany nie obowiązywał, dlatego jej tekst, napisany przez Salomona Francka odnosi się wprost do biblijnego przesłania Niedzieli Palmowej. W Lipsku była wykorzystana przez Bacha najprawdopodobniej trzy razy, właśnie w te wyjątkowe dni, kiedy w Niedzielę Palmową obchodzono także święto Zwiastowania: 25 marca 1724 roku, 21 marca 1728 roku oraz jeszcze raz po roku 1728.

Uważa się, że tekst kantaty został napisany przez Salomona Francka. Nie znalazł się on w żadnym z opublikowanych przez niego zbiorów, jednak język, użyte środki stylistyczne oraz brak recytatywów między ariami wskazują na autorstwo właśnie tego weimarskiego poety. Chorał użyty w siódmej części kantaty to przedostatnia (33) strofa hymnu Paula Stockmana "Jesu Leiden, Pein und Tod" opublikowanego po raz pierwszy w roku 1641 w zbiorze „Der Christen Leib-Stücke oder Historia von dem Leiden Christi (…)”.

Kantata składa się z ośmiu części (sonata, chór, recytatyw, 3 arie, chorał, chór) i została rozpisana na trzy głosy solowe (alt, tenor, bas), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny (flet prosty, dwoje skrzypiec, dwie altówki i basso continuo).
Zapraszam do posłuchania dwóch pierwszych części kantaty. Pierwsza to sonata w stylu francuskiej uwertury obrazująca przybycie króla, grana najpierw przez skrzypce i flet solo z akompaniamentem pizzicato, zakończona pięknym, granym już smyczkami tutti, które bardzo przypomina mi Corellego. Druga, tytułowy chór, to pieśń powitalna w formie szybkiej w tempie, niezwykle świeżej i lekkiej fugi.

___________


Johann Sebastian Bach, Kantata "Himmelskönig, sei willkommen" BWV 182
1. Sonata
2. Chór Himmelskönig, sei willkommen
Amsterdam Baroque Orchestra & Choir
Ton Koopman, dyrygent


Himmelskönig, sei willkommen,
Lass auch uns dein Zion sein!
Komm herein,
Du hast uns das Herz genommen.

Królu Niebios, bądź pozdrowion,
Zwól nam Twym Syjonem być!
Do nas wnijdź!
Serca nasze Tyś już wziął.


B!DATE, BACH 333 - 21 marca 2018



BACH 333

Jutro, 21 marca, przypada 333 rocznica urodzin Jana Sebastiana Bacha.

Bach zawsze był dla mnie ważny. Między innymi dlatego, że robi porządek w moim życiu wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebuję.

Bukiet róż Bach, a właściwie jego pomnik, który stoi w bydgoskim Parku Kochanowskiego, dostanie jutro. Dziś z okazji urodzin Bacha i jutrzejszego 6. Europejskiego Dnia Muzyki Dawnej chciałbym przypomnieć innego człowieka, dla którego Johann Sebastian Bach był niezwykle ważny.

W filmie, który przygotowaliśmy, Glenn Gould pięknie mówi o Bachu i jego muzyce. Warto tego posłuchać. Można też przeczytać, bo specjalnie na tę okazję zrobiliśmy polskie tłumaczenie i napisy. Dla mniej cierpliwych: Gould zaczyna swą opowieść około 50. sekundy 😉

A po opowieści Gould prowadzi zespół w kantacie Wiederstehe doch der Sünde, BWV 54. Solo altu wykonuje Russell Oberlin.

Miłego oglądania!


***
CBC, Glenn Gould on Bach
8 kwietnia 1962

Glenn Gould
Russel Oberlin - kontratenor


J.S. Bach, Wiederstehe doch der Sünde, BWV 54

tłumaczenie i napisy: Michał Orzechowski, Marcin Pietras


B!52, Odcinek 70 - Iudica



Jutro piąta niedziela Wielkiego Postu, Iudica. Wzięła swoją nazwę od pierwszych słów Introitu, który był kiedyś na nią przewidziany: Iudica me, Deus, te discerne causam meam de gente non sancta (Wymierz mi, Boże sprawiedliwość i broń mojej sprawy przeciw ludowi, co nie zna litości). Iudica rozpoczynała Okres Męki Pańskiej, czas bezpośredniego przygotowania do misteriów Wielkiego Tygodnia, szczególnie do obrzędów wielkopiątkowych, i dlatego nazywano ją Niedzielą Pasyjną.  W Niemczech z powodu przyjętego zwyczaju przysłaniania krzyża i figur ciemnym suknem jest to Schwarzer Sonntag (Czarna Niedziela). W północnej Anglii piątą niedzielę Wielkiego Postu nazywa się Carlin Sunday. Nazwa pochodzi od potrawy, którą tradycyjnie je się w tę właśnie niedzielę – Carlin Peas – brązowego groszku, który albo tylko się gotuje, albo gotuje i podsmaża na maśle.

Bach nie napisał kantaty na tę niedzielę, w czasie obowiązującego w Lipsku tempus clausum, przygotowywał jednak muzykę, która miała zabrzmieć w kościołach po jego zakończeniu. Pierwszym dniem, podczas którego nie obowiązywał już zakaz wykonywania muzyki figuratywnej był Wielki Piątek, kiedy w kościołach wykonywano muzyczne zestawienia Pasji. O pasjach Bacha napiszę więcej w tekście wielkopiątkowym. Dziś kilka słów o jednej z nich – Johannes-Passion, BWV 245, której będę mógł posłuchać już jutro w sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach w wykonaniu Collegium Vocale Gent pod dyrekcją Philippe Herreweghe.

Pasja św. Jana to jedyne z dużych dzieł Johanna Sebastiana Bacha, które nigdy nie osiągnęło ostatecznej formy. W NOSPR usłyszymy pierwotną wersję, która została wykonana 7 kwietnia 1724 podczas nieszporów wielkopiątkowych w kościele św. Mikołaja. Później Bach poprawiał Pasję przynajmniej 3 razy: w roku 1725, około roku 1732 i pod koniec życia, w roku 1749.

Z miejscem pierwszego wykonania Pasji wiąże się ciekawa historia. Bach zamierzał pierwotnie wykonać Pasję według św. Jana w kościele św. Tomasza, jednak w ostatniej chwili (w Wielki Poniedziałek, 3 kwietnia 1724 roku), Rada wyraziła życzenie, żeby muzyka została wykonana w kościele św. Mikołaja. Znamy dokładne sprawozdanie z wymiany zdań miedzy Radą a kantorem.

Bach był zaniepokojony zmianą miejsca. Wskazał na to, że został już wydrukowany program dla mieszkańców; że u św. Mikołaja nie ma wystarczającej ilości miejsca dla wykonawców oraz że tamtejszy klawesyn jest popsuty. Dodał jednak, że wszystkim tym niedogodnościom można zaradzić po małych kosztach. Rada przychyliła się do stanowiska Bacha i postanowiła wydrukować oraz rozprowadzić wśród wszystkich mieszkańców Lipska i okolic specjalną ulotkę informującą o zmianie miejsca, a także zleciła przygotowanie dodatkowego miejsca dla chórzystów i naprawę klawesynu.

Nie znamy autora zestawienia całego tekstu Pasji. Składa się on z rozdziałów 18 i 19 Ewangelii według św. Jana; cytatów z Ewangelii według św. Mateusza o płaczu św. Piotra po trzykrotnym zaparciu się Jezusa i z Ewangelii według św. Marka o zasłonie świątyni, która rozdarła się na dwoje; chorałów: Herzliebster Jesu, was hast du verbrochen Johanna Heermanna; Vater unser im Himmelreich Marcina Lutra; O Welt, sieh hier dein Leben Paula Gerhardta; Jesu Leiden, Pein und Tod Paula Stockmanna; Christus, der uns selig macht Michaela Weiße; Valet will ich dir geben Valeriusa Herbergera oraz Herzlich lieb hab ich dich, o Herr Martina Schallinga, a także refleksyjnych tekstów wykorzystanych w ariach i ariosach, których autorami są między innymi Barthold Heinrich Brockes i Christian Heinrich Postel.

Johannes-Passion składa się z dwóch części, które były przeznaczone do wykonania przed i po kazaniu. Nie zachował się kompletny manuskrypt pierwotnej wersji z roku 1724. Jej rekonstrukcji dokonano na podstawie kopii pierwszych dziesięciu części przeznaczonych dla wykonawców. Pasja była wykonana przez kameralny zespół solistów, czterogłosowy chór, dwoje skrzypiec, altówkę, dwa flety traverso, dwa oboje, dwa oboje da caccia, dwie viole d’amore, violę da gamba, lutnię oraz basso continuo (wiolonczela, violone, klawesyn i organy).

Przed objęciem przez Bacha stanowiska kantora lipszczanie słuchali w Wielki Piątek prostego zestawienia Męki Pańskiej napisanego około roku 1530 przez Johanna Waltera. Była to właściwie melorecytacja. Jedyną zmianę zaproponował poprzednik Bacha, Johann Kuhnau, który w latach 1721 i 1722 poprowadził skromną, prostą, pełną pokory wokalno-instrumentalną Pasję według św. Marka. To, co pokazał mieszkańcom Lipska Bach - rozmiar dzieła, skład wykonawczy, dramatyzm i teatralność - musiało wywołać w mieszkańcach Lipska szok. Do tematu jeszcze wrócę.




B!52, Odcinek 69 - Laetare





Słowo Introit pojawia się w wielu odcinkach B!52. Jest tak przede wszystkim, dlatego, że nazwy części niedziel w roku liturgicznym wielu wyznań chrześcijańskich pochodzą od jego pierwszych słów w języku łacińskim. Jest tak nadal, mimo tego, że łacina nie jest już językiem liturgicznym większości z nich. Początek Introitu dał też nazwy konkretnym rodzajom nabożeństwa, np. roratom (od słów Rorate coeli desuper et nubes pluant Iustum, czyli Spuśćcie rosę, niebiosa, z wysoka, a obłoki niech zleją deszczem Sprawiedliwego), czy mszy za zmarłych, Requiem (od słów Requiem æternam dona eis, Domine: et lux perpetua luceat eis, czyli Odpoczywanie wieczne racz im dać, Panie, i światłość wiekuistą na nich.)

Mówiony bądź śpiewany Introit (od łacińskiego introitus, wejście) otwiera uroczyste obrzędy eucharystyczne (np. mszę w katolicyzmie czy nabożeństwo luterańskie). Składa się z antyfony, wersetu z psalmu oraz formuły Gloria Patri. Jest częścią Proprium, czyli tej części nabożeństwa, która zmienia się w zależności od okresu w roku liturgicznym, czy konkretnej okazji.

Jutro czwarta niedziela w Wielkim Poście. Jej nazwa - Laetare - także pochodzi od pierwszych słów przypisanego do niej Introitu:

Lætáre, Ierúsalem, et convéntum fácite omnes qui dilígitis eam: gaudéte cum lætítia, qui in tristítia fuístis: ut exsultétis et satiémini ab ubéribus consolatiónis vestræ.
Lætátus sum in his quæ dicta sunt mihi: in domum Dómini íbimus.

Wesel się, Jeruzalem! A wszyscy, którzy ją miłujecie, śpieszcie tu gromadnie. Cieszcie się i weselcie, którzyście się smucili, radujcie się i nasyćcie się z piersi pociechy waszej.
Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Pójdziemy do domu Pańskiego! Iz 66,10-11; Ps 121 (122), 1

Laetare była kiedyś dniem oddechu od okresu pokuty, nawet kolor szat liturgicznych zmieniał się tego dnia ze zwyczajnego dla Wielkiego Postu fioletu w kolor różowy. Tylko dwa razy do roku można zobaczyć księdza w różowym - w trzecią niedzielę Adwentu (Gaudete) i właśnie w Laetare, stąd jej angielska nazwa Rose Sunday. Choć słowo rose oznacza w tym przypadku nie tylko różowa, ale także różana. Tego dnia papież zwykł bowiem święcić złote róże, które były potem wysyłane do katolickich monarchów.

Są i inne tradycje związane z czwartą niedzielą Wielkiego Postu. W wielu krajach Europy służba otrzymywała wtedy dzień wolny na odwiedzenie swoich macierzystych kościołów. Było to okazją także do odwiedzin swoich własnych matek i wręczania im prezentów, dlatego w krajach anglojęzycznych przyjęła się dla tej niedzieli nazwa Mothering Sunday, w niektórych przerodziło się to po prostu w Dzień Matki (np. w Wielkiej Brytanii i Irlandii).

Niedziela Środopostna, bo taka jest jej dawna polska nazwa, pozwalała na oddech od rygorów Wielkiego Postu. Na ołtarzach pojawiały się kwiaty, wolno było grać na organach, jeśli ktoś miał taką wolę mógł wziąć w tę niedzielę ślub, którego w inne dni Wielkiego Postu nie udzielano. Wypatrywano też z utęsknieniem znaków budzącej się do życia przyrody... W niektórych krajach do dzisiaj panuje zwyczaj jedzenie tego dnia potraw w różowym kolorze (np. deserów truskawkowych).

Johann Sebastian Bach nie napisał - z powodu tempus clausum - żadnej kantaty na Laetare. Zapraszam więc dzisiaj do posłuchania Introitu. Lætáre, Ierúsalem! Raduj się Jerozolimo!





B!52, Odcinek 68 - Oculi



"Niemieckie poetki galante, ich genialne i miłe próbki, razem z Aneksem o tych zagranicznych damach, które dzięki pięknej poezji stały się również znane w zaciekawionym świecie, i z Przedmową. O tym, że rodzaj żeński jest tak samo zręczny w nauce, jak męski."

To pełny tytuł najbardziej znanego zbioru zbioru Georga Christiana Lehmsa - Teuschlands galante Poetinnen. Dziś wydaje się seksistowski, trzy wieki temu było wprost przeciwnie...

Georg Christian Lehms był legniczaninem. Urodził się w 1684 roku w Legnicy. Po ukończeniu gimnazjum w Zgorzelcu i Uniwersytetu w Lipsku służył przez pewien czas na dworze w Weißenfels. W roku 1710 przyjął stanowisko bibliotekarza i poety dworskiego w Darmstadt, gdzie jeszcze przed rokiem 1713 został mianowany członkiem roady książęcej Ernsta Ludwiga von Hessen-Darmstadt. Zmarł na gruźlicę 15 maja 1717 roku. Oprócz wspomnianego już zbioru o niemieckich poetkach, pisał libretta do oper, wiersze oraz - pod pseudonimem Pallidor - powieści w stylu galante. Jest też autorem zbiorów tekstów do kantat komponowanych przez Christopha Graupnera i Gottfrieda Grünewalda na potrzeby dworu w Darmstadt. Jednym z takich zbiorów jest Gottgefälliges Kirchen Opffer wydany w roku 1711.

Nie wiadomo, czy Jan Sebastian Bach i Georg Christian Lehms znali się osobiście. Bach posiadał jednak z pewnością zbiór tekstów Lehmsa, pochodzą bowiem z niego libretta aż 10 kantat, między innymi właśnie Widerstehe doch der Sünde, BWV 54 napisanej przez Jana Sebastiana Bacha na przypadającą jutro trzecią niedzielę Wielkiego Postu, Oculi.

Do lat siedemdziesiątych XX wieku uważano, że kantata jest niekompletna. Składa się z zaledwie dwóch arii  rodzielonych recytatywem. Na początku lat siedemdziesiątych XX wieku - kiedy światło dzienne ujrzał zbiór Georga Christiana Lehmsa - okazało się, że niczego w niej nie brakuje. W związku z tym, że tekst Lehmsa dotyczący tragicznych konsekwencji grzechu był przeznaczony na niedzielę Oculi, wyjaśniona została przy okazji zagadka, na jaką okazję Bach napisał kantatę Widerstehe doch der Sünde. Do tej pory uważano, że kantata powstała na siódmą niedzielę po Trójcy Świętej w roku 1714, kiedy czytania także dotyczyły znaczenia grzechu. Teraz powszechna jest opinia, że kantata została wykonana po raz pierwszy w Weimarze 4 marca 1714 roku, zaledwie dwa dni po tym, jak Bach został kapelmistrzem tamtejszego dworu książęcego.

Kantata została rozpisana na alt solo, dwoje skrzypiec, dwie altówki i basso continuo. Znamy ją z manuskryptu sporządzonego przez weimarskiego ucznia Bacha - Johanna Tobiasa Krebsa (tekst) oraz organistę kościoła św. Piotra i św. Pawła a prywatnie przyjaciela Bacha - Johanna Gottfrieda Walthera. Rozpoczynająca kantatę aria została później użyta - z innym tekstem - w zaginionej Pasji według św. Marka.

Zapraszam do posłuchania arii Widerstehe doch der Sünde w wykonaniu Andreasa Scholla i Collegium Vocale Gent pod dyrekcją Philippe Herreweghe. Craig Smith z portalu Emannuel Music pisze o tej arii tak:


Aria zaczyna się od ostrego i szokującego dysonansu w orkiestrze. Wspaniałe, płynące frazy rozbudowują się, jak warstwy aksamitu na dysonansowym basie. Ekspresyjna partia wokalna jest jak bogate runo na wielu poziomach cudownej, chromatycznej harmonii...

 Widerstehe doch der Sünde,
Sonst ergreifet dich ihr Gift.

Lass dich nicht den Satan blenden;
Denn die Gottes Ehre schänden,
Trifft ein Fluch, der tödlich ist.

 Przeciwstawiaj się grzechowi
Bo jad jego truje, choć urok uwodzi.

Szatana sztuczki oślepić cię mają.
Na tych, co Bożą chwalę spotwarzają
Spada przekleństwo i śmierć ich ugodzi.

B!52, Odcinek 66 - Invocabit



W zeszłym roku nie było jeszcze bloga, pozwalam sobie więc przypomnieć w cyklu B!52 ubiegłoroczny, nieco uzupełniony tekst przeznaczony na jutrzejszą niedzielę.

***

Wstępna – Invocabit, Sucha - Reminiscere, Głucha – Oculi, Środopostna – Laetare, Czarna - Judica, Palmowa – Palmarum. To nazwy kolejnych niedziel Wielkiego Postu, czasu przygotowania do Wielkanocy.

Jutro pierwsza z nich, Niedziela Wstępna, nazywana również Czterdziesiątnicą, Quadragesima lub Invocabit, od słów Introitu na tą niedzielę:

invocabit me et exaudiam eum cum ipso ero in tribulatione eruam eum et glorificabo

"Będzie wołał ku mnie, a ja go wysłucham, z nim jestem w ucisku, wyrwę go i uwielbię go."
(Ps 91, 15)

Ciekawa tradycja związana z tą niedzielą zachowała się w Luksemburgu, gdzie organizowane są Buergbrennen; wielkie ogniska, w których pali się między innymi wyschnięte bożonarodzeniowe choinki i które mają wygnać zimę a zaprosić wiosnę (taka sobie odmiana polskiego topienia Marzanny albo Entierro de la Sardina, Pogrzebu Sardynki, w którym miałem okazję uczestniczć w środę w Alcalá de Henares). Tradycja ta zachowała się w graniczących z Luksemburgiem częściach Niemiec (Burgbrennen) oraz Francji i Belgii (Dimanche des Brandons).

Wracamy jednak do Bacha i do Lipska. Wielki Post był w połowie XVIII wieku tempus clausum w związku z czym Jan Sebastian miał urlop od pisania kantat (z małymi wyjątkami o czym przy innej okazji). Przez następne niedzielę będę więc proponować posłuchanie kantat, które powstały trochę "obok" cyklu liturgicznego.

Jedną z nich jest kantata Gottes Zeit ist die allerbeste Zeit, BWV 106. Manuskrypt Bacha zaginął, natomiast zgodnie uważa się tę kantatę za jedną z najwcześniejszych. Powstała w 1707 lub 1708 roku, kiedy Bach był organistą w kościele św. Błażeja w Mühlhausen. Z okazji pogrzebu. Czyjego? Tego do końca nie wiadomo, ale źródła wskazują albo na pogrzeb wuja Bacha, Tobiasa Lämmerhirta, albo byłego burmistrza Mühlhausen - Adolpha Streckera (na co może wskazywać podobieństwo przekazu tekstu kantaty i kazania wygłoszonego na pogrzebie burmistrza). Najwcześniejszy odpis kantaty, sporządzony ręką Christiana Friedricha Penzela, pochodzi z roku 1768 i to właśnie on wprowadza zwyczajową nazwę Actus tragicus.

Tekst kantaty traktujący o przemijaniu, przygotowaniu do śmierci i o umieraniu został zaczerpnięty z Biblii oraz z hymnów napisanych przez Marcina Lutra i Adama Reusnera. "Muzyka do walki z boleścią" - tak krótko scharakteryzował Actus tragicus John Elliot Gardiner. Kantata została rozpisana na cztery głosy solowe (sopran, alt, tenor bas) i mały zespół instrumentalny (dwa proste flety altowe, dwie viole da gamba i basso continuo.

Zapraszam do posłuchania tej kantaty w wykonaniu Amsterdam Baroque Orchestra & Choir pod dyrekcją Tona Koopmana. Miałem przyjemność obserwować wczoraj Tona Koopmana w akcji w Filharmonii Narodowej w Warszawie. O czym już wkrótce.

Gottes Zeit ist die allerbeste Zeit.
In ihm leben, weben und sind wir,
solange er will.
In ihm sterben wir zur rechten Zeit, wenn er will.

Boży czas, to czas ze wszystkich najlepszy.
W nim żyjemy, poruszamy się; w nim jesteśmy.
Gdy Bóg zechce - umieramy. Zawsze we właściwym czasie.


B!52, Odcinek 57 - Dominica post Nativitatem



Jutro pierwsza niedziela po Bożym Narodzeniu. Zachowały się trzy kantaty Johanna Sebastiana Bacha napisane na tę okazję: Tritt auf die Glaubensbahn, BWV 152; Das neugeborne Kindelein, BWV 122 oraz Gottlob! nun geht das Jahr zu Ende, BWV 28, która została wykonana po raz pierwszy 30 grudnia 1725 roku.

Gottlob! nun geht das Jahr zu Ende, BWV 28 jest jedyną znaną kantatą skomponowaną przez Bacha w Lipsku, do której libretto napisał Erdmann Neumeister. Tekst wyraża dziękczynienie za dobro udzielone przez Boga w starym roku i prośbę o błogosławiony, wolny od cierpienia nadchodzący nowy rok. Neumeister oprócz własnej poezji wykorzystał także w części drugiej pierwszą strofę hymnu Johanna Gramanna Nun lob, mein Seel, den Herren z 1530 roku, w ostatnim chorale szóstą strofę hymnu Paula Ebera Helft mir Gotts Güte preisen z roku 1580, a w części czwartej cytat z Księgi Jeremiasza: Cieszyć się będę, wyświadczając im dobrodziejstwa, osadzę ich trwale w tej ziemi - z całego serca i z całej swojej duszy. (Jr 32, 41).

Kantata, czy jak nazwał swój utwór Johann Sebastian Bach - Concerto,  składa się z sześciu części i została rozpisana na cztery głosy solowe (sopran, alt, tenor, bas), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny: trzy oboje, cynk, trzy puzony, dwoje skrzypiec, altówkę i basso continuo. 

Zapraszam do posłuchania otwierającej kantatę arii sopranowej w wykonaniu Joanne Lunn i English Baroque Soloists pod dyrekcją Johna Eliota Gardinera. Craig Smith z  Emmanuel Music pisze o tej arii, że "jest jak cudownie energetyczna, żywa opowieść. Zastosowane figury nadają utworowi zmiennego i atrakcyjnego charakteru. Wyraźnie czuć podekscytowanie z nadchodzącego końca roku. Partia sopranu jest wirtuozowska a melizmaty nieregularne i nieprzewidywalne. Po raz kolejny zdumiewają wymagania, jakie Bach stawiał swoim prowincjonalnym śpiewakom..."

Gottlob! nun geht das Jahr zu Ende,
Das neue rücket schon heran.
Gedenke, meine Seele, dran,
Wieviel dir deines Gottes Hände
Im alten Jahre Guts getan!
Stimm ihm ein frohes Danklied an;
So wird er ferner dein gedenken
Und mehr zum neuen Jahre schenken.

Żyw Bóg! Już rok się kończy właśnie
A nowy zbliża się już w czas,
Więc pomyśl o tym duszo ma
Jak wiele tobie ręce Boże 
W tym starym roku dały dóbr.
Radosną pieśń więc jemu strój
By nadal ciebie wżdyć pamiętał
I w nowym roku więcej dawał.





B!52, Odcinek 56 - Nativitatis



W pierwszej połowie XVIII wieku święta Bożego Narodzenia obchodzono przez trzy dni. stąd tak duża liczba utworów napisanych przez Johanna Sebastiana Bacha na tę okazję. Do dzisiaj - oprócz innych kompozycji - zachowały się kantaty:

na pierwszy dzień Świąt: Christen, ätzet diesen Tag, BWV 63; Gelobet seist du, Jesu Christ, BWV 91; Unser Mund sei voll Lachens, BWV 110; Ehre sei Gott in der Höhe, BWV 197a; Gloria in excelsis Deo, BWV 191;

na drugi dzień Świąt: Darzu ist erschienen der Sohn Gottes, BWV 40; Christum wir sollen loben schon, BWV 121; Selig ist der Mann, BWV 57;

na trzeci dzień Świąt: Sehet, welch eine Liebe hat uns der Vater erzeiget, BWV 64; Ich freue mich in dir, BWV 133; Süßer Trost, mein Jesus kömmt, BWV 151.

Szczególne miejsce wśród kompozycji bożonarodzeniowych zajmuje jednak Oratorium na Boże Narodzenie, BWV 248. Weihnachtsoratorium zostało napisane przez Johanna Sebastiana Bacha na sezon świąteczny 1734/1735 i składa się z sześciu wykonywanych wtedy oddzielnie kantat. Pierwsza (na Boże Narodzenie) opowiada o narodzinach Jezusa, druga (na drugi dzień Świąt) opisuje ogłoszenie Bożego Narodzenia pasterzom, trzecia (na 27 grudnia) - adorację Dzieciątka przez pasterzy, czwarta (na Nowy Rok) - obrzezanie i nazwanie imieniem Jezus, piąta (na pierwszą niedzielę po Nowym Roku) - podróż Mędrców ze Wschodu i szósta (na Objawienie Pańskie, Trzech Króli) traktuje o adoracji Jezusa przez Mędrców. Nazwę „Oratorium” nadał cyklowi kantat sam Bach, dopisując na dole pierwszych stron manuskryptów wszystkich kantat dopisek Pars (część) - odpowiedni numer kantaty - Oratorii (oratorium), na kantacie szóstej dopisując „Ultima” – ostatnia. Na manuskrypcie znajdują się także dopiski na temat miejsca wykonania każdej kantaty, wiemy więc dokładnie w jakie dni i w którym lipskim kościele były wykonywane poszczególne kantaty:

1. Kantata Jauchzet, frohlocket! auf, preiset die Tage: 25 grudnia 1734, wcześnie rano w kościele św. Mikołaja, po południu w kościele św. Tomasza;

2. Kantata Und es waren Hirten in derselben Gegend: 26 grudnia 1734, rano w kościele św. Tomasza, po południu w kościele św. Mikołaja;

3. Kantata Herrscher des Himmels, erhöre das Lallen: 27 grudnia 1734, rano w kościele św. Mikołaja;

4. Kantata Fallt mit Danken, fallt mit Loben: 1 stycznia 1735, rano w kościele św. Tomasza, po południu w kościele św. Mikołaja;

5. Kantata Ehre sei dir, Gott, gesungen: 2 stycznia 1735, rano w kościele św. Mikołaja;

6. Kantata Herr, wenn die stolzen Feinde schnauben: 6 stycznia 1735, rano w kościele św. Tomasza, po południu w kościele św. Mikołaja.

W Oratorium na Boże Narodzenie arie i chóry - z wyjątkiem arii altowej Schliesse, mein Herze, dies selige Wunder z trzeciej kantaty i chóru Ehre sei dir, Gott, gesungen z piątej kantaty - pochodzą z wcześniejszych kompozycji Johanna Sebastiana Bacha, świeckich kantat napisanych w latach 1722 i 1734:  Laßt uns sorgen, laßt uns wachen (Hercules auf dem Scheidewege), BWV 213 (na 11. urodziny księcia Friedricha Christiana, następcy tronu Saksonii), Tönet, ihr Pauken! BWV 214 (na urodziny Marii Josephy, królowej Polski i elektorowej Saksonii) oraz Preise dein Glücke, gesegnetes Sachsen, BWV 215 (na rocznicę wyboru Augusta III, elektora Saksonii na króla Polski). Bach nadał całości spójny plan tonalny, wprowadził sinfonię przed druga kantata i dodał nowe recytatywy, oraz chorały przystosowując poprzednie utwory do religijnego libretta napisanego przez Picandra.

Kantaty wchodzące w skład Weihnachtsoratorium były przeznaczone do wykonania na różne składy wokalno-instrumentalne. Najbardziej rozbudowana jest w tym zakresie pierwsza kantata, która została rozpisana na cztery glosy solowe (sopran, alt, tenor bas), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny złożony z 3 trąbek, kotłów, 2 fletów traverso, 2 obojąó, 2 obojów d'amore, 2 skrzypiec, altówki i basso continuo. Zapraszam do posłuchania pierwszej części z tej właśnie kantaty, chóru Jauchzet, frohlocket, auf, preiset die Tage w wykonaniu RIAS-Kammerchor i Akademie für Alte Musik Berlin pod dyrekcją René Jacobsa.


Jauchzet, frohlocket! auf, preiset die Tage,
Rühmet, was heute der Höchste getan!
Lasset das Zagen, verbannet die Klage,
Stimmet voll Jauchzen und Fröhlichkeit an!

Dienet dem Höchsten mit herrlichen Chören,
Lasst uns den Namen des Herrschers verehren!

Wstańcie, śpiewajcie, radosne dni chwalcie,
Sławcie, co dzisiaj uczyni! wam Pan!
Skargi porzućcie, wahanie wygnajcie,
Bo trzeba radosne dziś śpiewy wznieść wam!

Służcie więc Panu w chórach przewspaniałych!
Uwielbić pośpieszcie imię Pana chwały!

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!


B!52, Odcinek 55 - Advent IV



Jutro Wigilia, która w tym roku przypada w czwartą niedzielę Adwentu. Wiemy o dwóch kantatach napisanych przez Johanna Sebastiana Bacha na ostatnią niedzielę przed Bożym Narodzeniem. O jednej z nich - Herz und Mund und Tat und Leben, BWV 147a - pisałem już przy innej okazji. Powstała w Weimarze na czwartą niedzielę Adwentu w roku 1716, w Lipsku została rozszerzona i wykonana w święto Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny 2 lipca 1723. Z tej właśnie wersji pochodzi słynne Jesu, Joy of Man's Desiring. Więcej o Herz und Mund und Tat und Leben możecie przeczytać w Odcinku 28 - Visitatio Mariae.

Drugą kantatą na ostatnią niedzielę Adwentu jest Bereitet die Wege, bereitet die Bahn, BWV 132. Kantata powstała w Weimarze i została wykonana 22 grudnia 1715 roku w kaplicy zamkowej. Utwór składa się z sześciu części i został rozpisany na cztery głosy solowe (sopran, alt, tenor, bas), czterogłosowy chór w ostatnim chorale oraz zespół instrumentalny złożony z oboju, dwojga skrzypiec, altówki, wiolonczeli i basso continuo z fagotem. Bach dopisał własnoręcznie w tytule: Dominicâ 4. Advent Xsti. Concerto á 9.

Nie zachowała się muzyka do kończącego kantatę chorału Ertöt uns durch deine Güte. Przyjęło się wykorzystywać więc muzykę do opartego na tym samym tekście finałowego chorału z kantaty Ihr, die ihr euch von Christo nennet,  BWV 164.

Libretto kantaty Bereitet die Wege, bereitet die Bahn, BWV 132 zostało napisane przez Salomona Francka i opublikowane w jego zbiorze Evangelisches Andachts-Opffer. Wspomniany już ostatni chorał pochodzi z piątej strofy hymnu Elisabeth Cruciger Herr Christ, der einig Gotts Sohn z roku 1524. Tekst jest ściśle związany z czytanym tego dnia w kościołach fragmentem Ewangelii wg św. Jana o świadectwie św. Jana Chrzciciela, który cytuje proroctwo Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Pana, prostujcie na pustyni ścieżkę naszego Boga. 

Zapraszam do posłuchania początkowej arii z BWV 132 w wykonaniu Barbary Schlick (sopran) oraz Amsterdam Baroque Orchestra pod dyrekcją Tona Koopmana. Jej tekst Salomon Franck oparł właśnie na cytacie z księgi Izajasza. Co ciekawe, te same słowa zostały opracowany w początkowym accompagnato Comfort ye, comfort ye my people z oratorium Mesjasz Georga Friedricha Händla. John Eliot Gardiner pisze o tym tak: "BWV 132 to utwór intymny (...), trudno wyprzeć z głowy porównanie do accompagnato z Mesjasza Händla. Prawdę mówiąc, w przygotowywaniu drogi Panu sopran Bacha ma znacznie trudniejsze zadanie, niż tenor Händla...


Bereitet die Wege, 
bereitet die Bahn!

Bereitet die Wege
Und machet die Stege
Im Glauben und Leben
Dem Höchsten ganz eben,
Messias kömmt an!

Gotujcie już drogi, 
gotujcie już szlak.

Gotujcie już drogi, 
prostujcie już ścieżki
We wierze i w życiu
Wielkiemu nam Panu.
Mesjasz jest tuż!





B!52, Odcinek 51 - Trinitatis XXIV



Zachowały się dwie kantaty napisane przez Bacha na przypadającą jutro 24. niedzielę po Trójcy Świętej: Ach wie flüchtig, ach wie nichtig, BWV 26 oraz O Ewigkeit, du Donnerwort, BWV 60 wykonana po raz pierwszy 7 listopada 1723 roku w Lipsku.

W warstwie tekstowej kantatę otwiera pierwsza zwrotka hymnu Johanna Rista O Ewigkeit, du Donnerwort z roku 1642. Zarówno tekst hymnu, jak i następującej po nim poezji nieznanego autora zostały ułożone w dialog altu - Trwogi (Furcht), wyrażającej lęk przed śmiercią i wstrząśniętej przerażającym wezwaniem do wieczności oraz tenora - Nadziei (Hoffung), która głosi, że pocieszenie można znaleźć tylko w Jezusie i należy bezgranicznie wierzyć w boże miłosierdzie. 

W części czwartej z Trwogą rozmawia już głosem basowym sam Duch Święty wygłaszając trzykrotnie zdanie zaczerpnięte z 14. Rozdziału Apokalipsy św. Jana: Błogosławieni są odtąd umarli, którzy w Panu umierają. Kończący kantatę chorał to piąta zwrotka hymnu Joachim Burmeistera Es ist genug z roku 1662. 

Pięcioczęściowa kompozycja została rozpisana na trzy głosy solowe (alt, tenor i bas), czterogłosowy chór w finałowym chorale oraz zespół instrumentalny złożony z rogu, dwóch obojów d’amore, dwojga skrzypiec, altówki i basso continuo.

Zapraszam do posłuchania fantazji chorałowej otwierającej kantatę O Ewigkeit, du Donnerwort, BWV 60. John Eliot Gardiner nazywa ją uderzającą. Stawia ją też pomiędzy stylem concitato Monteverdiego (wzburzony styl charakteryzujący się stosowaniem parlanda i szybkich repetycji), a figurami zastosowanymi przez Ludwiga van Beethovena na początku V Symfonii. Sporo w tym prawdy.


Furcht

O Ewigkeit, du Donnerwort,
O Schwert, das durch die Seele bohrt,
O Anfang sonder Ende!
O Ewigkeit, Zeit ohne Zeit,
Ich weiß vor großer Traurigkeit
Nicht, wo ich mich hinwende;
Mein ganz erschrocknes Herze bebt
Dass mir die Zung am Gaumen klebt.

Hoffung

Herr, ich warte auf dein Heil.

Trwoga

Wieczności, jakież gromy ślesz!
O mieczu, co me wnętrze tniesz,
Początku bez skończenia!
O czasie, co bez czasu trwa,
Przejęty trwogą, nie wiem ja,
Gdzie szukać pocieszenia.

Nadzieja

Zbawienia Twego oczekuję, Panie.

O Ewigkeit, du Donnerwort, BWV 60 (1/5)
Ton Koopman
Amsterdam Baroque Orchestra & Choir



B!52, Odcinek 47 - Festo Reformationis





W cyklu B!52 dotarliśmy do Święta Reformacji. W tym roku jest ono obchodzone szczególnie uroczyście, jutro przypada bowiem nie tylko 500. rocznica ogłoszenia przez Marcina Lutra w Wittenberdze 95 tez, u których podstaw leżała Reformacja (31 października 1517 roku). 150 lat później książę-elektor Saksonii, Johann Georg II z dynastii Wettynów, ustalił jednolitą dla wszystkich protestantów datę 31 października jako Święto Reformacji. Utrwaliła się ona jednak dopiero w roku 1717.  

Zachowały się dwie kantaty Johanna Sebastiana Bacha napisane na Reformationstag: Gott der Herr ist Sonn und Schild, BWV 79 oraz Ein feste Burg ist unser Gott, BWV 80.

Kantata Ein feste Burg ist unser Gott, BWV 80 przybrała za życia Johanna Sebastiana Bacha przynajmniej 4 wersje. Pierwotnie nie była przeznaczona na Święto Reformacji. Johann Sebastian Bach skomponował ją w Weimarze na trzecią niedzielę Wielkiego Postu (Oculi) roku 1715 do tekstu Salomona Francka. Wykonana w kaplicy weimarskiego zamku książęcego wersja kantaty, która jest oznaczona w katalogu Bach-Werke-Verzeichnis jako BWV 80a, nie zawierała słynnego chóru początkowego i dlatego ma też inny tytuł: Alles, was von Gott geboren. Po raz drugi kantata zabrzmiała w Lipsku już z okazji Święta Reformacji - 31 października 1723 (jak sugeruje Christoph Wolff) lub 1724 roku (Philippe i Gérard Zwang). W tej wersji Bach umieścił już na początku opracowanie pierwszej zwrotki chorału Marcina Lutra Ein feste Burg ist unser Gott

Kolejny raz kantata została wykonana pomiędzy rokiem 1727 a 1731 i to właśnie zapis tej wersji (choć niekompletny) zachował się jako jedyny sporządzony przez samego Johanna Sebastiana Bacha. Fragmenty tego autografu są zachowane w Muzeum Adama Mickiewicza w Paryżu (część Albumu Muzycznego Marii Szymanowskiej), Rosyjskiej Bibliotece Narodowej w Sankt Petersburgu oraz w prywatnej kolekcji Williama H. Scheide z Princeton, New Jersey (obecnie depozyt w Prudential).

Po raz czwarty kantata Ein feste Burg ist unser Gott została wykonana w latach czterdziestych XVII wieku, a jej odpis ręki Johanna Christopha Atnickola, zięcia Bacha, zawiera już uroczysty chorał początkowy, który znamy ze współczesnych wykonań. Wersja ta została już po śmierci Johanna Sebastiana Bacha uzupełniona przez Wilhelma Friedmanna Bacha o partie trąbek i kotłów. Dawniej ta właśnie wersja uchodziła za oryginalną. Użycie trąbek, które były traktowane jako instrumenty królewskie, byłoby w czasach Bacha w muzyce na Święto Reformacji niestosowne, ponieważ w 1697 roku (w czasie starań o wybór na króla Polski) książę-elektor Saksonii August Mocny zmienił  wiarę z luterańskiej na katolicką.

Ostateczny tekst kantaty Ein feste Burg ist unser Gott, BWV 80 jest złożony ze wszystkich czterech zwrotek hymnu Marcina Lutra oraz z poezji Salomona Francka i dotyka podstawowej zasady wiary luterańskiej – Sola scriptura, sola fide, sola gratia (Tylko pismo, tylko wiara, tylko łaska). 

Kompozycja składa się z ośmiu części i została rozpisana na cztery głosy solowe (sopran, alt, tenor, bas), czterogłosowy chór oraz zespół instrumentalny złożony z trzech obojów, dwóch obojów d’amore, oboju da caccia (lub taille), dwojga skrzypiec, altówki, wiolonczeli i basso continuo. Jak już wspomniałem, skład ten został rozszerzony przez Wilhelma Fridmanna Bacha o trzy trąbki i kotły w częściach pierwszej i piątej.

Zapraszam do posłuchania pierwszej części kantaty Ein feste Burg ist unser Gott, BWV 80 w wykonaniu La Chapelle Royale i Collegium Vocale pod dyrekcją Philippe Herreweghe. Ta uroczysta fantazja chorałowa stylem nawiązuje do motetu, formy obowiązującej w polifonii wokalnej z czasów Marcina Lutra.

Ein feste Burg ist unser Gott,
Ein gute Wehr und Waffen;
Er hilft uns frei aus aller Not,
Die uns itzt hat betroffen.
Der alte böse Feind,
Mit Ernst er's jetzt meint,
Groß Macht und viel List
Sein grausam Rüstung ist,
Auf Erd ist nicht seinsgleichen.

Warownym grodem jest nasz Bóg,
Orężem nam i zbroją.
Wybawia On ze wszelkich trwóg,
Co nas tu niepokoją! Stary,
chytry wróg czyha,
By nas zmógł; swych mocy złych rój
Prowadzi na nas w bój,
Na ziemi któż mu sprosta?










B!52, Odcinek 42 - Trinitatis XVI

 
Jutro szesnasta niedziela po Trójcy Świętej. Zachowały się cztery kantaty napisane przez Johanna Sebastiana Bacha na tę niedzielę: Komm, du süße Todesstunde, BWV 161; Christus, der ist mein Leben, BWV 95; Liebster Gott, wenn werd ich sterben?, BWV 8 oraz Wer weiß, wie nahe mir mein Ende?, BWV 27 - wszystkie dotyczą czytanego w czasie liturgii fragmentu Ewangelii według św. Łukasza o wskrzeszeniu młodzieńca z Nain. Ale to tylko pretekst, bo libretta podkreślają luterańską tęsknotę za śmiercią (najlepiej jak najszybszą!) jako przejściem do radości życia wiecznego. Jak w pięknej metaforze z pierwszej części kantaty Komm, du süße Todesstunde, BWV 161 (Przyjdź słodka chwilo śmierci mej, by duch mój, miodu zdrój mógł spożywać z paszczy lwiej) albo w finałowym chorale z tej kantaty :
 
Der Leib zwar in der Erden

Von Würmen wird verzehrt,

Doch auferweckt soll werden,

Durch Christum schön verklärt,

Wird leuchten als die Sonne

Und leben ohne Not

In himml'scher Freud und Wonne.

Was schadt mir denn der Tod?

Me ciało będzie w ziemi,
Robaki zjedzą je.
Lecz Chrystus z martwych zbudzi,
I przeobrazi mnie.
I będę lśnić jak słońce,
Bez trosk w Niebiosach żyć,
Radośnie będzie, błogo,
Cóż śmierć więc szkodzi mi?

Kantata  Komm, du süße Todesstunde (Przyjdź słodka chwilo śmierci), BWV 161, powstała w Weimarze, gdzie została wykonana 27 września 1716 roku. Bach powtórzył ją potem w Lipsku, choć z zupełnie innej okazji - na święto Oczyszczenia Najświętszej Marii Panny, które przypada 2 lutego.

Libretto do Komm, du süße Todesstunde, podobnie jak libretta większości kantat weimarskich napisał Salomon Franck (1659-1725). Pochodzi ono z opublikowanego w roku 1715 zbioru Evangelisches Andachts-Opffer i oprócz oryginalnej poezji Francka zawiera także czwartą zwrotkę hymnu Christopha Knolla Herzlich tut mich verlangen.

Kantata składa się z sześciu części i została rozpisana na 2 głosy solowe (alt i tenor), czterogłosowy chór i zespół instrumentalny złożony z dwóch fletów prostych, dwojga skrzypiec, altówki, organów oraz basso continuo. W wersji wykonanej w Lipsku kantata została przetransponowana z C-dur do Es-dur a flety proste zostały zamienione fletami traverso.

Utwór jest bardzo spójny muzycznie, opiera się bowiem na melodii jednego tylko chorału, która jest przetwarzana, bądź przytaczana we wszystkich częściach. A chorał to nie byle jaki. Kojarzymy go wszyscy z Pasji według św. Mateusza, gdzie pojawia się aż pięć razy. O melodii, która jest znana pod tytułem O Haupt voll Blut und Wunden i którą wszyscy kojarzą przede wszystkim z Bachem, a która wyrosła z pieśni miłosnej Hansa Leo Haßlera (1564-1612) pisałem już w tekstach Historia jednego chorału - początek oraz Historia jednego chorału - cz. 2. Jeśli macie ochotę, zapraszam do ich przeczytania. 

Dzisiaj proponuję obejrzenie klipu z piątą częścią kantaty Komm, du süße Todesstunde, BWV 161 - chórem Wenn es meines Gottes Wille w wykonaniu  Collegium Vocale Gent pod dyrekcją Philippe Herreweghe.

Końcówka filmu to bonus track :)


Wenn es meines Gottes Wille,
Wünsch ich, dass des Leibes Last
Heute noch die Erde fülle,
Und der Geist, des Leibes Gast,
Mit Unsterblichkeit sich kleide
In der süßen Himmelsfreude.
Jesu, komm und nimm mich fort!
Dieses sei mein letztes Wort.


Niechby dziś się spodobało
Bogu memu rzec już „dość":
W grób niech idzie moje ciało,
A duch - mego ciała gość -
Wdzieje strój nieśmiertelności
Wśród słodyczy i radości.
Jezu, przyjdź i przyjmij mnie!
To ostatnie słowo me.